OMÓWIENIE BUDOWY CHŁODZENIA
radiator
XPG Maestro Plus 62DA wygląda znajomo, ponieważ wykorzystuje sprawdzoną konstrukcję radiatora typu dual-tower. Jako że jest to edycja „Plus”, na szczycie obu wież znajduje się duży, płaski panel, który w całości przykrywa stosy finów. Sprawia on, że konstrukcja wygląda niezwykle czysto i nowocześnie – gdy urządzenie jest wyłączone, panel jest jednolitą, błyszczącą, czarną taflą bez żadnych widocznych akcentów czy logotypów. Zmienia się to dopiero po uruchomieniu komputera, co widać w dalszej części testu.
Przy całkowitej masie 1400 gram (z wentylatorami i panelem) XPG Maestro Plus 62DA to kawał solidnego metalu. Dla porównania, standardowe chłodzenie niedawno testowane chłodzenie 42SA waży zaledwie 571 gram.


Obie wieże radiatora są w całości czarne, co odróżnia ten model od standardowych, srebrnych konstrukcji aluminiowych. XPG Maestro Plus 62DA wykorzystuje wykończenie typu „total black” na całej powierzchni, co przypomina efekt znany z serii chromax.black od Noctuy. Dołączone wentylatory również są czarne, a ich masywne ramki zapobiegają ucieczce powietrza boczno-kanałowej, wymuszając jego przepływ bezpośrednio przez radiator.

Po zdjęciu cyfrowego panelu i obu wentylatorów, oczom ukazuje się symetryczna konstrukcja dwuwieżowa. Wysokość chłodzenia jest zbliżona do innych konstrukcji opartych na wentylatorach 120 mm, co zapewnia kompatybilność z większością obudów typu Mid-Tower ATX.
?? Każda z wież składa się z 49 finów, przy czym cztery dolne pióra zostały skrócone, aby zapewnić lepszą kompatybilność z wysokimi modułami pamięci RAM. Odstępy między finami wynoszą około 2,0 mm i są rozłożone bardzo równomiernie.

Wymiary XPG Maestro Plus 62DA to standardowe w tej klasie: 160 mm wysokości, 126 mm szerokości oraz 120 mm głębokości (długości) z zamontowanymi wentylatorami. Dodatkowe 2 mm wysokości w porównaniu do bazowych konstrukcji wynikają z obecności grubszego panelu cyfrowego na topie. Mimo to, chłodzenie bez problemu zmieści się w typowej obudowie ATX.


Symetria budowy sprawia, że po zamontowaniu wentylatorów chłodzenie unosi się nad dwoma najbliższymi slotami pamięci RAM. Przestrzeń pod przednim wentylatorem wynosi około 4,2 cm. Oczywiście można go zamontować nieco wyżej, aby zyskać więcej miejsca na RAM, ale zwiększy to całkowitą wysokość zestawu.
Przyglądając się podstawie chłodzenia XPG Maestro Plus 62DA, warto zwrócić uwagę na sposób jej wykończenia. Powierzchnia styku jest niemal idealnie płaska, pozbawiona wyraźnej wypukłości (tzw. convex base), którą niektórzy producenci stosują, aby zrekompensować naturalne krzywizny procesorów.


W przypadku procesorów o bardziej wklęsłym odpromienniku ciepła (IHS), taka charakterystyka podstawy może skutkować słabszym dociskiem w centralnej części, gdzie znajduje się jądro procesora. Potencjalnie może to prowadzić do wyższych temperatur przy ekstremalnym obciążeniu, dlatego przed montażem warto zadbać o precyzyjne nałożenie pasty termoprzewodzącej, aby zniwelować ewentualne mikroszczeliny.

Mimo to, jakość frezowania stopy stoi na wysokim poziomie, a niklowana powłoka zapewnia doskonałą ochronę miedzi przed utlenianiem.



panel cyfrowy / wyświetlacz
Na szczycie radiatora umieszczono zintegrowany panel cyfrowy (Digital Status Panel), który w czasie rzeczywistym wyświetla kluczowe parametry pracy układu, takie jak temperatura procesora czy procentowe obciążenie systemu. Panel pełni głównie funkcję wizualną i informacyjną, nadając konstrukcji futurystyczny wygląd i idealnie współgrając z podświetleniem ARGB wentylatorów.

Warto zaznaczyć, że rozwiązanie to wymaga podłączenia dedykowanego przewodu do wewnętrznego złącza USB 2.0 na płycie głównej oraz zainstalowania prostego oprogramowania producenta, aby dane były poprawnie synchronizowane. Jest to element nadal rzadko spotykany w chłodzeniach powietrznych, więc dosyć skutecznie wyróżnia Maestro Plus 62DA na tle konkurencji, pozycjonując go jako nowoczesną alternatywę dla klasycznych, bezdusznych wież chłodniczych.



wentylatory
- Model: –
- Wymiary: 120 x 120 x 25 mm
- Prędkość obrotowa: 800 – 1800 RPM (z tolerancją ±10%)
- Przepływ powietrza: 64 CFM
- Ciśnienie statyczne: – mm H2O
- Łożysko: dynamiczne łożysko olejowe (FDB)
- Zweryfikowany czas MTTF: 70.000 godzin przy 25℃
- Poziom hałasu: > 23 dB(A)
- Napięcie: 12V DC

Jeśli chodzi o same wentylatory, w zestawie otrzymujemy dwie jednostki 120 mm ARGB sygnowane przez XPG. Wyposażono je w łożyska typu FDB (Fluid Dynamic Bearing), co przekłada się na dłuższą żywotność oraz wysoką kulturę pracy. Te 120-milimetrowe wentylatory charakteryzują się prędkością obrotową w zakresie od 800 do 1800 obr./min (1860 RPM maksymalnie w tym teście), przepływem powietrza na szczytowym poziomie rzędu 64 CFM oraz ciśnieniem statycznym wynoszącym mm H2O.
Deklarowany poziom hałasu oscyluje w granicach 23 dB(A) maksymalnie. Parametry te są optymalnie dobrane pod kątem pracy z gęstym radiatorem, gdzie kluczowe jest sprawne tłoczenie powietrza przez ciasno upakowane finy. Żywotność wentylatorów szacowana jest na około 70.000 godzin, co w praktyce oznacza blisko 6 lat ciągłej pracy 24/7.

W przeciwieństwie do standardowych konstrukcji, wersja od XPG posiada zintegrowane podświetlenie ARGB, które rozświetla łopatki, nadając całości efektowny wygląd po uruchomieniu. Ramki wentylatorów mają geometryczny, zwarty kształt, który doskonale licuje się z kanciastą bryłą radiatora i cyfrowego panelu.
W narożnikach zastosowano gumowe podkładki antywibracyjne, których zadaniem jest eliminacja przenoszenia drgań na radiator, co dodatkowo poprawia kulturę pracy zestawu. Co ciekawe, XPG postawiło na spójność wizualną – na środku wirnika znajduje się dyskretne logo marki, które prezentuje się bardzo estetycznie, nie odciągając uwagi od efektów świetlnych generowanych przez diody ARGB.
Wentylatory na chłodzeniu XPG Maestro Plus 62DA są mocowane za pomocą klasycznych, metalowych zapinek. Pozwala to na ich łatwą wymianę na dowolne inne modele 120 mm o grubości 25 mm. Zapinki trzymają mocno, a jednocześnie dają elastyczność w regulacji wysokości montażu. Na potrzeby instalacji chłodzenia na płycie głównej wentylatory nie muszą być zdejmowane. Za to plus. Co ważne, same zapinki również są polakierowane na czarno, aby idealnie wtapiały się w mroczny design całego urządzenia.
Nietypowym i dość kontrowersyjnym elementem jest specyficzne rozwiązanie kwestii okablowania. Środkowy wentylator również został wyposażony w pełne podświetlenie ARGB, co wymusza zastosowanie dodatkowego, niewielkiego złącza sterującego. W praktyce rozwiązanie to wydaje się mało funkcjonalne i mało przemyślane – wentylator umieszczony głęboko pomiędzy dwiema wieżami radiatora jest niemal całkowicie niewidoczny po zamontowaniu chłodzenia w obudowie. W efekcie użytkownik otrzymuje dodatkową wiązkę przewodów, która tylko komplikuje proces cable managementu, nie oferując w zamian żadnych istotnych korzyści wizualnych.







