Z założenia jestem raczej mięsożerny (zjadam w końcu około 0,5kg mięsa dziennie), więc moja wiedza o ziołach nie jest zbyt rozległa. Właściwie ogranicza się do tego czym mogę posypać mojego kurczaka (od razu mówię – tymianek nie pasuje). Czemu o tym wspominam? Ano dlatego, że wydawnictwo Granna uraczyło mnie grą z ziołami w roli głównej – Niezłe Ziółka… a ja część z nich znałem tylko ze słyszenia.

Zawartość pudła z grą Niezłe Ziółka

W bardzo fajnym, stylizowanym na drewnianą skrzynkę ogrodniczą pudełku znajdziemy instrukcję i całą masę kart. Instrukcja bardzo sprawnie wyjaśnia wszystkie zasady – podczas gry pojawiła się tylko jedna wątpliwość dotycząca wariantu drużynowego i solo. Rozwiązanie wydaje się oczywiste, ale mimo wszystko instrukcja mogła o tym wspomnieć.

Niezłe Ziółka pudełko

Karty są przyzwoitej jakości – mogłyby być grubsze, ale nie są przeraźliwie cienkie. Grafiki może nie powalają, ale wyglądają bardzo przyjemnie dla oka, w pewien sposób kojąco. Podobają mi się za to dwie rzeczy. Po pierwsze każdy z graczy dostaje swoją kartę pomocy. O ile zasady są bardzo proste, o tyle możemy się pomylić przy naczyniach (o nich później). Miło, że ktoś o tym pomyślał. Drugą rzeczą są karty z informacjami na temat roślin występujących w grze. Niby nie jest to niezbędny element Niezłych Ziółek, ale sam pomysł jest bardzo fajny i niewątpliwie zasługuje na wyróżnienie.

Zasady gry

Niezłe Ziółka mają bardzo proste zasady. Opiszę tu reguły podstawowe, różne warianty gry nieco je modyfikują. Po przygotowaniu odpowiedniej liczby kart (w zależności od graczy) i rozdaniu kart naczyń poszczególnym graczom musimy przygotować miejsce do gry. Na środku znajduje się tzw. Wspólny Ogród, na którym każdy z graczy będzie umieszczał karty. Oprócz niego każdy z graczy musi pozostawić przed sobą miejsce na tzw. Prywatny Ogród. Tura każdego z graczy składa się z dwóch akcji:

Niezłe Ziółka zawartość pudełka

  1. Akcja „Przesadzenie ziół” – jest to akcja opcjonalna. Możemy zebrać zioła znajdujące się we Wspólnym Ogrodzie oraz w naszym Prywatnym Ogrodzie i umieścić je w odpowiednim naczyniu. Należy pamiętać, że z każdego naczynia możemy skorzystać tylko raz w trakcie rozgrywki (umieszczenie ziół w naczyniu da nam punkty na koniec gry).
  2. Akcja „Sianie ziół” – jest obowiązkowa. Dobieramy jedną kartę i decydujemy czy umieścimy ją w naszym Prywatnym Ogrodzie czy we Wspólnym Ogrodzie. Następnie dobieramy drugą kartę, którą umieszczamy w nie wybranym poprzednio Ogrodzie.

Gra kończy się w dwóch przypadkach:

  1. Gdy zostanie wyczerpana talia ziół. Wtedy wszyscy gracze po kolei wykonują kolejne akcje do momentu, w którym nikt już nie może wykonać kolejnego ruchu.
  2. Wszyscy gracze wypełnią swoje 4 karty naczyń.

Wygrywa osoba, która zdobędzie największą liczbę punktów.

Wrażenia

Nie spodziewałem się zbyt wiele po tym tytule i zostałem bardzo pozytywnie zaskoczony. Sama rozgrywka bardzo przypomina klasyczne gry karciane, gdzie musimy mieć zarówno trochę szczęścia w kartach, jak i szybko dostosowywać taktykę do zmiennej sytuacji na stronie. Nie ukrywam – to jest coś, co uwielbiam. Całe młodzieńcze życie spędziłem grając w klasyczne gry karciane, więc Niezłe Ziółka od razu przypadły mi do gustu.

pudełko

Występuje tu nieco losowości, jak to w klasycznych kartach bywa. Pierwszy ruch zawsze jest planowany. W jego trakcie musimy się zastanowić nie tylko co nam się bardziej opłaca, ale także na czym zależy naszym przeciwnikom. Jeśli widzimy, że następny gracz zbiera jeden konkretny rodzaj ziół, to kolejną kartę tego typu potencjalnie lepiej umieścić we własnym Ogrodzie. Tam będzie ono zupełnie poza zasięgiem przeciwnika. Drugi ruch to już kwestia szczęścia, zawsze musimy wyłożyć kartę w pozostałe miejsce. Jak to w kartach bywa, może zupełnie popsuć nam to plany.

Niezłe Ziółka karty

Obserwacja działań przeciwników jest kluczem do sukcesu, a największa trudność polega na wyczekaniu na odpowiedni moment do wykonania naszej opcjonalnej akcji. Czasem warto zaryzykować, innym razem zostaniemy pozbawieni zdobyczy punktowej przez naszą zachłanność.

Podstawowy tryb rozgrywki w Niezłe Ziółka skaluje się nieźle, chociaż rozgrywka na cztery osoby jest już mocno nieprzewidywalna i rzadko uzyskujemy takie korzyści, jakie sobie zaplanujemy. W tym trybie zdecydowanie lepiej grać w 2 i 3 osoby (najlepiej 3).

Jeśli mamy jednak okazję zagrać w cztery osoby, to polecam rezygnację z podstawowego typu rozgrywki w Niezłe Ziółka na rzecz gry drużynowej. Modyfikujemy wtedy zasady – pobieramy pojedynczo 3 karty, które możemy umieszczać we Wspólnym Ogrodzie, naszym Prywatnym Ogrodzie oraz w Prywatnym Ogrodzie naszego sojusznika. W podstawowym wariancie drużynowym możemy konsultować się przy stole, a wygrywa drużyna, która zdobyła najwyższą liczbę punktów. Rozwiązanie jak najbardziej w porządku, ale mało emocjonujące. Prawdziwa zabawa rozpoczyna się w trybie eksperckim. Nie mamy wtedy możliwości komunikacji, a do końcowego wyniku wlicza się jedynie osiągnięcie pojedynczego gracza (a nie suma). Przegrywa grupa, której gracz zdobył najmniej punktów.

Niezłe Ziółka naczynia

Niezłe Ziółka oferują również tryb solo, jednak nie jest on zbyt ciekawy – bardzo dużo zależy tu od kart, zdecydowanie mniej od naszej taktyki. Często jesteśmy zmuszani do Przesadzania Ziół, ponieważ w przeciwnym wypadku zostaniemy z niczym (Wspólny Ogród czyści się z kart po wyłożeniu na niego 5 karty).

Rozgrywka trwa około 15-25 minut, spokojnie możemy zagrać nawet kilka partyjek czekając na jakiegoś gracza. Nie widzę również przeszkód, aby to Niezłe Ziółka były gwiazdą wieczoru spokojnie zastępując inne gry karciane.

Niezłe Ziółka karty

Podsumowanie

Nie spodziewałem się, że ta mała gra może dostarczyć mi tyle radości. A jednak – Niezłe Ziółka z powodzeniem mogą zastąpić na stole klasyczne gry karciane czy konkurować z innymi grami tego typu, jak np. Nyet czy Gra ze Śliwką na okładce i liczbą Pi w Tle. Rozgrywka jest szybka, ale przy tym dość taktyczna, mimo pewnej dozy losowości. Zawsze chętnie do niej wrócę i będę polecał Niezłe Ziółka fanom tego typu rozrywki.

Dziękujemy wydawnictwu Granna za przesłanie gry do recenzji!