Na świecie występują tak niezwykłe zjawiska pogodowe, że czasami wydają się wręcz nierealne. Niektóre z nich nadal sprawiają, iż naukowcy drapią się po głowach próbując dociec, co je powoduje. Przed Wami rzadkie i spektakularne zjawiska pogodowe.

Tarcza Słonecznahalo-display-1-9-2015-Red-River-NM1

Jest to zjawisko optyczne, które zachodzi w atmosferze ziemskiej. Można je zaobserwować wokół tarczy słonecznej lub księżycowej. Jest to świetlisty, biały lub zawierający kolory tęczy, pierścień widoczny wokół słońca albo księżyca. To spektakularnie wyglądające zjawisko jest efektem załamania i odbicia światła na zewnętrznej i wewnętrznej części kryształów lodu znajdujących się w chmurach pierzastych piętra wysokiego albo we mgle lodowej. Kryształy są zróżnicowane i ich ustawienia się losowe, dlatego też efekt tarczy słonecznej może się powielać. Powyższe zdjęcie uchwycone zostało w Nowym Meksyku i uważa się, iż jest to jeden z najbardziej spektakularnych przykładów efektu halo.

110321moonbow

Najczęstsze jest załamanie na powierzchniach kryształów o kącie łamiącym 60°, co tworzy tarczę o rozmiarze kątowym 22°. Najrzadsze są wielkie halo o rozmiarze kątowym 46°.

Chmura Mammatusbong_bong1

Zjawisko to jest często następstwem burzy lub odwrotnie, zwiastuje jej nadejście. Nietypowe obłoki, przypominające swoim kształtem bąble, często pojawiają się w dolnej części kowadła chmury burzowej. Można je też spotkać na chmurach średniego piętra, czyli stratocumulusach, altostratusach i altocumulusach.

W parny i gorący dzień, chmury Mammatus często ostrzegają przed gwałtownymi burzami. Najczęściej składają się z kryształów lodu, ale mogą być też efektem mieszaniny wody i lodu. Im wyżej znajdują się te chmury, tym mniejsza szansa na to, że znajdziemy w nich wodę w stanie ciekłym, ze względu na obniżająca się temperaturę. Do dziś nie określono szczegółowych warunków ich powstawania. Wiadomo jedynie, że ich występowanie uzależnione jest od  lokalnego stanu atmosfery. Problematyczny jest fakt, iż w różnych warunkach, chmury tworzą się zupełnie inaczej. Dlatego ciężko jest przyjąć jedną, pasującą do wszystkich przypadków teorię.

Deszcz zwierząt

non-aqueous-rain

Tutaj mamy do czynienia z czymś naprawdę rzadkim. Wiosną 2009 roku w Perfekturze Ishikawa w Japonii zaobserwowano ponad sto spadających kijanek. Ciężko wytłumaczyć ten fenomen, ponieważ nie zaobserwowano jednocześnie silnych wiatrów (takich jak trąba wodna lub powietrzna), które zwykle są uważane za najbardziej prawdopodobną przyczynę deszczu zwierząt. Na Węgrzech 18 i 20 czerwca 2010 roku spadł deszcz żab. W 2012 roku Chorwaci również doświadczyli tego na własnej skórze. Dawniej, ludzie wierzyli, że zjawisko to wywołane jest działaniem bogów. Teraz możemy domyślać się, iż odpowiedzialne są trąby powietrzne.

Łuk okołohoryzontalny

firerainbow8.img_assist_custom-600x391

Zwane często mianem ognistej tęczy, zjawisko to występuje w postaci położonego blisko horyzontu i niemal równoległego do niego barwnego łuku z kolorem czerwonym u góry. Zazwyczaj obserwuje się niewielki fragment łuku w obszarze, gdzie występuje chmura pierzasta. Łuk powstaje wskutek załamania światła w kryształkach lodu o kształcie płytki. Zawarte są one w chmurach pierzastych. Promień słoneczny wchodzi pionową stroną do położonej poziomo płytki, a wychodzi dolną załamując się o kąt bliski 58°. Ognista tęcza powstaje gdy słońce jest położone nad horyzontem wyżej niż 58°.

Kryształy stanowiące pryzmat o kącie łamiącym 90° wytwarzają czyste, jasne i dobrze oddzielone pryzmatyczne kolory. Ich jakość jest dużo lepsza niż w przypadku regularnej tęczy. Na obszarze Polski, fenomen ten można obserwować od połowy maja do początku sierpnia. Łuk okołohoryzontalny nie występuje na szerokościach geograficznych większych niż 55°.

Zielony promień

6f03d629

Kolejne rzadkie zjawisko występujące w atmosferze podczas zachodu oraz wschodu Słońca. Niewielki, zazwyczaj zielony, obszar na nieboskłonie widoczny jest podczas zachodzącego lub wschodzącego Słońca. Efekt widoczny jest jedynie przez kilka sekund. Kolor zjawiska nie zawsze jest zielony, potrafi przybrać barwę żółci, a nawet fioletu. Zielony promień może być obserwowany z każdej wysokości i na każdej szerokości geograficznej.

Zjawisko najłatwiej zaobserwować nad morzem i w miejscach gdzie horyzont nie jest przesłaniany. Z zielonym promieniem spotkamy się również przy wschodzie i zachodzie księżyca. Załamywanie się światła na warstwach powietrza o różnej gęstości wywołanej nierównomiernym rozkładem temperatury w atmosferze to ważny czynnik, który towarzyszy powstawaniu tego fenomenu. Zachodzą tu zjawiska identyczne z tymi, które wywołują miraże na pustyni.

Piorun kulisty

15.09.2005-620x465

Piorun kulisty to coś, co stawia dzisiejszych meteorologów i naukowców w bardzo złym świetle. Dlaczego? O ile potrafią oni wygenerować zwykły piorun, to z kulistym nie idzie im już tak dobrze. Naukowcy z Akademii Sił Powietrznych USA w Kolorado stworzyli świecące kule plazmy, które przypominały piorun kulisty i utrzymywały się jedynie przez 1 sekundę. Mówi się, że Nikola Tesla potrafił wytwarzać i kontrolować pioruny kuliste – obiekty, które dają się czasem zaobserwować w czasie burzy, a do dzisiejszego dnia stanowią wielką zagadkę dla naukowców. Mało tego, prace nad nimi podjął z czystej ciekawości. Po wytworzeniu pioruna odłożył projekt na bok, poświęcając się innym wynalazkom.

Piorun kulisty pojawia się nagle, zwykle podczas lub tuż po burzy. Ma kształt płonącej kuli, mieni się jasnym, choć nie oślepiającym światłem. Najdziwniejszy jest sposób, w jaki się porusza. Najczęściej leci poziomo nad ziemią, kilka metrów na sekundę, zachowując się „inteligentnie”. Lubi nagle i przypadkowo zmieniać kierunki, a zdarza się, że zastyga na krótki czas w miejscu. 26 lipca 1753 roku, Niemiecki fizyk Georg Wilhelm Richmann, który prowadził badania nad elektrycznością, próbował ściągnąć piorun za pomocą izolowanego pręta. Podczas eksperymentu zabił go piorun kulisty, który wpadł do jego laboratorium i wybuchając wyrwał drzwi z futryny. Poniżej rycina przedstawiająca to wydarzenie.

static2

Latarnia Maracaibo

ikaria

 

W Wenezueli u ujścia rzeki Catacumbo można zaobserwować błyskawice bez grzmotów. Mówi się tak, ponieważ błyskawice znajdują naprawde daleko i obserwator nie słyszy grzmotów. Błyskawice powstają dzięki mroźnym wiatrom wiejącym znad Andów, metanowi, który występuje w pełnym bagien parku narodowym i powierzchni jeziora Maracaibo. Szacuje się, że bije tam średnio 280 piorunów na godzinę. Ciekawostką jest fakt, iż ze względu na tak dużą liczbę wyładowań elektrycznych o wysokiej mocy jest to najprawdopodobniej największy na świecie naturalny generator ozonu. Światło generowane przez wyładowania jest widoczne z odległości setek kilometrów. Dlatego też zjawisko nazwane zostało mianem latarni.

Burza wulkaniczna

17mt53o7rtznrjpg

Przyczyną powstawania burz wulkanicznych jest erupcja wulkanu, a dokładniej popioły i gazy, które wydobywają się z jego wnętrza. Gęsty i gorący popiół powoduje podgrzewanie się powietrza i powstawanie skupisk pary wodnej, przez co rozwijają się chmury. Wysoko w powietrzu mają miejsce kolejne przeobrażenia i wreszcie pojawiają się zjawiska charakterystyczne dla chmury burzowej. Są nimi wyładowania elektryczne i ulewne deszcze. Wytworzona sztucznie przez erupcję wulkaniczną chmura nazywana jest pyrocumulusem.

Najbardziej ze wszystkich wymienionych wyżej zjawisk interesuje mnie piorun kulisty. Sposób w jaki się porusza zmusza do zadumy, ponieważ jego ruchy można przyrównać do inteligentnego organizmu. Jeżeli ktoś dorwie się do zapisków Tesli lub sam stworzy generator piorunów kulistych, to szykuje się nam broń nowej generacji rodem z filmów Sci-Fi.

promocja