Intel idzie w metaverse. Chce łączyć nasze sprzęty dla wyższej wydajności

Intel idzie w metaverse, intel, metaverse

Chociaż Intel nadal nie ogłosił oficjalnie tego, jakie jest jego podejście do metaverse, to dwie nowe rozmowy szefa działu akceleracji systemów obliczeniowych i grafiki z serwisem Quartz i Reuters zapewniły nam odpowiedzi. Pewne jest, że Intel idzie w metaverse, ale w zupełnie innym stylu, niż może Wam się wydawać.

Choć oczekiwaliśmy czegoś innego, to pewne jest, że już teraz Intel idzie w metaverse

Intel, jako gigant na rynku produkcji układów, teoretycznie powinien obrać „drogę sprzętową”, aby zaistnieć w branży metaverse, ale wygląda na to, że firma przyjmie odmienną strategię, skupiając się na oprogramowaniu. Wedle słów Raja Koduriego, choć obecne centra danych, komputery i smartfony „są niesamowite”, to nadal „nie wystarczą”, aby zapewnić odpowiednią wydajność do obsługi sprzętu związanego z metaverse.

Czytaj też: Pierwszy BIOS AGESA 1.2.0.5 do płyt z chipsetami X570 i B550 dostępny

Reklama

Dlatego wizja Intela obejmuje cyfrowe połączenie wszystkich naszych sprzętów niezależnie od producenta „w jeden”. Dokładnie tak, aby współpracowały ze sobą, łączyły swoje możliwości obliczeniowe i zapewniały tym samym odpowiednią wydajność, aby zapewnić „prawdziwe doświadczenie metaverse”. Dlatego więc Intel opracowuje obecnie rozwiązanie programowe, które umożliwiłoby łączenie zasobów obliczeniowych w zależności od wymagań użytkowania.

Czytaj też: Evolution otwiera swoje centrum inżynieryjne w Warszawie

[…] twoje komputery, telefony, sieci brzegowe, stacje komórkowe, które mają trochę mocy obliczeniowej i chmury obliczeniowe muszą działać w połączeniu jak orkiestra. To zajmie trochę czasu

– powiedział Koduri.

Czytaj też: Lista tanich płyt Intela z serii 600 wyciekła. Chipsety H670, B660 i H610 pewne

W praktyce sprowadzi się do tego, że system Intela będzie łączył ze sobą smartfony, komputery osobiste, laptopy, czy konsole do gier obecne w jednej sieci i korzystał z ich mocy obliczeniowej. Wszystko to przy jednoczesnym wykorzystywaniu zasobów chmury, co ma więcej sensu, niż może się wydawać, bo eliminuje problem opóźnień na tym najważniejszym poziomie, bo poziomi lokalnym.