Rynek samochodów to nie tylko SUVy, coupe, kabriolety i crossovery. To też transportowe bydlaki, jak np. Volkswagen Transporter T7, którego najnowsze wydanie uchwycono w obiektywie w dziwacznych testach.
Obecnie trwają prace nad kolejną generacją legendarnego „dostawczaka” firmy Volkswagen, która teraz zdecydowała się na testy nowego ze starym, co na szczęście zostało uchwycone w obiektywie. Fotografowie serwisu Motor1 dostrzegli oba modele gdzieś w austriackich Alpach, a sam prototyp wystąpił tutaj praktycznie bez kamuflażu – ten znalazł się tylko przy światłach.
Czytaj też: Poznaliśmy moc Acura TLX Type S 2021
Testowy samochód jedzie z dodatkowym sprzętem, a w tym czujnikami na piastach kół i manekinami na pokładzie, aby zapewne symulować podróż pod dużym obciążeniem. Wygląda na to, że jest to wariant z ośmioma siedzeniami, ale niektóre siedzenia zostały usunięte, aby zapewnić więcej przestrzeni ładunkowej.
Choć stosunkowo znajomy z zewnątrz, następny Transporter będzie zupełnie nowy pod kątem mechanicznym. Model będzie bowiem jeździł na nowej wersji architektury MQB Volkswagena, która pozwoli na integrację zelektryfikowanych układów napędowych, choć te wyłącznie spalinowe z pewnością nie znikną. Dostępne będą też wersje z napędem na przednie i wszystkie koła.
Czytaj też: Rywal Modelu 3 Tesli, Xpeng P7 zapodał niezłą grę świateł
Te nowe zdjęcia zdają się potwierdzać, że nowy Transporter T7 zbliża się do końca cyklu rozwojowego. Chociaż jest to pozytywny znak, to i tak nie spodziewamy się go zobaczyć przed drugim kwartałem przyszłego roku, podczas gdy sprzedaż prawdopodobnie rozpocznie się w drugiej połowie 2021 roku.
Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News