Dziś na rynku debiutuje obudowa Endorfy Fishtank 6000 — kolejna konstrukcja typu akwarium w ofercie polskiego producenta, która trafia do sprzedaży po niedawnej premierze większego modelu Aquarius 8000. Tym razem Endorfy stawia na nieco bardziej kompaktową formę, zachowując jednak charakterystyczny dla tego segmentu design oparty na dwóch taflach szkła hartowanego i mocno wyeksponowanym wnętrzu komputera.
Producent obiecuje nowoczesną stylistykę, rozbudowane możliwości montażowe oraz fabryczne wyposażenie obejmujące wentylatory Corona 120 ARGB i kontroler podświetlenia. Pozostaje jednak najważniejsze pytanie — jak całość wypada w praktyce? Czy Endorfy Fishtank 6000 Corona to rzeczywiście udana alternatywa (także cenowo) dla licznej konkurencji obecnej już na rynku, czy może kolejna efektowna wizualnie obudowa, która wymaga pewnych kompromisów?

| Typ obudowy | Middle Tower typu fishtank |
| Wymiary | 473 x 487 x 240 mm |
| Materiały użyte do budowy | stal, tworzywa sztuczne, guma, szkło |
| Waga | sama obudowa: kg |
| Obsługiwane formaty płyt głównych | E-ATX (280 mm) ATX microATX mini-ITX płyty z odwróconymi złączami |
| Maksymalna długość karty graficznej | 445 mm |
| Maksymalna wysokość chłodzenia procesora | 182 mm |
| Maksymalna długość zasilacza | 250 mm (format ATX) |
| Miejsce na nośniki danych | 2 x 2.5 cala (SDD) 1 x 3.5 cala (HDD) |
| Sloty rozszerzeń | 7 (poziomo) |
| Panele boczne | lewy i przód – szkło hartowane, 3 mm prawy – stalowy, z częściową perforacją |
| Zainstalowane fabrycznie wentylatory | bok (tacka montażowa): 3 x 120 mm góra: – tył: 1 x 120 mm |
| Miejsca na wentylatory | łącznie 9 x 120 mm (lub 7 x 140 mm) — przód: – góra: 3 x 120 mm / 3 x 140 mm bok: 3 x 120 mm / 3 x 140 mm piwnica zasilacza: 2 x 120 mm tył: 1 x 120 mm / 1 x 140 mm |
| Miejsca na chłodnice AIO (rozmiary chłodnic) | góra: 120 / 140 / 240 / 360 mm tacka montażowa: 120 / 240 / 280 / 360 mm tył: 120 mm |
| Filtry przeciwkurzowe | góra obudowy – filtr magnetyczny bok (tacka serwisowa) – za wentylatorami dół – siateczkowy w obudowie, wyjmowany od lewego boku |
| Złącza na panelu wejść / wyjść | 1 x USB-A 3.2 Gen 2 2 x USB-C 3.1 Gen 1 wyjście combo (słuchawkowe / mikrofonowe) przycisk zasilania przycisk reset (zamienny ze zmianą podświetlenia LED) |
| Kontroler (hub PWM) | tak |
| Montaż zasilacza | miejsce w wydzielonej piwnicy / 250 mm |
| Cena zakupu | 539 złotych (wersja Corona) (12.05.2026) gwarancja: 3 lata |
Spis treści:
OPAKOWANIE / WYPOSAŻENIE / WYGLĄD ZEWNĘTRZNY
opakowanie / wyposażenie
Opakowanie, to standardowy brązowy karton z czarnym nadrukiem. Na jednej ze ścianek znajdują się wszystkie dane techniczne dotyczące testowanego dziś modelu.


Obudowa jest zabezpieczona dwoma elementami z pianki o zamkniętych komórkach, które chronią ją przed uszkodzeniami podczas transportu. Dodatkowo, skrzynka znajduje się w przezroczystym worku foliowym, co zapobiega osiadaniu kurzu i zabrudzeń.

W zestawie z obudową znajdziemy:
- zestaw śrub montażowych (w tym mamy tu prosty bit do wykręcania elementów mocujących śruby płyty głównej)
- 1 x zestaw opasek na kable
- 1 x zestaw rzepów na kable
- 2 x zapasowe zatrzaski do panelu bocznego
- ściereczka z mikrofibry
Cena obudowy w testowanej dziś wersji Corona to 539 złotych. Dużo? mało? jak uważacie?


frontpanel
Endorfy Fishtank 6000 Corona mierzy 473 x 487 x 240 mm. Waga skrzynki jest mi oficjalnie nieznana a strona producenta też jej nie podaje.

Już po pierwszym kontakcie widać, że producent postawił tutaj na bryłę, mocno nastawioną na ekspozycję wnętrza zestawu. Podstawowym materiałem wykorzystanym do budowy konstrukcji jest stalowa blacha o grubości od 0.8 do 1.2 mm oraz hartowane szkło. Tworzywo sztuczne ograniczono praktycznie wyłącznie do dwóch nóżek, co pozytywnie wpływa na ogólne odczucia związane z jakością wykonania.

Front obudowy w większości (3/4 powierzchni) składa się z tafli szkła. Piszę w większości, ponieważ na dole obudowy producent osobno wstawił metalowy, perforowany panel – tak na froncie jak i z boku. Niestety nie jest on demontowalny, ponieważ jest zamocowany na stałych nitach a nie śrubkach.

Konstrukcja ogólnie zachowuje bardzo dobrą sztywność. Górny panel opiera się bezpośrednio na szklanym froncie, a całość została odpowiednio usztywniona metalowymi profilami.

tył budowy
Tył obudowy jest dobrze wentylowany, z licznymi wycięciami, które umożliwiają gorącemu powietrzu łatwe wydostawanie się na zewnątrz. Widzimy tu się siedem slotów rozszerzeń, z których każdy zabezpieczony jest indywidualną, wentylowaną, odkręcalną zaślepką. Całość przykrywa mocowana na magnes maskownica.

Nad nimi z kolei umieszczono miejsce montażowe na śmigło o średnicy 120 lub 140 mm, w którym fabrycznie zamontowano nowy w ofercie firmy wentylator Endorfy Corona 120 mm. Alternatywnie przestrzeń ta pozwala również na montaż chłodnicy AIO typu 120 mm. Choć kto dziś się w to bawi tak naprawdę.



Otwory montażowe dla wentylatora 120 / 140 mm zrealizowano w formie podłużnych szczelin, co pozwala na regulację wysokości, ale tylko zamontowanego bazowego śmigła 120 mm. Za to plus. Wersji 140 mm nie wyregulujemy z kolei.

panel górny
W górnej części obudowy producent zastosował mocno perforowany panel wentylacyjny, który dodatkowo zabezpieczono praktycznym filtrem przeciwkurzowym mocowanym magnetycznie. Magnesy rozmieszczono wzdłuż całej krawędzi, dzięki czemu filtr bardzo dobrze przylega do konstrukcji, a jednocześnie można go błyskawicznie zdjąć do czyszczenia. To proste, ale wyjątkowo wygodne rozwiązanie, które dobrze sprawdza się w codziennym użytkowaniu.

Pod górnym panelem przewidziano miejsce na rozbudowany system chłodzenia. Obudowa wspiera montaż:
- trzech wentylatorów 120 mm
- trzech wentylatorów 140 mm
- chłodnic AIO w rozmiarach 120 / 240 / 360 mm (280 mm niestety tu nie wejdzie)
Nieco gorzej wygląda natomiast kwestia dostępnej przestrzeni pomiędzy górnym stelażem a płytą główną. Producent pozostawił tutaj około 55 mm wolnego miejsca, co w praktyce okazuje się wartością niewystarczającą dla grubszych zestawów chłodzenia cieczą pokroju Arctic Liquid Freezer II czy serii Liquid Freezer III. Szkoda, ponieważ właśnie tego typu chłodzenia bardzo często oferują jedne z najlepszych osiągów w swojej klasie.
Obudowa nie wspiera również w tym miejscu opcji montażu chłodnic 280 i 420 mm. Jeśli chodzi o rozmiar 420 mm to trudno jednak traktować to jako realną wadę konstrukcji, ponieważ rozwiązania tego typu nadal pozostają dość niszowe i spotykane są głównie w największych obudowach.
W praktyce dla zdecydowanej większości użytkowników pełna kompatybilność z chłodnicami 360 mm będzie całkowicie wystarczająca — zarówno do wydajnych procesorów gamingowych, jak i mocniejszych jednostek przeznaczonych do pracy.
Jednakże jeśli chodzi o brak możliwości montażu radiatora AIO 280 mm w tym miejscu, to w mojej ocenie jest to już faktyczna wada, bowiem skoro można na górze zamontować trzy wentylatory rozmiaru 140 mm to czemu nie można zamontować chłodnicy je wspierającej? Wystarczyło trochę poszerzyć samą obudowę i problem by się rozwiązał.

panel wejść – wyjść
Panel wejść/wyjść został umieszczony na bocznej części obudowy, blisko frontu i niemal przy samej dolnej krawędzi konstrukcji. To dość nietypowe rozwiązanie, które w praktyce okazuje się mocno uzależnione od sposobu ustawienia komputera. Jeśli obudowa stoi na biurku po prawej stronie użytkownika, dostęp do portów jest wygodny i naturalny.
Problem pojawia się jednak w przypadku ustawienia komputera na podłodze lub bezpośrednio przy biurku — wtedy korzystanie z panelu staje się wyraźnie mniej ergonomiczne, a dostęp do złączy potrafi być zwyczajnie niewygodny.
W mojej opinii lepszym rozwiązaniem byłoby umieszczenie panelu na froncie lub przynajmniej bliżej jego dolnej części. Ostateczna ocena zależy jednak głównie od tego, gdzie użytkownik planuje ustawić samą obudowę.

Do dyspozycji użytkownika oddano podstawowy, ale w pełni wystarczający zestaw portów i przycisków, obejmujący:
- dwa porty USB 3.1 Gen 1
- jeden port USB typu C (3.2 Gen 2)
- złącze audio typu TRRS combo dla słuchawek i mikrofonu
- przycisk Reset / lub do zmiany koloru podświetlenia
- przycisk Power (LED)
Sam przycisk zasilania wypada bardzo dobrze. Oferuje wyraźny, sprężysty klik i sprawia wrażenie solidnego elementu, co pozytywnie wpływa na codzienny komfort użytkowania.
Przycisk Reset pełni natomiast dodatkową funkcję sterowania podświetleniem wentylatorów, umożliwiając szybką zmianę efektów oraz kolorystyki RGB bez konieczności instalowania dodatkowego oprogramowania.

panele boczne
Główny lewy panel obudowy stanowi duża tafla lekko przyciemnionego szkła hartowanego o grubości około 3–4 mm, zapewniająca pełny wgląd w zamontowane podzespoły. Dzięki delikatnemu przyciemnieniu całość prezentuje się nowocześnie i estetycznie, jednocześnie nie ograniczając zbytnio widoczności wnętrza oraz podświetlenia RGB.

Panel mocowany jest za pomocą beznarzędziowego systemu zatrzaskowego typu „klik”, co znacząco ułatwia dostęp do wnętrza komputera. Sam mechanizm działa bardzo dobrze — panel można szybko zdjąć i ponownie zamontować bez konieczności siłowania się z konstrukcją czy używania dodatkowych narzędzi.

Producent zdecydował się jednak na zastosowanie dodatkowej śruby zabezpieczającej, umieszczonej na stałe w górnej części tylnego panelu. Dopiero po jej odkręceniu możliwe jest zdjęcie szklanego boku.

W mojej opinii rozwiązanie to jest nieco przesadzone, ponieważ same zatrzaski w zupełności wystarczałyby do stabilnego utrzymania panelu. Nie traktuję tego jednak jako realnej wady — bardziej jako dodatkowe zabezpieczenie mające ograniczyć ryzyko przypadkowego otwarcia konstrukcji.


Prawy bok wykonano już w znacznie bardziej klasyczny sposób. Znajdziemy tutaj prosty stalowy panel, w którym zintegrowano magnetyczny filtr siatkowy typu mesh odpowiadający za filtrowanie powietrza zasysanego przez boczne wentylatory. To zdecydowanie praktyczny dodatek, szczególnie w obudowie nastawionej na wysoki przepływ powietrza.

Co ważne, prawy panel mocowany jest wyłącznie na zatrzaskach, bez dodatkowych śrub czy elementów blokujących.


Dzięki temu jego demontaż przebiega bardzo szybko i wygodnie, co w praktyce okazuje się nawet bardziej komfortowe niż w przypadku przeciwległego panelu szklanego. Oba panele łączy jednak zastosowanie na spodzie metalowych zakładek / bolców, ułatwiające trafienie nimi w stosowne otwory na bokach obudowy.

Po wielokrotnym zdejmowaniu i ponownym montażu obu paneli mogę również potwierdzić, że zastosowane zatrzaski trzymają bardzo pewnie. Elementy nie wykazują luzów, nie sprawiają wrażenia delikatnych i nie ma obaw o przypadkowe odpięcie paneli podczas normalnego użytkowania komputera.



spód obudowy
Obudowa spoczywa na dwóch plastikowych płozach, które od spodu obito gumowymi podkładkami poprawiającymi stabilność oraz przyczepność do podłoża. Dzięki odpowiedniej szerokości samych podpór, a także stosunkowo wysokiej masie całej konstrukcji, obudowa stoi bardzo pewnie i nie ma tendencji do przypadkowego przesuwania się podczas podłączania przewodów czy korzystania z panelu I/O.

Spodnią część zabezpieczono filtrem przeciwkurzowym montowanym w formie wysuwanej ramki. To zdecydowanie lepsze rozwiązanie niż proste filtry wciskane w plastikowe wypustki, które często spotyka się w tańszych konstrukcjach. Taki system jest wygodniejszy w czyszczeniu, a sam filtr sprawia wrażenie znacznie solidniejszego.

Problem pojawia się jednak przy samym kierunku jego wysuwania. Producent umożliwia wyjęcie filtra wyłącznie od lewej strony obudowy, co w praktyce okazuje się mało ergonomiczne – jakoś w takim w Aquariusie 8000, którego to można traktować jako większego brata omawianej dziś konstrukcji, można to zrobić w obie strony, to dlaczego tu się nie dało?


Jeśli komputer stoi na biurku, filtr trzeba wysuwać w stronę monitora lub innych akcesoriów znajdujących się obok zestawu. Z kolei przy ustawieniu obudowy na podłodze bardzo często przeszkodą będzie boczna krawędź biurka lub ograniczona przestrzeń przy stanowisku.

Niezależnie więc od sposobu ustawienia komputera, szybkie i wygodne wyjęcie filtra potrafi być problematyczne. W mojej opinii rozwiązano to po prostu niezbyt fortunnie i znacznie praktyczniejszy byłby klasyczny system wysuwania od frontu lub ewentualnie od tyłu obudowy.

filtry przeciwkurzowe
Obudowę wyposażono w trzy filtry przeciwkurzowe odpowiadające za zabezpieczenie najważniejszych stref przepływu powietrza we wnętrzu konstrukcji.
Na górze znalazł się klasyczny filtr magnetyczny montowany nad miejscem przeznaczonym na wentylatory 120/140 mm lub chłodnice AIO. Dzięki mocowaniu na magnesach jego demontaż jest szybki i wygodny, co znacząco ułatwia regularne czyszczenie.

Drugi filtr umieszczono na bocznym panelu, bezpośrednio za przednimi bocznymi wentylatorami zasysającymi powietrze do wnętrza obudowy. Również tutaj producent zastosował mocowanie magnetyczne, dzięki czemu panel można bezproblemowo zdjąć bez użycia narzędzi.
Na spodzie konstrukcji znalazł się natomiast siateczkowy filtr przeciwkurzowy osadzony w wysuwanej plastikowej ramce. Tego typu rozwiązanie należy uznać za jedno z najlepszych i najpraktyczniejszych pod względem codziennego użytkowania, szczególnie w porównaniu do prostych filtrów wciskanych na plastikowe zaczepy.
Powtórzę się tu. Szkoda jedynie, że producent zdecydował się na wysuwanie filtra wyłącznie od lewej strony obudowy. W praktyce potrafi to utrudnić szybki dostęp do niego — zwłaszcza gdy komputer stoi na podłodze – blisko ściany biurka, lub też na biurku – blisko innych elementów stanowiska.


WNĘTRZE OBUDOWY
| Obsługiwane formaty płyt głównych | ATX / microATX / mini-ITX / odwrócone złącza / SSI-CEB (E-ATX 280 m) |
| Maksymalna długość GPU | 445 mm |
| Maksymalna wysokość chłodzenia CPU | 182 mm |
| Maksymalna długość PSU | 250 mm |
| Zatoki dyskowe | 2 x 2.5 cala (SSD) – tacka montażowa 1 x 3.5 cala (HDD) – obok piwnicy zasilacza |
tacka montażowa / serwisowa
przód
Patrząc do wnętrza obudowy, od razu zauważymy dość klasyczny układ konstrukcyjny, pozbawiony zbędnych udziwnień czy nietypowych rozwiązań. Producent przygotował jednak tackę płyty głównej z myślą o nowoczesnych konstrukcjach korzystających z odwróconych złączy, co może okazać się istotną zaletą dla osób planujących budowę estetycznego zestawu z możliwie jak najmniej widocznym okablowaniem.

Na samej tacce znalazła się spora liczba otworów technologicznych ułatwiających prowadzenie przewodów, natomiast po jej bocznej stronie producent zamontował trzy wentylatory odpowiedzialne za dodatkowy nawiew świeżego powietrza do wnętrza komputera.
Rozwiązanie to dobrze wpisuje się w charakter obudowy nastawionej przede wszystkim na wysoki przepływ powietrza i wydajne chłodzenie podzespołów. Dodatkowo, tacka montażowa została zlicowana wysokością z bocznymi wentylatorami Corona 120 mm.
Wszystkie metalowe elementy konstrukcyjne zostały wystarczająco starannie wyprofilowane oraz wywinięte w formie łagodnych kołnierzy. Nie tylko skutecznie ograniczy to ryzyko przypadkowego skaleczenia dłoni podczas montażu komponentów, ale również dodatkowo usztywnia całą konstrukcję, poprawiając jej ogólną solidność.
Sama tacka płyty głównej sprawia bardzo dobre wrażenie pod względem sztywności jaki malowania. Nawet podczas mocniejszego nacisku nie wykazywała większej tendencji do wyginania się czy charakterystycznej pracy materiału, co pozytywnie wpływa na odbiór jakości wykonania całej obudowy.

Producent przewidział również kilka punktów ułatwiających organizację okablowania we wnętrzu obudowy. Przy prawym boku tacki płyty głównej, tuż obok bocznych wentylatorów, umieszczono dwie duże przelotki umożliwiające wygodne wyprowadzenie głównej wiązki przewodów.
Nad płytą główną znalazły się dodatkowo trzy prostokątne otwory przeznaczone między innymi do prowadzenia przewodów EPS czy okablowania wentylatorów i podświetlenia. Z kolei w dolnej części konstrukcji producent dwa zastosował duże, podłużne przepusty. I to by było na tyle w tym temacie.

Wszystkie otwory zostały starannie wyprofilowane — ich krawędzie są zaoblone i pozbawione ostrych zakończeń, dzięki czemu podczas montażu praktycznie nie występuje ryzyko uszkodzenia przewodów czy przecięcia oplotów.
Szkoda jednak, że producent nie zdecydował się na zastosowanie w tej konkretnej strefie gumowych przepustów (grometów). Są one zamontowane tylko na piwnicy zasilacza, w liczbie sztuk trzech.

W tej klasie obudowy ich obecność byłaby zdecydowanie mile widziana — nie tylko poprawiłyby estetykę wnętrza, ale również jeszcze skuteczniej maskowałyby okablowanie. To jeden z tych elementów, na których producent chyba szukał oszczędności. A nie powinien.

Zastosowana blacha użyta do stworzenia tacki montażowej/serwisowej cechuje się wystarczającą grubością (w zależności od miejsca jest to od 0.8 do 1.2 mm) oraz sztywnością, jednak ogólnie mówiąc, tacka nie wykazuje tendencji do nadmiernie mocnego wyginania się podczas montażu podzespołów. No ok, przy otworze rewizyjnym pod backplate systemu chłodzenia procesora tacka pracuje przy mocniejszym nacisku. Ale to tyle.

Sam proces instalacji płyty głównej przebiega bezproblemowo, a duże, centralnie umieszczone wycięcie pod backplate chłodzenia procesora zapewnia wygodny dostęp bez konieczności demontażu całej platformy.




Wnętrze obudowy oferuje szeroką kompatybilność z podzespołami, umożliwiając montaż:
- chłodzenia powietrznego CPU o wysokości do 182 mm
- zestawu AIO 240 / 280 mm z boku
- zestawu AIO 240 / 360 mm na górze i z boku
- kart graficznych o długości do 445 mm maksymalnie
- zasilacza do 250 mm długości maksymalnie

Jak widać, otrzymujemy dość pojemną obudowę komputerową, jednakże producent nie dołącza do zestawu specjalnej ramki umożliwiającej pionowy montaż karty graficznej, co z pewnością ucieszyło by osoby chcące lepiej wyeksponować GPU za szklanym panelem bocznym.

Montaż klasycznych chłodzeń AIO (czyli radiator o szerokości 27 mm plus wentylatory) nie wiąże się z ryzykiem kolizji z modułami pamięci RAM czy rozbudowanymi radiatorami sekcji VRM. To istotna cecha z punktu widzenia praktycznego składania zestawu, szczególnie przy wykorzystaniu większych chłodnic.

Pomiędzy krawędzią płyty głównej i górną pokrywą naliczyłem 50 mm przestrzeni, zatem w mojej opinii grubsze chłodnice typu Arctic Liquid Freezer 3 (63 mm szerokości całkowitej – z wentylatorami) tu nie wejdą. W Aquarius’ie 8000 miejsca jest o 15 mm więcej jeśli kogoś to interesuje, więc tutaj nie ma problemu z instalacją tego typu chłodnic.

W tym miejscu należy wziąć też pod uwagę ilość miejsca od krawędzi maskownicy na dysk twardy typu 3.5 cala w odniesieniu do wnęki na wentylatory boczne przednie, jeśli ktoś na upartego, chciałby w ich miejsce zamontować chłodzenie AIO typu 360 mm.
Nie może ono przekraczać całościowo 55 mm wysokości w tym przypadku. Arctic Liquid Freezer III na pewno tu nie wejdzie, bo ono ma 63 mm wysokości całościowo.

Z tyłu obudowy widzimy siedem slotów rozszerzeń, które zabezpieczono za pomocą zwykłych śrub co niestety daję potrzebę sięgania po śrubokręt aby je wykręcić/wkręcić. Całość przykrywa mocowana na magnes maskownica.

Z kolei na górze tylu obudowy producent zamontował wentylator Corona 120 mm odpowiadający za wyciąganie ciepłego powietrza z wnętrza. W jego miejsce można zamontować wersję 140 mm. Jednakże tylko mniejszą wersję można regulować w opcji góra dół.


tył
Po zdjęciu tylnego panelu wyraźnie widać jedną z mocniejszych stron konstrukcji – sensowną ilość przestrzeni przeznaczonej na prowadzenie przewodów, co znacząco ułatwia zachowanie porządku wewnątrz obudowy.

Przestrzeń zmierzona w kilku miejscach tacki serwisowej wynosi niezmienne 30 mm, dzięki czemu domknięcie poskładanego zestawu nie powinno stanowić żadnego problemu. Niestety, brak gumowych grometów na krawędziowych otworach utrudnia ukrycie kabli przed spojrzeniami, widocznej od strony awersu.

Na tacce serwisowej znajdziemy też aż pięć fabrycznie zamontowanych pasków rzepowych, które mają ułatwić uporządkowanie okablowania. Ich konstrukcja jest dość podstawowa, ale długość – na szczęście odpowiednia.


montaż nośników danych
Producent zadbał o sporą elastyczność w kwestii magazynowania danych, oferując kilka opcji montażu, które łatwo dostosować do indywidualnych potrzeb. Wewnątrz znajdziemy dedykowane miejsca zarówno dla nośników 2.5 cala, jak i klasycznych dysków 3.5 cala.

Punkty montażowe dla dysków typu 2.5 cala znajdują się na zdejmowanej, metalowej tacce umieszczonej bezpośrednio za otworem rewizyjnym chłodzenia procesora. To rozwiązanie raczej wystarczy większości użytkowników stawiających na nowoczesne zestawy oparte na dyskach SSD. Sam wspornik poprawia też sztywność tacki montażowej płyty głównej.



Z kolei miejsce na nośnik 3.5 cala (czyli klasyczny talerzowiec) ukryto tuż za frontem, dokładnie to pod charakterystycznym, nachylonym pod kątem plastikowym panelem z perforowanym logo Endorfy. Maskownica ta jest mocowana za pomocą trzech śrub; jej demontaż jest zasadniczo dość łatwy, co zapewnia wygodny dostęp do tego miejsca.



montaż zasilacza
Zasilacz o maksymalnej długości do 250 mm montujemy w wydzielonej częściowej komorze posiadającej podłużne gumowe podkładki, dzięki czemu pozostaje on całkowicie odseparowany od głównej części wnętrza obudowy.
Takie rozwiązanie pozytywnie wpływa zarówno na estetykę całego zestawu, jak i na późniejsze zarządzanie okablowaniem, ponieważ większość przewodów można skutecznie ukryć poza główną komorą ekspozycyjną.

Dodatkowo, komora zasilacza jako jedyna została wyposażona w gumowe gromety, co oczywiście jest dużym plusem. Jest też ona obficie perforowana, co trochę osłabia sztywność całej struktury – przy dociskaniu dłonią odkształca się, ale tylko w nieznacznym stopniu.


Sam proces montażu zasilacza jest całkowicie standardowy i nie sprawia większych problemów. Producent pozostawił odpowiednią ilość miejsca roboczego, dzięki czemu zarówno instalacja zasilacza, jak i późniejsze podłączanie przewodów przebiegają wygodnie.

Nie ma również problemów z dostępem serwisowym do samej jednostki, co może okazać się istotne podczas modernizacji lub wymiany okablowania.

okablowanie

Oprócz dość niechlujnie puszczonego i spiętego pod jednym z rzepów okablowania samych wentylatorów Corona 120 (szczególnie tych bocznych), okablowanie obudowy Endorfy Fishtank 6000 Corona to estetyczna, czarna klasyka.

Płaskie kable USB są zbawienne przy montażu płyt back-connect (BTF/Project Zero), gdzie każdy milimetr gięcia ma znaczenie.

Dużym minusem jest jednak brak unifikacji złączy przedniego panelu (front-panelu). Zamiast jednej, wygodnej kostki, producent zaserwował nam tradycyjną wiązkę pojedynczych pinów, co w dzisiejszych czasach jest rozwiązaniem zwyczajnie mało nowoczesnym i uciążliwym.

ZAINSTALOWANE WENTYLATORY
Obudowa Endorfy Fishtank 6000 Corona już na starcie oferuje niemal kompletny system chłodzenia. Producent fabrycznie wyposaża obudowę w cztery jednostki Corona 120 mm ARGB – trzy z nich umieszczono na bocznej sekcji, a jedną na tylnym panelu.


Cała konstrukcja pozwala na montaż maksymalnie dziewięciu wentylatorów 120 mm lub siedmiu jednostek 140 mm, co daje ogromne pole do popisu dla entuzjastów niskich temperatur.
Zastosowane śmigła to zaawansowane konstrukcje oparte na łożyskach FDB, które, według producenta, oferują szeroki zakres pracy od 0 do 1600 RPM (±10%). Kluczowym atutem jest wsparcie dla trybu Zero RPM, pozwalającego na całkowite zatrzymanie wentylatorów przy niskim obciążeniu.
Dzięki temu, np. podczas pracy biurowej, zestaw pozostaje bezgłośny. Nad całością czuwa zintegrowany kontroler ARGB, oferujący szeroką gamę efektów i barw, którymi możemy zarządzać bezpośrednio z poziomu obudowy lub płyty głównej.

Ciekawostką z kolei jest ich sam montaż w obudowie. Są one konkretnie zamontowane na wyciągalnej bocznej ramce. Pierw musimy odkręcić dwie górne śrubki a potem cały panel ładnie i bezproblemowo nam wyjdzie od strony serwisowej tacki montażowej.




Możliwości rozbudowy prezentują się następująco:
- górny panel: miejsce na trzy jednostki 120 mm lub 140 mm – idealne do montażu chłodnicy AIO lub jako główny wyciąg ciepłego powietrza. Oprócz tego zamontujemy tu chłodzenie AIO do 240 / 360 mm nie wyższe niż 55 mm
- sekcja boczna: pomieści trzy wentylatory 120 mm lub dwa 140 mm, oraz chłodzenie AIO 240 / 280 / 360 mm nie wyższe niż 55 mm
- tunel zasilacza: przewidziano tu miejsce na dwa dodatkowe śmigła 120 mm, które wspomagają chłodzenie karty graficznej
- tył: standardowe miejsce na jednostkę 120 mm lub 140 mm

Taka konfiguracja daje dużą swobodę w projektowaniu przepływu powietrza – od klasycznego układu z naciskiem na dodatnie ciśnienie, po bardziej agresywne scenariusze nastawione na maksymalny przepływ. Producent ogranicza się tu do udostępnienia możliwości, pozostawiając finalny układ chłodzenia w Waszych rękach.

Z racji charakterystycznej budowy typu akwarium (fishtank), tradycyjny montaż na froncie jest niemożliwy. Dlatego też rolę jednostek wtłaczających chłodne powietrze przejęła boczna komora wewnętrzna. Warto zauważyć, że fabrycznie zamontowane tam wentylatory to jednostki typu reverse, co pozwala zachować estetyczny wygląd wnętrza (widoczny wirnik zamiast stelaża) bez poświęcania wydajności obiegu powietrza.
Z kolei tylny wentylator pełni funkcję wyciągu, usuwając nagrzane powietrze na zewnątrz. Taki układ tworzy sensowną, bazową cyrkulację powietrza, która w większości scenariuszy zapewnia odpowiednie temperatury i kulturę pracy.
minimalne obroty wentylatorów

maksymalne obroty wentylatorów

kontroler obrotów
Testowaną dziś obudowę wyposażono w zintegrowany kontroler ARGB, który umożliwia zarządzanie podświetleniem wentylatorów z poziomu szerokiej palety efektów i kolorów. Moduł obsługuje jednocześnie do dziewięciu jednostek, co w praktyce w zupełności wystarcza dla większości konfiguracji.

Kontroler został umieszczony w przemyślanym miejscu, co znacząco ułatwia proces aranżacji okablowania. Liczba dostępnych złączy jest w zupełności wystarczająca – pozwala na obsadzenie wszystkich slotów montażowych, zakładając wykorzystanie jednostek 120 mm.

Obecność fabrycznego huba to zawsze duży atut, który podnosi funkcjonalność obudowy. Co ważne, moduł ten można odkręcić i przenieść w dowolne miejsce, w którym znajdziemy punkt zaczepienia.

MONTAŻ / ARANŻACJA PODZESPOŁÓW W OBUDOWIE
Testowana obudowa już przy pierwszym kontakcie sprawia wrażenie dojrzałej i dopracowanej konstrukcji, zarówno pod kątem montażu, jak i codziennej eksploatacji. Producent postawił na pragmatyzm, co zaowocowało przemyślanym układem wnętrza, dużą przestrzenią roboczą oraz swobodnym dostępem do podzespołów.
Konstrukcja idealnie wpisuje się w nowoczesne trendy, oferując pełne wsparcie dla płyt głównych z odwróconymi złączami (BTF, Stealth czy Project Zero). Pozwala to niemal całkowicie ukryć przewody, co drastycznie poprawia estetykę i optymalizuje cyrkulację powietrza. Z drugiej strony tacka montażowa nie posiada gumowych osłon (grometów), co sprawia, że okablowanie na przepustach jest mocno widoczne.



Proces budowy zestawu jest intuicyjny, a wewnątrz panuje ogromna swoboda – wsparcie dla formatu E-ATX, chłodzeń CPU o wysokości do 182 mm, AIO 240/280*/360 mm oraz kart o długości do 445 mm oznacza, że obudowa przyjmie nawet najbardziej bezkompromisowe konfiguracje.


Przydałaby się jednak choćby najprostsza podpórka pod GPU – miejsca na piwnicy zasilacza jest pod dostatkiem, więc szkoda, że musimy posiłkować się zewnętrznymi rozwiązaniami
Organizacja przewodów stoi na wysokim poziomie dzięki szerokiemu kanałowi serwisowemu z zamontowanymi rzepami (notabene rzepów ogólnie jest pięć sztuk). Pochwała należy się też za strefę zasilacza z gumowymi pasami stabilizującymi, choć umiejscowienie dolnego filtra mogłoby być lepsze – jego wyjęcie wymaga niestety odsunięcia całej obudowy bo nie wyjmiemy go inaczej jak tylko od lewej strony.







- AIO 280 mm zamontujemy tylko obok tacki montażowej *
RGB














PLATFORMA / METODYKA TESTOWA
| Procesor | Intel Core i5-8600K @ 4.9 GHz 1.35v |
| Chłodzenie procesora | Valkyrie Vind DL125 |
| Pasta termoprzewodząca | Cooler Master CryoFuze 7 |
| Płyta główna | Gigabyte Z370-HD3 |
| Pamięć RAM | GoodRAM DDR4 8 GB 2666MHz CL19 |
| Nośnik danych | SanDisk SSD X600 256 GB TLC SATA III M.2 |
| Karta graficzna | MSI GeForce GTX 1060 Gaming X 6G |
| Zasilacz | SilentiumPC Vero L3 600W |
| Monitor | AOC U27B3CF 4K |
| Obudowa | – |
| Klawiatura | MSI Strike 600 |
| Myszka | Redragon M917 ST4R PRO |
| System | Windows 11 Home 24H2 |
Dobór scenariuszy testowych / jak przeprowadzane są testy
Procesor Intel Core i5-8600K wykorzystany w platformie testowej został ustawiony po podkręceniu na stałe na taktowanie 4.9 GHz przy napięciu maksymalnym rzędu 1.35 V. W takiej konfiguracji jednostka generuje wyraźnie podwyższony pobór energii względem zegarów bazowych, co pozwoli uzyskać jeszcze bardziej wymagające warunki do testów obudów.
Uprzedzając. Tak, mogą znaleźć się głosy, że jest to już 'wiekowy’ procesor, ale taki akurat miałem „pod ręką”, a nie jakoś widzę potrzeby inwestowania w platformę testową dla obudów w coś znacznie mocniejszego, czytaj droższego, bowiem wszystkie tego typu wydatki robię we własnym zakresie finansowym. Nikt mi tego nie sponsoruje. No ok, ewentualnie wykorzystuje tylko jakieś sample potestowe co najwyżej, ale to tyle. Procesorów czy kart graficznych akurat nie dostaję na własność ;) Na tę chwilę przynajmniej.
Lećmy dalej. Oba wentylatory na chłodzeniu powietrznym procesora Valkyrie VIND DL125 zostały ustawione w programie Fan Control na stałe 60% prędkości obrotowej, co przekłada się na około 1464 RPM maksymalnie (według odczytu w UEFI).
Takie podejście pozwala (tak uważam) ograniczyć wpływ samego chłodzenia CPU na wyniki i skupić się przede wszystkim na wydajności wentylatorów obudowy oraz jej konstrukcji.
Testy temperatur procesora przeprowadziłem z wykorzystaniem programu OCCT (ustawienia pokazuję na screenie poniżej), który to zapewnia pełne, stałe obciążenie jednostki na poziomie 100%. Test trwał 10 minut.
Po tym czasie zanotowałem do wykresu tę najwyższą osiągniętą temperaturę wśród ogólnie wszystkich rdzeni procesora i5-8600K.


Wentylatory zamontowane w obudowie pracowały w dwóch scenariuszach testowych (utworzonych w programie Fan Control), co pozwala ocenić ich wydajność w różnych warunkach:
- maksymalne obroty (100% RPM) – pełna wydajność chłodzenia obudowy
- stałe obroty ustawione na poziomie +- 1200 RPM (w zależności od wentylatorów jest to różny procent RPM) – ujednolicony punkt odniesienia, umożliwiający bezpośrednie porównanie wyników pomiędzy różnymi testowanymi obudowami
Tak przyjęta metodologia pozwala w sposób możliwie obiektywny ocenić możliwości wentylacji obudowy przy tej samej platformie testowej.
Wentylatory na karcie graficznej Radeon R9 270X 4 GB (w wersji Gigabyte Windforce 3X OC) pracowały w trybie automatycznym. Testy temperatur przeprowadzane były z wykorzystaniem benchmarku MSI Kombustor (rozdzielczość 1280 x 720).
Kolejnym etapem testów (notabene nowo dodanym testem, zastosowanym pierwszy raz w teście obudowy Corsair Frame 3200D RS ARGB) jest weryfikacja wydajności wentylatorów zastosowanych w obudowie. Ma ona na celu określenie prędkości strumienia powietrza wytwarzanego przez pojedynczy wentylator (m/s).
W tym scenariuszu jeden z wentylatorów zostaje zdemontowany (najprościej wyjąć jest ten tylny – jeśli istnieje) i umieszczony poza obudową, aby wyeliminować wpływ jej konstrukcji na wynik pomiaru. Następnie, z odległości 5 cm, wykonywany jest pomiar prędkości powietrza przy użyciu anemometru. Jeśli nie ma tylnego, testuję ten umieszczony na przodzie obudowy.
Testy głośności przeprowadzałem z wykorzystaniem decybelomierza Benetech GM1351 o zakresie pomiarowym 30–130 dB(A). Minimalny poziom hałasu w pomieszczeniu testowym wynosi nie mniej niż 39 dB(A), co stanowi tło akustyczne.
W praktyce oznacza to, że wartości na tym poziomie należy traktować jako granicę pomiarową – jeśli na wykresie pojawia się wynik 39 dB(A), wentylatory (szczególnie przy niskich obrotach) były w rzeczywistości praktycznie niesłyszalne.
Ze względu na reset bazy wyników i przejście na nową (choć „starą” konstrukcyjnie) platformę testową, wprowadziłem zmiany w metodologii pomiaru hałasu.
Obecnie test obejmuje trzy scenariusze pomiarowe, które pozwalają lepiej odwzorować rzeczywiste warunki użytkowania przy maksymalnym poziomie RPM i +- 1200 RPM:
- pomiar główny – głośność wentylatorów zamontowanych w obudowie mierzona jest z odległości 50 cm od środka lewego, szklanego panelu bocznego („na wprost szyby”) z poziomu podłogi. Czasy pomiaru trwają minimum 60 sekund lub do momentu ustabilizowania się wyniku
- pomiar górny – pomiar wykonywany z tej samej odległości (50 cm), jednak nad obudową, bezpośrednio nad panelem górnym
- pomiar pod kątem – również z odległości 50 cm (na wysokości podłogi), przy ustawieniu miernika skośnie, pomiędzy frontem a lewym panelem bocznym, co pozwala uchwycić emisję dźwięku w bardziej „realnym” kierunku względem użytkownika (np. siedzącego przy komputerze przy biurku gdzie obudowa stoi na dywanie – wtedy słyszymy ją od góry po skosie właśnie)
Na czas pomiarów prędkość obrotowa chłodzenia procesora oraz karty graficznej zostaje zredukowana do 10% RPM w aplikacji FanControl, tak aby ograniczyć ich wpływ na końcowy wynik i skupić się wyłącznie na pracy wentylatorów obudowy.
TESTY PRAKTYCZNE – WYNIKI TEMPERATUR
Po zmianie procedur testowych od teraz na wykresach prezentowane są maksymalne wartości temperatur C. osiągnięte podczas testów a nie ich Delta.
temperatury procesora (OCCT)

temperatury sekcji VRM (OCCT)
max RPM

1200 RPM

temperatury karty graficznej (MSI Kombustor)

GPU: stałe 60% RPM, wentylatory w obudowie: max RPM

temperatura dysku M.2 (AS-SSD benchmark)

WYDAJNOŚĆ ZAINSTALOWANYCH WENTYLATORÓW (M/S)


TESTY GŁOŚNOŚCI WENTYLATORÓW



PODSUMOWANIE
| Specyfikacja | Endorfy Fishtank 6000 Flex | Endorfy Fishtank 6000 Corona |
|---|---|---|
| Panel I/O | USB-C, 2× USB-A, audio combo, Power, Reset | USB-C, 2× USB-A, audio combo, Power, Reset |
| Standard płyty głównej | ATX, microATX, mini-ITX, SSI-CEB (E-ATX do 280 mm) | ATX, microATX, mini-ITX, SSI-CEB (E-ATX do 280 mm) |
| Maks. długość GPU | 445 mm | 445 mm |
| Maks. wysokość chłodzenia CPU | 182 mm | 182 mm |
| Maks. długość PSU | 250 mm | 250 mm |
| Miejsca na karty rozszerzeń | 7 | 7 |
| Liczba zatok na dyski | 1× 2,5″/3,5″, 1× 2,5″, 1× 3,5″ | 1× 2,5″/3,5″, 1× 2,5″, 1× 3,5″ |
| Maks. liczba wentylatorów | 9 (120 mm) / 7 (140 mm) | 9 (120 mm) / 7 (140 mm) |
| Zamontowane wentylatory | brak | 4× Corona 120 ARGB (3 bok, 1 tył) |
| Chłodnice – bok | 120 / 140 / 240 / 280 / 360 mm | 120 / 140 / 240 / 280 / 360 mm |
| Chłodnice – góra | 120 / 240 / 360 mm | 120 / 240 / 360 mm |
| Chłodnice – tył | 120 / 140 mm | 120 / 140 mm |
| Panele ze szkła hartowanego | przód, bok | przód, bok |
| Filtry przeciwkurzowe | góra, bok, spód | góra, bok, spód |
| Wymiary | 473 × 487 × 240 mm | 473 × 487 × 240 mm |
Endorfy Fishtank 6000 Corona to zasadniczo kolejna konstrukcja zaprojektowana w bardzo modnym ostatnimi czasy stylu akwarium. W mojej opinii jest to również odpowiedź polskiego producenta na niezwykle szeroką konkurencję obecnie dostępną na rynku, ponieważ do tej pory w ofercie marki brakowało tego typu obudowy.
Niedawno zadebiutował większy model Aquarius 8000, a dziś swoją premierę ma właśnie Fishtank 6000 Corona. Widać więc wyraźnie, że Endorfy postanowiło wejść do segmentu, który od dłuższego czasu cieszy się ogromną popularnością wśród użytkowników składających efektowne wizualnie zestawy komputerowe.
Przechodząc jednak do samej konstrukcji — Endorfy Fishtank 6000 Corona sprawia dobre wrażenie pod względem jakości wykonania, choć nie jest to projekt całkowicie pozbawiony drobnych niedociągnięć co w moim egzemplarzu najlepiej jest widać w miejscu montażu głównego panelu szklanego.
Poza tym (drobnym?) minusem producent zastosował solidne materiały, elementy są dobrze spasowane, cała konstrukcja już od pierwszego kontaktu daje poczucie obcowania ze sprzętem z średniej półki po prostu. Widać, że w teorii projekt został maksymalnie przemyślany nie tylko pod kątem samego wyglądu, ale również codziennego użytkowania.
Wnętrze obudowy jest przestronne i dzięki licznym wycięciom na tacce głównej (wspierającej płyty z odwróconymi złączami) bez większego problemu pomieści wydajne konfiguracje komputerowe — zarówno wysokie chłodzenia powietrzne o wysokości do 182 mm, długie karty graficzne mierzące nawet 445 mm, jak i rozbudowane zestawy chłodzenia cieczą z chłodnicami do 360 mm. Modeli 420 mm tutaj nie zamontujemy ale akurat w tym konkretnym przypadku to nie będzie to jakaś bardzo duża wada dla większości osób.
Producent zadbał również o sensowną organizację okablowania (do 30 mm miejsca z tyłu tacki montażowej), dzięki czemu nawet przy większej liczbie przewodów utrzymanie porządku we wnętrzu nie powinno sprawiać większego problemu.
Na plus należy zaliczyć również fabryczne wyposażenie obejmujące cztery wentylatory Corona 120 ARGB (trzy z nich montowane są na osobnej, wyjmowanej ramce) oraz dołączony kontroler podświetlenia. Dzięki temu już po wyjęciu z pudełka można zbudować atrakcyjnie prezentującą się konfigurację bez konieczności inwestowania w dodatkowe akcesoria.
Szkoda jedynie, że producent nie przyłożył większej uwagi do estetyki fabrycznie poprowadzonego okablowania wentylatorów, ponieważ w mojej prywatnej ocenie wygląda ono po prostu dość niechlujnie.
Jednocześnie nie jest to konstrukcja całkowicie pozbawiona kompromisów. Największe zastrzeżenia mam — jak zresztą w przypadku większości obudów typu aquarium — do szeroko rozumianej wydajności chłodzenia, a dokładniej do samej charakterystyki przepływu powietrza we wnętrzu.
Producent zdecydował się na montaż trzech wentylatorów na bocznym panelu, co bez wątpienia wygląda bardzo efektownie wizualnie, jednak z praktycznego punktu widzenia nie jest to najbardziej optymalne rozwiązanie pod względem airflow. Taka jest jednak sama idea tego typu konstrukcji — wygląd odgrywa tutaj równie ważną, a często nawet ważniejszą rolę niż maksymalna wydajność termiczna.
Osobiście nigdy nie byłem szczególnym fanem obudów typu akwarium, dlatego od początku podchodzę do takich rozwiązań z pewnym dystansem.
W praktyce taki układ przekłada się na mniej korzystne temperatury, szczególnie w przypadku kart graficznych, które nie otrzymują równie bezpośredniego nawiewu jak w klasycznych konstrukcjach wyposażonych w front mesh. Problem ten będzie bardziej zauważalny przy mocniejszych, bardziej prądożernych GPU generujących duże ilości ciepła.
Nie oznacza to jednak, że obudowa wypada źle pod względem kultury pracy. Przy niższych prędkościach obrotowych, w okolicach 1200 RPM, całość pracuje naprawdę cicho (patrz wyniki testów), a przepływ powietrza pozostaje w pełni wystarczający dla większości standardowych konfiguracji gamingowych.
Trudno jednak traktować ten model jako konstrukcję nastawioną stricte na maksymalną wydajność chłodzenia — szczególnie że same wentylatory Corona 120 ARGB również nie zostały zaprojektowane z myślą o agresywnym airflow.
Warto wspomnieć także o kolejnych kilku brakach funkcjonalnych. Producent nie dołączył fabrycznej podpórki pod długie karty graficzne, dolny filtr przeciwkurzowy mógłby być znacznie wygodniejszy w codziennym użytkowaniu (montaż tylko od lewej strony), brak jest opcji montażu AIO 280 mm na górze obudowy, umiejscowienie panelu I/O jest kontrowersyjne, liczba miejsc na dyski również nie należy do szczególnie imponujących.
Zabrakło także możliwości pionowego montażu GPU bez konieczności dokupowania dodatkowych akcesoriów lub wykonywania własnych modyfikacji.
Na koniec pozostaje jeszcze kwestia ceny. W testowanej wersji obudowa kosztuje 539 złotych. Czy jest wysoka? To zależy już głównie od punktu odniesienia i indywidualnych oczekiwań użytkownika. Na rynku nie brakuje dziś bardzo mocnej konkurencji w segmencie obudów typu aquarium, dlatego przed zakupem zdecydowanie warto porównać wyposażenie, możliwości oraz jakość wykonania kilku modeli.
Tym bardziej że Endorfy — przynajmniej w opinii części użytkowników — ma pewną tendencję do dość ambitnego wyceniania swoich konstrukcji względem tego, co oferuje konkurencja.
plusy
- solidna konstrukcja ważąca ponad ? kilogramów
- dobra jakość wykonania całości
- dobra jakość spasowania elementów
- dwie solidne nóżki płozy zapewniają wysoką stabilność obudowy
- cztery 120 mm wentylatory Corona 120 ARGB na wyposażeniu
- które to przy przy +- 1200 obrotów wentylatorów mają bardzo dobrą kulturę pracy
- mamy opcję montażu trzech wentylatorów 140 mm na górze obudowy
- wszystkie panele osadzono na zatrzaskach kulkowych
- obudowa ma możliwość montażu płyt głównych ze złączami na rewersie
- obudowa pomieści wysokie chłodzenia powietrzne CPU (182 mm) i bardzo długie GPU (445 mm)
- możliwość montażu AIO 280 mm obok tacki montażowej
- dobrze pomyślany rozplanowany system okablowania
- filtry przeciw kurzowi na górze, spodzie oraz boku obudowy
- kontroler obrotów PWM/ARGB na wyposażeniu
- trzy gumowe gromety zamontowane na piwnicy zasilacza
- osonięte maskownicą miejsce montażowe na dysk twardy 3.5 cala za piwnicą zasilacza
- złącze USB-C 3.2 Gen 2 na pokładzie
- do tego też dwa porty USB-A 3.1 Gen 1
- opaski samozaciskowe i rzepowa w zestawie
minusy
- brak na wyposażeniu gumowych grometów na otworach tacki montażowej
- w zestawie nie ma podpórki pod długie karty graficzne
- obudowa tak na górze jak i na boku nie pomieści radiatorów AIO grubszych niż 55 milimetrów
- do tego na górze obudowy nie zamontujemy chodzenia AIO typu 280 mm
- dolny filtr przeciw kurzowi można wyjmować tylko od lewej strony co będzie wysoce niepraktyczne w wielu sytuacjach
- umiejscowienie panelu wejść wyjść także będzie niepraktyczne jeśli obudowę nie postawiamy na biurku po naszej lewej stronie
- montaż karty graficznej w pozycji wertykalnej wymaga adaptera
- niechlujne wyprowadzenie przewodów wentylatorów bocznych
- brak unifikacji złączy przedniego panelu (front-panelu)
- konkurencja w tej cenie zakupu potrafi już zaoferować na wyposażeniu wyświetlacz LCD
- jakość malowania elementów w niektórych miejscach mogłaby być lepsza


