be quiet! Light Base 500 XL – test obudowy

be quiet! Light Base 500 XL - test obudowy

W lipcu 2025 roku miałem okazję sprawdzać model Light Base 600 LX, który okazał się konstrukcją zdecydowanie godną uwagi. Od tamtego czasu minął niemal rok, a w moje ręce wpada jego mniejszy brat – Light Base 500 LX. Sprawdźmy zatem, czy wzorem większego modelu, on również okaże się obudową zasługującą na polecenie. Zapraszam.

Typ obudowyMiddle Tower typu fishtank / cube
Wymiary430 x 301 x 436 mm
Materiał budowystal, tworzywa sztuczne, guma, szkło
Wagasama obudowa: 9,52 kg (10,9 kg)
Obsługiwane formaty płyt głównychATX
microATX
mini-ITX
płyty z odwróconymi złączami
Maksymalna długość karty graficznej395 mm
Maksymalna wysokość chłodzenia procesora185 mm
Maksymalna długość zasilacza200 mm (format ATX)
Miejsce na nośniki danych2 x 2.5 cala (SDD)
1 x 3.5 cala (HDD)
Sloty rozszerzeń7 (poziomo)
Panele bocznelewy i przód – szkło hartowane, 4 mm
prawy – stalowy, z częściową perforacją
Zainstalowane wentylatoryprzód-bok: 3 x 120 mm
góra: –
tył: 1 x 120 mm
Miejsca na wentylatoryłącznie 10 x 120 mm (lub 4 x 140 mm):

przód: 3 x 120 mm / 2 x 140 mm
góra: 3 x 120 mm / 2 x 140 mm
bok: 3x 120 mm
tył: 1 x 120 mm
Miejsca na chłodnice AIO
(rozmiary chłodnic)
góra: 120 / 140 / 240 / 280 / 360 mm
lewy bok: 120 / 240 mm
tył: 120 mm
Filtry przeciwkurzowebok (tacka serwisowa) – za wentylatorami
dół – siateczkowy, wyjmowany od przodu
góra obudowy – perforowany panel metalowy
Złącza na panelu wejść / wyjść1 x USB 3.2 Gen 2 Type C
1 x USB 2.0 Type A
wyjście słuchawkowe / wejście mikrofonowe
przycisk zasilania
przycisk reset
Kontroler (hub PWM)tak
Montaż zasilaczamiejsce z tyłu tacki serwisowej
Cena zakupu479 złotych (morele.net)
(08.05.2026)
gwarancja: 3 lata

be quiet! Light Base 500 LX

OPAKOWANIE / WYPOSAŻENIE / WYGLĄD ZEWNĘTRZNY

Opakowanie, którego używa be quiet!, to standardowy w branży brązowy karton z czarnym nadrukiem. Na jednej ze ścianek znajdują się wszystkie dane techniczne dotyczące modelu Light Base 500 LX.

Po wyjęciu Light Base 500 LX z kartonu, obudowa jest zabezpieczona dwoma elementami z pianki o zamkniętych komórkach, które chronią ją przed uszkodzeniami podczas transportu. Dodatkowo, obudowa znajduje się w przezroczystym worku foliowym, co zapobiega osiadaniu kurzu i zabrudzeń.

W zestawie z obudową znajdziemy zestaw czarnych śrubek oraz sporą liczbę opasek zaciskowych ułatwiających zarządzanie okablowaniem. Dołączono również kilka gumowych podkładek tłumiących dla miejsc montażu dysków twardych, które należy zamontować samodzielnie. Podobnie jest w przypadku trzech przelotek przeznaczonych do głównych otworów na przewody, wspornika GPU oraz dodatkowego elementu stabilizującego zasilacz.

W pudełku znajdują się także komponenty pozwalające na obrót pięciu z siedmiu zaślepek PCI-E, co umożliwia wyeksponowanie karty graficznej w orientacji pionowej. Jak przystało na be quiet!, do obudowy dołączono także starannie przygotowaną i szczegółową instrukcję – coś, co coraz rzadziej spotyka się we współczesnych konstrukcjach.

Na koniec warto wspomnieć o wariantach dostępnych na rynku. Seria Light Base występuje w dwóch wersjach sprzętowych oraz dwóch wariantach kolorystycznych:

  • wersja bez wentylatorów ARGB
  • wersja z wentylatorami ARGB (czarna i biała)
Modelbe quiet! Light Base 500be quiet! Light Base 500 LX
TypCubeCube
MateriałyStal, tworzywa sztuczne, guma, szkłoStal, tworzywa sztuczne, guma, szkło
Wymiary i waga430 x 301 x 436 mm – 9,49 kg430 x 301 x 436 mm – 9,52 kg
Standard płyt głównychmini-ITX, mATX, ATX, BTFmini-ITX, mATX, ATX, BTF
Miejsca na napędy/panelebrakbrak
Panel I/O1x combo audio
2x USB 3.2
1x USB 3.2 Gen2 typ C
1x combo audio
2x USB 3.2
1x USB 3.2 Gen2 typ C
Miejsca na dyski 2,5 i 3,5 cala2x 2,5 cala
2x 3,5 cala
2x 2,5 cala
1x 3,5 cala
Miejsca na karty rozszerzeń7x 410 mm7x 410 mm
Miejsca na wentylatoryGóra: 3x 120 mm lub 2x 140 mm
Bok: 3x 120 mm
Dół: 3x 120 mm
Tył: 1x 120/140 mm
Góra: 3x 120 mm lub 2x 140 mm
Bok: 3x 120 mm
Dół: 3x 120 mm
Tył: 1x 120/140 mm
Fabrycznie zainstalowane wentylatoryPrzód: 3x Pure Wings 3 120mm PWM (reverse)
Tył: 1x Pure Wings 3 120mm PWM
Przód: 3x Light Wings LX 120mm PWM (reverse)
Tył: 1x Light Wings LX 120mm PWM
Miejsca na chłodniceGóra: 120 / 140 / 240 / 280 / 360
Tył: 120
Góra: 120 / 140 / 240 / 280 / 360
Tył: 120
Maksymalna wysokość chłodzenia CPU170 mm170 mm
Filtry przeciwkurzoweBok: plastikowy (magnetyczny)
Dół: nylonowy w ramce
Bok: plastikowy (magnetyczny)
Dół: nylonowy w ramce
Maty wyciszającebrakbrak
Maksymalna długość zasilacza200 mm (ATX)200 mm (ATX)
ŚciankiPrzód: hartowane szkło
Góra: metal
Lewy bok: hartowane szkło
Prawy bok: metal
Przód: hartowane szkło
Góra: metal
Lewy bok: hartowane szkło
Prawy bok: metal
DodatkowebrakKontroler wentylatorów / podświetlenia (6 x 4-pin / 6 x 3 pin 5V)

frontpanel

be quiet! Light Base 500 LX mierzy 432 x 436 x 305 mm (długość × wysokość × szerokość). Już po pierwszym kontakcie widać, że producent postawił tutaj na masywną i nowoczesną bryłę, mocno nastawioną na ekspozycję wnętrza zestawu.

Podstawowym materiałem wykorzystanym do budowy konstrukcji jest stalowa blacha o grubości około 0.8 mm oraz hartowane szkło. Tworzywo sztuczne ograniczono praktycznie wyłącznie do elementów nóżek, co pozytywnie wpływa na ogólne odczucia związane z jakością wykonania. Sama konstrukcja sprawia bardzo solidne wrażenie i nie przypomina typowych plastikowych obudów nastawionych wyłącznie na efekt wizualny.

Front obudowy jest w pełni transparentny i składa się z dwóch osobnych tafli szkła. Producent umożliwia ich całkowity demontaż po odkręceniu trzech śrub, choć w praktyce rozwiązanie to ma raczej charakter serwisowy i podczas codziennego użytkowania trudno znaleźć dla niego większe zastosowanie.

Pomimo braku klasycznego prawego słupka konstrukcja zachowuje bardzo dobrą sztywność. Górny panel opiera się bezpośrednio na szklanym froncie, a całość została odpowiednio usztywniona metalowymi profilami. Dodatkowo skutecznie maskują one czarne pasy biegnące wzdłuż górnej krawędzi szkła, dzięki czemu obudowa zachowuje spójny i bardzo estetyczny wygląd.

tył budowy

Z tyłu obudowy znajduje się siedem slotów rozszerzeń, z których każdy zabezpieczony jest indywidualną, wentylowaną zaślepką. Nad nimi umieszczono miejsce montażowe na wentylator o średnicy 120 lub 140 mm, w którym fabrycznie zamontowano wentylator Light Wings LX 120 mm PWM ustawiony do wyrzucania powietrza na zewnątrz. Alternatywnie, przestrzeń ta pozwala również na montaż chłodnicy o tych samych wymiarach.

Otwory montażowe dla wentylatora 120 mm zostały zrealizowane w formie podłużnych szczelin (śmigło 140 mm tutaj nie wejdzie), co pozwala na regulację wysokości. Tył obudowy nie posiada dodatkowych elementów ozdobnych ani przetłoczeń – funkcjonalność dominuje nad estetyką, a całość jest sztywna i dobrze spasowana.

panel górny

Górna część obudowy została w dużej mierze wykonana z perforowanej blachy, co od razu sugeruje nacisk na swobodny przepływ powietrza. Cały panel mocowany jest na zatrzaskach kulkowych, dzięki czemu można go bardzo łatwo zdemontować – wystarczy skorzystać ze specjalnego wgłębienia umieszczonego przy tylnej krawędzi obudowy, aby zwolnić panel z zaczepów.

Rozwiązanie to znacząco ułatwia dostęp do wnętrza podczas montażu wentylatorów lub chłodnicy na topie.

Sama nakładka została wykonana z metalu i pomimo dużej powierzchni perforacji prezentuje bardzo dobrą sztywność. Panel nie ugina się nadmiernie pod naciskiem i sprawia wyraźnie solidniejsze wrażenie, niż można byłoby początkowo zakładać po samej konstrukcji otworów wentylacyjnych.

Producent nie zdecydował się jednak na zastosowanie dodatkowego filtra przeciwkurzowego pod górnym panelem. Pozostawiono wyłącznie drobną perforację mającą wspomagać naturalne odprowadzanie ciepłego powietrza na zasadzie konwekcji. Z jednej strony poprawia to swobodę przepływu powietrza, z drugiej jednak wnętrze obudowy pozostaje bardziej narażone na osadzanie się kurzu.

Na szczęście zastosowanie własnego filtra magnetycznego nie powinno stanowić większego problemu – powierzchnia jest płaska, metalowa i pozbawiona elementów mogących utrudniać montaż, takich jak panel I/O czy dodatkowe przetłoczenia.

Pod zdejmowaną pokrywą znajduje się stelaż umożliwiający montaż maksymalnie trzech wentylatorów 120 lub 140 mm. Pozostałą część przestrzeni wypełnia pełny fragment stalowej blachy, odpowiadający za usztywnienie całej konstrukcji.

panel wejść – wyjść

Panel ów został umieszczony w prawej części frontu obudowy – na środku jego wysokości. Jest to rozwiązanie zasadniczo najbardziej chyba uniwersalne, choć jednocześnie w pewnym stopniu kompromisowe.

Do dyspozycji użytkownika producent oddał podstawowy, ale w pełni wystarczający zestaw złączy, obejmujący:

  • dwa porty USB 3.0
  • jeden port USB typu C
  • złącze audio dla zestawu słuchawkowego z mikrofonem
  • przyciski Reset i Power

Przycisk zasilania pracuje bardzo dobrze – oferuje wyraźny, odpowiednio twardy klik, dzięki czemu jego obsługa jest po prostu przyjemna i sprawia wrażenie solidnej.

panele boczne

Główny, lewy panel wykonano z dużej tafli 3-milimetrowego, lekko przyciemnionego szkła hartowanego, które zapewnia pełny wgląd w zamontowane podzespoły i dobrze eksponuje wnętrze zestawu. Producent zastosował tutaj system montażu oparty na zatrzaskach kulkowych umieszczonych w górnej części oraz dodatkowej śrubie zabezpieczającej z tyłu obudowy.

W praktyce demontaż panelu jest szybki i wygodny – po odkręceniu śruby wystarczy delikatnie odchylić górną część szkła, lekko je pochylić i następnie bez większego wysiłku zdjąć z konstrukcji.

Po przeciwnej stronie znalazł się klasyczny stalowy panel boczny. Sam sposób demontażu wygląda identycznie jak przy panelu szklanym.

Całość działa pewnie, a jednocześnie pozostaje wygodna podczas codziennego dostępu do przestrzeni serwisowej obudowy.

Niestety, producent nie zastosował w tym miejscu dodatkowego filtra przeciwkurzowego, który można znaleźć np. w modelu be quiet! Light Base 600 LX , co należy uznać za pewne uproszczenie konstrukcji. Sama sztywność tego elementu również wypada przeciętnie – panel potrafi delikatnie pracować pod naciskiem i nie sprawia aż tak solidnego wrażenia, jak pozostałe części obudowy.

spód obudowy

Obudowa spoczywa na czterech szerokich plastikowych nóżkach o charakterystycznym trapezowym profilu, które od spodu podbito grubymi gumowymi podkładkami poprawiającymi stabilność i przyczepność do blatu lub podłogi.

Sama konstrukcja jest przy tym wyraźnie masywna – duża szerokość oraz wysoka waga sprawiają, że całość stoi bardzo pewnie i nie ma tendencji do przypadkowego przesuwania się podczas podłączania przewodów czy naciskania przycisków panelu I/O.

Spód obudowy został podzielony na dwie wyraźne strefy. Jedna część to pełny, zabudowany panel stalowy, natomiast druga odpowiada za dopływ powietrza do dolnych wentylatorów. Producent zrezygnował tutaj z klasycznej perforacji typu plaster miodu, zastępując ją dużymi, otwartymi otworami montażowymi dla wentylatorów, stylistycznie nawiązującymi do górnego panelu. Warto jednak zaznaczyć, że dolna sekcja ograniczona została wyłącznie do wentylatorów 120 mm.

Całość zabezpiecza drobny filtr przeciwkurzowy wykonany z siateczkowego materiału, osadzony w wysuwanej plastikowej ramce. To bardzo praktyczne rozwiązanie, szczególnie że filtr wysuwa się od frontu obudowy, dzięki czemu jego czyszczenie nie wymaga podnoszenia ani przesuwania całej konstrukcji.

filtry przeciwkurzowe

Obudowa została wyposażona w dwa filtry przeciwkurzowe:

  • boczny – zamontowany tuż za wentylatorami. Montowalny jest na magnesy.
  • dolny – siateczkowy filtr przeciwkurzowy montowany w wysuwanej plastikowej ramce – jest to jedno z najlepszych możliwych rozwiązaniem. Całość jest wyciągana od frontu.

Na górze zasadniczo nie ma osobnego filtra. Jego rolę pełni wyciągalny panel metalowy.

WNĘTRZE OBUDOWY

Obsługiwane formaty płyt głównychATX / microATX / mini-ITX / odwrócone złącza
Maksymalna długość GPU395 mm
Maksymalna wysokość chłodzenia CPU185 mm
Maksymalna długość PSU200 mm
Zatoki dyskowe2 x 2.5 cala (SSD)
1 x 3.5 cala (HDD)

tacka montażowa / serwisowa

Patrząc do wnętrza obudowy w jej standardowej konfiguracji, układ konstrukcyjny wydaje się dość klasyczny i intuicyjny. Już na pierwszy rzut oka można jednak zauważyć, że tacka płyty głównej została przygotowana z myślą o nowoczesnych konstrukcjach typu back-connect, takich jak MSI Project Zero.

Producent zastosował tutaj sporą liczbę otworów technologicznych, a po bocznej stronie tacki – trzy skośnie (pod kątem 45 stopni) zamontowane wentylatory, co jest nietypowe, ale jednak dość praktyczne jeśli chodzi o wydajność całego układu chłodzenia.

Wszystkie metalowe elementy zostały bardzo starannie wyprofilowane i wywinięte w formie łagodnych kołnierzy. Nie tylko skutecznie ogranicza to ryzyko skaleczenia podczas montażu podzespołów, ale również pozytywnie wpływa na ogólną sztywność konstrukcji.

Sama rama obudowy sprawia bardzo solidne wrażenie i nawet podczas mocniejszego nacisku nie wykazywała większej tendencji do wyginania się czy pracy materiału.

W obrębie tacki montażowej w obudowie … wyróżnić można kilka kluczowych elementów poprawiających organizację okablowania:

  • dwie duże przelotki przy prawym boku tacki (obok wentylatorów)
  • dwa górne podłużne otwory przeznaczone do wyprowadzenia przewodu EPS 8-pin, oraz dwie ciut poniżej
  • duże podłużne otwory w dolnej części konstrukcji, przygotowane pod przewody USB oraz HD Audio

Wszystkie przepusty zostały starannie wyprofilowane – ich krawędzie są zaoblone i pozbawione ostrych zakończeń, co w praktyce eliminuje ryzyko uszkodzenia przewodów podczas montażu. Niestety, żaden z nich nie został wyposażony w gumowe gromety. Za to z kolei spory minus.

Na tacce serwisowej znajdziemy też trzy fabrycznie zamontowane paski rzepowe, które mają ułatwić uporządkowanie okablowania. To miły dodatek, jednak ich konstrukcja jest dość podstawowa, a długość – zbyt mała.

W praktyce spięcie nimi grubszej wiązki przewodów wychodzących z zasilacza może okazać się sporym wyzwaniem. be quiet! mogło pokusić się o zastosowanie dłuższych pasków z klamrą ściągającą, co znacznie podniosłoby komfort montażu

Zastosowana blacha cechuje się wystarczającą grubością (0.8 mm) oraz przeciętną sztywnością, jednak ogólnie mówiąc, tacka nie wykazuje tendencji do nadmiernie mocnego wyginania się podczas montażu podzespołów.

Sam proces instalacji płyty głównej przebiegnie bezproblemowo, a duże, centralnie umieszczone wycięcie pod backplate chłodzenia procesora zapewnia wygodny dostęp bez konieczności demontażu całej platformy.

Po zdjęciu tylnego panelu wyraźnie widać jedną z mocniejszych stron konstrukcji – sensowną ilość przestrzeni przeznaczonej na prowadzenie przewodów, co znacząco ułatwia zachowanie porządku wewnątrz obudowy.

Siedem slotów rozszerzeń zabezpieczono za pomocą śrub typu thumbscrew, co ułatwia montaż kart rozszerzeń bez potrzeby sięgania po śrubokręt. Producent pozostawił również sporo wolnej przestrzeni pod slotami PCIe, dzięki czemu bez problemu można zamontować wentylatory lub chłodnicę na dolnym panelu obudowy.

Urządzenia umieszczane w slotach dodatkowo blokuje nakładka, której usunięcie spowoduje powstanie wywietrznika.

Z tyłu konstrukcji producent zamontował też dodatkowy wentylator odpowiadający za wyciąganie ciepłego powietrza z wnętrza. Nad nim pozostawiono odpowiedni prześwit umożliwiający montaż klasycznych wieżowych coolerów powietrznych lub chłodnic AIO.

Producent dołącza do zestawu specjalną ramkę umożliwiającą pionowy montaż karty graficznej, co z pewnością ucieszy osoby chcące lepiej wyeksponować GPU za szklanym panelem bocznym. Trzeba jednak pamiętać, że sama obecność uchwytu nie oznacza pełnej gotowości do montażu — niezbędny przewód typu riser należy dokupić oddzielnie.

W przypadku dedykowanego modelu be quiet! Riser Cable (BGA12) trzeba liczyć się z wydatkiem rzędu około 300 zł, co jest już kwotą dość odczuwalną względem ceny samej obudowy.

Wnętrze obudowy oferuje szeroką kompatybilność z podzespołami, umożliwiając montaż:

  • chłodzenia powietrznego CPU o wysokości do 185 mm
  • zestawu AIO 360 mm na górze
  • kart graficznych o długości do 395 mm
Miejsca na chłodnice AIOGóra: 120 / 140 / 240 / 280 / 360 mm
tył: 120 mm

Montaż klasycznych chłodzeń AIO (radiator typu 27 mm) nie wiąże się z ryzykiem kolizji z modułami pamięci RAM czy rozbudowanymi radiatorami sekcji VRM. To istotna cecha z punktu widzenia praktycznego składania zestawu, szczególnie przy wykorzystaniu większych chłodnic.

montaż nośników danych

Konfiguracja montażu nośników danych w obudowie jest funkcjonalna, jednak można ją określić jako raczej skromną – szczególnie w kontekście przestronnej konstrukcji i możliwości ekspozycyjnych, jakie oferuje ta obudowa.

Na tylnej stronie tacki montażowej przewidziano miejsce na instalację dwóch dysków 2,5 cala lub jednego typu 3,5 cala, które przykręcamy bezpośrednio do przygotowanych punktów montażowych na specjalnej tacce montażowej.

Na tym kończą się przewidziane przez producenta możliwości w zakresie przechowywania danych – nie znajdziemy tu rozbudowanego systemu kieszeni czy większej liczby punktów montażowych.

Sam montaż dysków odbywa się przy użyciu standardowych śrubek, co oznacza konieczność skorzystania ze śrubokręta. Szkoda, że producent nie zdecydował się na zastosowanie rozwiązań beznarzędziowych. W tej kategorii można by oczekiwać większego komfortu i szybszego montażu, szczególnie przy instalacji wielu dysków.

zainstalowane wentylatory

  • minimalnie –> –
  • maksymalnie –> 1500 RPM
  • głośność – > 25,5 dBA
  • CFM -> 51,5
  • m3/h -> 87,5

W obudowie fabrycznie zamontowano trzy wentylatory Light Wings 120 LX. W testowanej wersji zestaw ten obejmuje trzy jednostki 120 mm umieszczone z przodu (ewentualnie dwa 140 mm – w zależności od konfiguracji i wersji montażowej), natomiast dodatkowe trzy wentylatory 120 mm (lub 2 x 140 mm) mogą zostać zamontowane na górze kolejne dwa – na piwnicy zasilacza no i na koniec – jeden 120 mm z tyłu. Wentylatory korzystają z łożysk magnetycznych riffle.

Śmigła wentylatorów charakteryzują się dobrymi parametrami akustycznymi, a zastosowany układ diod ARGB – rozłożony równomiernie w ramce – zapewnia precyzyjne i równomierne odwzorowanie kolorów.

Co ciekawe, wentylatory zostały osadzone pod delikatnym kątem 45 stopni. Według producenta takie ustawienie ma poprawiać ukierunkowanie strumienia powietrza i skuteczniej kierować je bezpośrednio w stronę karty graficznej oraz chłodzenia procesora, co teoretycznie powinno przełożyć się na niższe temperatury najważniejszych podzespołów.

W praktyce rozwiązanie to można jednak uznać za dość dyskusyjne. W standardowej konfiguracji większość kart graficznych zasysa powietrze przede wszystkim od spodu, podczas gdy tutaj strumień nawiewu trafia głównie z boku. Owszem, dodatkowy ruch powietrza we wnętrzu zawsze może pozytywnie wpłynąć na ogólną cyrkulację, ale trudno jednoznacznie stwierdzić, czy samo kątowe ustawienie wentylatorów rzeczywiście przynosi zauważalną poprawę względem klasycznego, prostego montażu.

minimalne obroty wentylatorów

maksymalne obroty wentylatorów

montaż zasilacza

W dolnej części obudowy po stronie serwisowej znajduje się komora przeznaczona pod montaż zasilacza. Sama przestrzeń przeznaczona na zasilacz jest wystarczająco obszerna, nawet przy zamontowanej klatce HDD – maksymalna długość wspieranego zasilacza wynosi w takim przypadku 200 mm.

Jednakże w praktyce dostępnych jest jeszcze kilkadziesiąt dodatkowych milimetrów, co pozwala na wygodne podłączenie modularnych kabli.

okablowanie / kontroler obrotów

Całe okablowanie wewnątrz modelu Light Base 500 LX utrzymano w jednolitej czerni, a porty USB wykorzystują płaskie przewody.

Ma to kluczowe znaczenie dla osób decydujących się na płytę główną typu BTF (ze złączami z tyłu) – taka konstrukcja kabla pozwala na znacznie ciasniejszy promień gięcia w ograniczonej przestrzeni. Dodatkowo, złącza przedniego panelu zostały zunifikowane w jedną kostkę, co maksymalnie upraszcza proces montażu

Dodatkowo, okablowanie to sprytnie schowano w słupku, dlatego pozostaje ono niewidoczne niezależnie od położenia komputera, podczas gdy w obudowach konkurencji główna wiązka najczęściej szpeci spód konstrukcji.

kontroler obrotów

Obudowa na wyposażeniu ma też zamontowany kontroler wentylatorów, który ułatwia ogarnięcie pracy chłodzenia bez kombinowania z wieloma złączami na płycie głównej. To praktyczne rozwiązanie, bo pozwala lepiej uporządkować okablowanie i daje wrażenie, że cały system jest od razu przygotowany do działania.

Kontroler ten został osadzony na prostej, lecz funkcjonalnej tacy montażowej. Teoretycznie pomieści ona do czterech dysków (dwie jednostki 3,5 cala oraz dwie 2,5 cala), jednak pełne wykorzystanie tej przestrzeni wymagałoby przeniesienia kontrolera w inne miejsce.

be quiet! postępuje tutaj bardzo uczciwie, deklarując wsparcie dla trzech nośników i umiejętnie zarządzając oczekiwaniami użytkownika.

Dostępność trzech lub czterech slotów w obudowie o tych gabarytach to świetny wynik – wypada to znacznie lepiej niż w przypadku większego modelu Light Base 600 LX

MONTAŻ / ARANŻACJA PODZESPOŁÓW W OBUDOWIE

Instalacja płyty głównej w standardzie przebiega bezproblemowo – wystarczy osadzić ją na fabrycznie zamontowanych dystansach. W przypadku klasycznych płyt głównych przepusty na kable są rozmieszczone prawidłowo, choć efekt końcowy nie będzie tak sterylny, jak przy złączach ukrytych z tyłu.

Opcjonalnie sprawdziłem sobie w tej obudowie też to jak wypada montaż klasycznego (tj. radiator o grubości 27 mm) chłodzenia AIO 360 mm. No i przebiega on na styk. Jednak producent przewidział wystarczający prześwit, by chłodnica nie kolidowała z radiatorami sekcji zasilania czy wysokimi modułami RAM. Dostęp do złączy na górnej krawędzi płyty jest zachowany, choć operowanie tam bywa utrudnione przez ograniczoną przestrzeń.

Jeśli chodzi o GPU, Light Base 500 LX oferuje mnóstwo miejsca. Obudowa pomieści nawet najpotężniejsze karty na rynku. Montaż jest stabilny (na śruby), a boczne wentylatory w żaden sposób nie wchodzą w przestrzeń zarezerwowaną dla akceleratora.

Instalacja dysków na tacy montażowej jest prosta, pod warunkiem zachowania odpowiedniej kolejności: najpierw przykręcamy nośniki 2,5′, ponieważ dyski 3,5′ blokują do nich dostęp.

Mimo starań, fabryczne rzepy okazały się za krótkie, by objąć główne kable zasilacza, co zmusiło mnie do wsparcia się opaskami zaciskowymi (trytytkami). Starałem się prowadzić kable tak, aby nie prześwitywały przez przepusty, choć pod pewnymi kątami wciąż pozostają one widoczne.

Specyficzny kąt nachylenia bocznych wentylatorów skutecznie maskuje przepusty kablowe, eksponując jedynie kluczowe komponenty (GPU i RAM). Podświetlenie bocznych jednostek efektownie przebija się przez przedni panel typu mesh.

RGB

Po uruchomieniu zestaw prezentował się nienagannie. Wnętrze wygląda czysto dzięki fabrycznie spiętym wentylatorom bocznym i ukryciu większości okablowania za tacką serwisową. Wentylatory rozświetlają się od strony piast, a przycisk zasilania posiada subtelną i czytelną diodę LED.

Kontroler pozwala na wybór wielu animacji oraz siedmiu statycznych kolorów, co pozwala błyskawicznie dopasować wygląd zestawu do stanowiska.

PLATFORMA / METODYKA TESTOWA

ProcesorIntel Core i5-8600K @ 4.9 GHz 1.35v
Chłodzenie procesoraValkyrie Vind DL125
Pasta termoprzewodzącaCooler Master CryoFuze 7
Płyta głównaGigabyte Z370-HD3
Pamięć RAMGoodRAM DDR4 8 GB 2666MHz CL19
Nośnik danychSanDisk SSD X600 256 GB TLC SATA III M.2
Karta graficznaMSI GeForce GTX 1060 Gaming X 6G
ZasilaczSilentiumPC Vero L3 600W
MonitorAOC U27B3CF 4K
Obudowa
KlawiaturaMSI Strike 600
MyszkaRedragon M917 ST4R PRO
SystemWindows 11 Home 24H2

Dobór scenariuszy testowych / jak przeprowadzane są testy

Procesor Intel Core i5-8600K wykorzystany w platformie testowej został ustawiony po podkręceniu na stałe na taktowanie 4.9 GHz przy napięciu maksymalnym rzędu 1.35 V. W takiej konfiguracji jednostka generuje wyraźnie podwyższony pobór energii względem zegarów bazowych, co pozwoli uzyskać jeszcze bardziej wymagające warunki do testów obudów.

Uprzedzając. Tak, mogą znaleźć się głosy, że jest to już 'wiekowy’ procesor, ale taki akurat miałem „pod ręką”, a nie jakoś widzę potrzeby inwestowania w platformę testową dla obudów w coś znacznie mocniejszego, czytaj droższego, bowiem wszystkie tego typu wydatki robię we własnym zakresie finansowym. Nikt mi tego nie sponsoruje. No ok, ewentualnie wykorzystuje tylko jakieś sample potestowe co najwyżej, ale to tyle. Procesorów czy kart graficznych akurat nie dostaję na własność ;) Na tę chwilę przynajmniej.


Lećmy dalej. Oba wentylatory na chłodzeniu powietrznym procesora Valkyrie VIND DL125 zostały ustawione w programie Fan Control na stałe 60% prędkości obrotowej, co przekłada się na około 1464 RPM maksymalnie (według odczytu w UEFI).

Takie podejście pozwala (tak uważam) ograniczyć wpływ samego chłodzenia CPU na wyniki i skupić się przede wszystkim na wydajności wentylatorów obudowy oraz jej konstrukcji.

Testy temperatur procesora przeprowadziłem z wykorzystaniem programu OCCT (ustawienia pokazuję na screenie poniżej), który to zapewnia pełne, stałe obciążenie jednostki na poziomie 100%. Test trwał 10 minut.

Po tym czasie zanotowałem do wykresu tę najwyższą osiągniętą temperaturę wśród ogólnie wszystkich rdzeni procesora i5-8600K.

Corsair Frame 3200D RS ARGB Black - premierowy test obudowy

Wentylatory zamontowane w obudowie pracowały w dwóch scenariuszach testowych (utworzonych w programie Fan Control), co pozwala ocenić ich wydajność w różnych warunkach:

  1. maksymalne obroty (100% RPM) – pełna wydajność chłodzenia obudowy
  2. stałe obroty ustawione na poziomie +- 1200 RPM (w zależności od wentylatorów jest to różny procent RPM) – ujednolicony punkt odniesienia, umożliwiający bezpośrednie porównanie wyników pomiędzy różnymi testowanymi obudowami

Tak przyjęta metodologia pozwala w sposób możliwie obiektywny ocenić możliwości wentylacji obudowy przy tej samej platformie testowej.


Wentylatory na karcie graficznej Radeon R9 270X 4 GB (w wersji Gigabyte Windforce 3X OC) pracowały w trybie automatycznym. Testy temperatur przeprowadzane były z wykorzystaniem benchmarku MSI Kombustor (rozdzielczość 1280 x 720).


Kolejnym etapem testów (notabene nowo dodanym testem, zastosowanym pierwszy raz w teście obudowy Corsair Frame 3200D RS ARGB) jest weryfikacja wydajności wentylatorów zastosowanych w obudowie. Ma ona na celu określenie prędkości strumienia powietrza wytwarzanego przez pojedynczy wentylator (m/s).

W tym scenariuszu jeden z wentylatorów zostaje zdemontowany (najprościej wyjąć jest ten tylny – jeśli istnieje) i umieszczony poza obudową, aby wyeliminować wpływ jej konstrukcji na wynik pomiaru. Następnie, z odległości 5 cm, wykonywany jest pomiar prędkości powietrza przy użyciu anemometru. Jeśli nie ma tylnego, testuję ten umieszczony na przodzie obudowy.


Testy głośności przeprowadzałem z wykorzystaniem decybelomierza Benetech GM1351 o zakresie pomiarowym 30–130 dB(A). Minimalny poziom hałasu w pomieszczeniu testowym wynosi nie mniej niż 39 dB(A), co stanowi tło akustyczne.

W praktyce oznacza to, że wartości na tym poziomie należy traktować jako granicę pomiarową – jeśli na wykresie pojawia się wynik 39 dB(A), wentylatory (szczególnie przy niskich obrotach) były w rzeczywistości praktycznie niesłyszalne.

Ze względu na reset bazy wyników i przejście na nową (choć „starą” konstrukcyjnie) platformę testową, wprowadziłem zmiany w metodologii pomiaru hałasu.

Obecnie test obejmuje trzy scenariusze pomiarowe, które pozwalają lepiej odwzorować rzeczywiste warunki użytkowania przy maksymalnym poziomie RPM i +- 1200 RPM:

  1. pomiar główny – głośność wentylatorów zamontowanych w obudowie mierzona jest z odległości 50 cm od środka lewego, szklanego panelu bocznego („na wprost szyby”) z poziomu podłogi. Czasy pomiaru trwają minimum 60 sekund lub do momentu ustabilizowania się wyniku
  2. pomiar górny – pomiar wykonywany z tej samej odległości (50 cm), jednak nad obudową, bezpośrednio nad panelem górnym
  3. pomiar pod kątem – również z odległości 50 cm (ale na wysokości podłogi), przy ustawieniu miernika skośnie, pomiędzy frontem a lewym panelem bocznym, co pozwala uchwycić emisję dźwięku w bardziej „realnym” kierunku względem użytkownika (np. siedzącego przy komputerze przy biurku gdzie obudowa stoi na dywanie – wtedy słyszymy ją od góry po skosie właśnie)

Na czas pomiarów prędkość obrotowa chłodzenia procesora oraz karty graficznej zostaje zredukowana do 10% RPM w aplikacji FanControl, tak aby ograniczyć ich wpływ na końcowy wynik i skupić się wyłącznie na pracy wentylatorów obudowy.

  • 10 dBA – normalne oddychanie / szelest liści
  • 20 dBA – szept
  • 30 dBA – ciche pomieszczenie w domu
  • 40 dBA – lodówka
  • 50 dBA – normalna rozmowa
  • 60 dBA – śmiech
  • 70 dBA – odkurzacz lub suszarka do włosów
  • 80 dBA – głośna muzyka / duży ruch miejski

Na wykresach prezentowane są maksymalne wartości temperatur osiągnięte podczas testów.

TESTY PRAKTYCZNE

1. testy syntetyczne

temperatura procesora (OCCT)

temperatura sekcji VRM (OCCT)

max RPM

1200 RPM

temperatura karty graficznej (MSI Kombustor)

GPU: stałe 60% RPM, wentylatory w obudowie: max RPM

temperatura dysku M.2 (AS-SSD benchmark)

wydajność zainstalowanych wentylatorów

pomiar szczytowy – 2 cm od wentylatorów

testy głośności wentylatorów obudowy

PODSUMOWANIE

Podsumowując, be quiet! Light Base 500 LX to konstrukcja, która w polskich sklepach kosztuje obecnie około 480–530 złotych, co czyni ją niezwykle silnym zawodnikiem w segmencie obudów typu „akwarium”.

Choć kwota ta na pierwszy rzut oka może wydawać się konkretna, to po uwzględnieniu faktu, że w zestawie otrzymujemy aż cztery wysokiej klasy wentylatory Light Wings LX (wartych osobno grubo ponad 300 zł), realny koszt samej skrzynki okazuje się bardzo atrakcyjny. Model ten jest wyraźnie bardziej kompaktowy niż testowany przeze mnie wcześniej wariant 600 LX, co czyni go wyborem znacznie bardziej uniwersalnym, a przy tym zachowuje on wzorową jakość wykonania i solidną, stalowo-szklaną budowę ważącą blisko 11 kg.

To, co wyróżnia tę konstrukcję na tle konkurencji, to przede wszystkim przemyślany, nachylony panel bocznych wentylatorów, który nadaje całości unikalnego charakteru, oraz pełna gotowość na nowoczesne płyty główne ze złączami na rewersie (BTF/Project Zero).

W codziennym użytkowaniu docenicie wysoką kulturę pracy dołączonych śmigieł, które pozostają ciche nawet przy 1200 RPM, oraz sprytne rozwiązania, jak choćby dolny filtr przeciwkurzowy wysuwany wygodnie od frontu.

Oczywiście nie jest to produkt bez wad – w tej cenie zabrakło gumowych osłon przepustów kablowych czy dedykowanego wspornika GPU, a fabryczne rzepy Velcro są po prostu za krótkie, by sprawnie spiąć wszystkie wiązki za tacką. Niemniej jednak, suma zalet, takich jak ogromna przestrzeń na podzespoły, zintegrowany hub PWM/ARGB czy pomysłowy system montażu dysków, zdecydowanie przeważa nad drobnymi oszczędnościami w wykończeniu.

be quiet! Light Base 500 LX to po prostu rzetelna i opłacalna obudowa, która wzorem swojego większego brata w pełni zasługuje na polecenie, stanowiąc dobrą bazę pod estetyczny i wydajny zestaw komputerowy.

plusy

  • dobry stosunek ceny do oferowanych możliwości i jakości
  • solidna konstrukcja i dobrze przemyślany układ wnętrza
  • kompatybilność ze standardem BTF pozwala na budowę systemu z ukrytym okablowaniem
  • obudowa dostępna jest zarówno w wersji białej, jak i czarnej
  • przestronność – dużo miejsca zarówno dla zasilacza, jak i chłodzenia CPU
  • skrzynka umożliwia zamontowanie nawet dziesięciu wentylatorów
  • wentylatory o wysokiej kulturze pracy – pozostają ciche nawet przy 1200 obr./min.
  • podświetlenie ARGB można kontrolować z poziomu panelu I/O
  • przemyślany system filtracji
  • wzorowe spasowanie elementów
  • bogate wyposażenie fabryczne
  • sloty rozszerzeń można obracać o 90°, co zwiększa elastyczność w konfiguracji GPU
  • bezproblemowo pomieści nawet dłuższe modele kart graficznych
  • kontroler obrotów na wyposażeniu

minusy

  • zarządzanie kablami wewnętrznymi nie jest do końca tak łatwe, jak mogłoby się wydawać
  • riser PCI-Express nie znajduje się w zestawie – konieczny jest osobny zakup
  • sumarycznie: tylko jedno miejsce na dysk 3.5 cala oraz dwa dla nośników 2.5 cala
  • dołączone wentylatory stają się głośne przy pełnych obrotach
  • brak na wyposażeniu regulowanej podpórki GPU
  • brak gumowych grometów na przepustach
  • brak osobnego filtra przeciwkurzowego na górnym panelu
  • brak osobnego filtra na bocznym panelu metalowym
  • fabryczne rzepy Velcro są po prostu za krótkie, by sprawnie spiąć wszystkie wiązki za tacką
  • przed montażem zasilacza lepiej pierw zamontować / przeprowadzić przewody na dół płyty głównej
  • tylnego wentylatora nie można regulować w osi góra – dół
  • na górę obudowy nie wejdą chodnice typu Arctic Liquid Freezer 3