Trend przechodzenia na biurka z elektryczną regulacją wysokości nie słabnie, jednak większość popularnych modeli na rynku wymaga sporej przestrzeni roboczej. Meble o szerokości 140 czy 160 centymetrów bywają niemożliwe do ustawienia w niewielkich sypialniach, pokoju dziecięcym czy ciasnym kąciku praca – dom.
Odpowiedzią na te ograniczenia jest chociażby testowane dziś Huzaro Hero 7.8 Black – biurko elektryczne o wymiarach blatu zaledwie 100 na 60 centymetrów, które przenosi funkcjonalność stelaży podnoszonych do znacznie mniejszych pomieszczeń.

Proces montażu, instrukcja i spasowanie elementów
Biurko dotarło do mnie w jednym, wyciągniętym kartonie, w którym wszystkie komponenty osadzono w dopasowanych formach z grubej pianki. Sam stelaż składa się ze stalowych profili malowanych proszkowo na czarny mat, a proces składania ramy jest wysoce intuicyjny i sprowadza się do łączenia poszczególnych elementów śrubami z podkładkami.


Sam proces montażu biurka Huzaro Hero 7.8 Black jest bardzo intuicyjny i bez problemu wykonalny w pojedynkę. Całe wyzwanie zamyka się w czasie od 30 do 45 minut. Dołączona instrukcja papierowa prowadziła mnie krok po kroku czytelnymi schematami graficznymi, dzięki czemu żaden etap nie budzi wątpliwości. Producent dołącza komplet niezbędnych kluczy imbusowych oraz śrub z wyrazistym oznaczeniem w woreczkach, więc nie trzeba posiłkować się własnymi narzędziami. Za to plus. Ale z drugiej strony to w sumie też taki standard już.

Podczas całego montażu mamy do wkręcenia około 20 – 25 śrub / wkrętów – mocujących podstawi nóg, poprzeczki stelaża, wałek napędowy oraz połówki blatu. Wszystkie otwory w metalowych profilach oraz fabryczne gwinty w blacie pasują do siebie idealnie, bez konieczności siłowego dopasowywania czy rozwiercania.

Fakt, że blat jest dwuczęściowy, w żaden sposób nie komplikuje procesu składania: obie połówki układa się spodem do góry, scala stalowymi łącznikami i przykręca do ramy stelaża. Niemniej należy przygotować sobie pod to czystą powierzchnię, np. jakiś koc, bowiem w teorii zawsze istnieje ryzyko porysowania blatu od czegoś co dla nas niewidocznie będzie leżeć na dywanie np. Ja montowałem je na osobnym kocu.

Jedynym etapem wymagającym szczególnej uwagi jest montaż sześciokątnego wałka napędowego po połączonej stronie silnika. Warto bezwzględnie pilnować żółtej naklejki ostrzegawczej i wsunąć pręt maksymalnie głęboko w gniazdo przekładni, co zapobiega późniejszemu wysprzęgleniu mechanizmu.

Konstrukcja, blat i elektronika
Od strony technicznej biurko opiera się na prostej choć stabilnej, dwusegmentowej ramie ze stali malowanej proszkowo na matową czerń. Złożony stelaż sprawia wrażenie zwartego i bardzo sztywnego, a całość prezentuje minimalistyczną, wręcz surową bryłę, która idealnie wpisuje się w nowoczesne wnętrza.


Piszę o prostej konstrukcji stelaża, bowiem na rynku do wyboru mamy już bardziej „zaawansowane” konstrukcje tego typu. Ale też i zauważalnie droższe przy tym :-) Odległość między kolumnami w testowanym biurku wynosi 76,5 cm natomiast długość podstawy kolumny to 58 cm. Dla mnie osobiście odłegłość między kolumnami mogła by być mniejsza, ale to taki detal tylko.


Sam blat ma grubość 15 milimetrów i został pokryty powłoką o fakturze włókna węglowego. Wykończenie typu Carbon świetnie sprawdza się w codziennej eksploatacji – maskuje drobne zarysowania, ogranicza widoczność odcisków palców i łatwo się czyści. Aczkolwiek z drugiej strony bardzo szybko na takim blacie widać kurz.

Czyszczenie minimum raz na tydzień to norma. Co do łączenia blatu. Choć linia podziału dwuczęściowego blatu przebiega przez sam środek mebla, precyzyjne skręcenie płyt na stelażu redukuje uskok do minimum.

Podłączenie elektroniki zostało rozwiązane niezwykle prosto i czytelnie. Zastosowany jeden silnik elektryczny znajduje się przy prawej nodze i wychodzi z niego pojedynczy przewód. Do kompaktowej centralki kontrolnej podpinamy wtyczkę silnika, przewód od panelu sterującego zamontowanego przy krawędzi blatu oraz zasilacz sieciowy. Zasilacz można łatwo podwiesić pod blatem, a dołączone do zestawu samoprzylepne opaski i klipsy pozwalają dość sensownie ukryć i uporządkować całe okablowanie wzdłuż poprzeczek stelaża.

Regulacja wysokości, kultura pracy i test obciążeniowy
Za płynny ruch odpowiada cyfrowy panel z wyświetlaczem LED zamontowany po prawej stronie blatu. Ekran pokazuje aktualny pułap z dokładnością do 1 centymetra. Pamięć pozycji pozwala wybrać 3 ustawione na sztywno ustawienia wysokości. Ruch blatu odbywa się ze stałą prędkością około 25 mm/s, co gwarantuje sprawne przechodzenie z pozycji siedzącej do stojącej.

Przy pracy bez obciążenia lub ze lekkimi akcesoriami silnik pracuje bardzo cicho i jednostajnie. W teście z obciążeniem rzędu 50 kilogramów (co odpowiada ciężkiej jednostce PC, monitorowi i akcesoriom razem wziętym) pojedynczy silnik wykazuje nieco bardziej głośną i intensywną pracę.

Pomimo wyraźniejszego dźwięku, mechanizm bez trudu i bez szarpania podnosi całe stanowisko do podanej wysokości. Deklarowany przez producenta maksymalny udźwig wynosi do 70 kg.

Test stabilności na różnych wysokościach
Stabilność sztywnego stelaża podczas użytkowania poddałem dość szczegółowym próbom na kilku progach wysokości:
- wysokość 72 – 85 cm (pozycja siedząca): Konstrukcja wykazuje wzorową sztywność. Opieranie się o blat, dynamiczne pisanie na klawiaturze czy szybkie ruchy myszką nie wywołują żadnych wibracji ani drgań blatu.
- wysokość 95 – 105 cm (pozycja półstojąca / niski wzrost): Biurko zachowuje wysoką stabilność, minimalne drgania poprzeczne pojawiają się dopiero przy celowym, silnym pchnięciu blatu bokiem.
- wysokość 110 – 118 cm (maksymalny wysuw): Przy najwyższym ustawieniu kolumn teleskopowych pojawia się delikatne bujanie blatu przy nacisku od góry i przodu. Jest to naturalne zjawisko dla jednosilnikowych konstrukcji budżetowych, które jednak w żaden sposób nie przeszkadza w bieżącym operowaniu komputerem na stojąco.

Akcesoria, organizacja kabli i hybrydowe podparcie 2w1

Mimo sumarycznie zwięzłej formy, biurko oferuje zestaw praktycznych dodatków wspierających organizację miejsca pracy. W tylnej części blatu umieszczono dwie przelotki na przewody z plastikowymi zaślepkami, ułatwiające sprawny przepływ kabli od monitora czy innych peryferii. Po lewej stronie stelaża można zamontować sobie solidnie wyglądający wieszak. Można na nim wieszać chociażby słuchawki bezprzewodowe, i zasadniczo chyba do tego nada się on najlepiej.

Asekuracją mobilności jest pakiet podparcia 2 w 1 dołączony w pudełku. Użytkownik ma do wyboru klasyczne, wkręcane stopki poziomujące lub komplet kółek z blokadą mechaniczną. Zamontowanie kółek pozwala płynnie przesuwać całe stanowisko po pokoju bez ryzyka porysowania paneli, co w ciasnych przestrzeniach bywa nieocenioną zaletą.

Wrażenia z użytkowania – czy blat 100 x 60 cm wystarczy?
Głównym pytaniem przed zakupem modelu Hero 7.8 jest to, czy blat o wymiarach 100 x 60 cm nadaje się do codziennej, wielogodzinnej pracy. Praktyka pokazuje, że głębokość 60 cm stanowi rozsądny kompromis: pozwala odsunąć monitor od oczu na bezpieczną odległość i zmieścić pełnowymiarową klawiaturę z podkładką.

Szerokość 100 cm wymusza jednak pewną dyscyplinę organizacyjną. Jeśli stawiacie na blacie dużą obudowę komputera (ATX), na monitor i głośniki zostaje dość kameralna przestrzeń.

Najlepszym scenariuszem użytkowym dla tego rozmiaru jest (opcjonalne) zawieszenie monitora na ramieniu uchwytu gniazdowego i postawienie komputera na podłodze obok – wówczas blat 100 x 60 cm staje się w pełni wystarczającym, niezwykle ergonomicznym i ergonomicznym stanowiskiem pracy.

Mi jednak starczał aż nadto w klasycznej konfiguracji – jeden monitor, klawiatura, myszka na blacie a komputer obok – na podłodze.

Podsumowanie
Testowane tu Huzaro Hero 7.8 Black to zasadniczo wystarczająco dopracowane, sztywne i przemyślane biurko elektryczne do zadań specjalnych w małych wnętrzach. Bezproblemowy montaż w pojedynkę, przejrzysta instrukcja, dobrze spasowane otwory oraz dodatkowy komplet kółek czynią z niego warty uwagi wybór dla tych z Was, którzy to szukacie ergonomii bez poświęcania cennej przestrzeni np. ograniczonego przestrzenią blokowego pokoju.

Dwuczęściowy blat ze spoiną oraz dość głośny (ale bez przesady oczywiście) pojedynczy silnik pod dużym obciążeniem to nieduże kompromisy za zasadniczo kompletne, mobilne biurko podnoszone dostępne w przystępnej cenie. Jeśli chodzi o cenę zakupu właśnie. Aktualnie nabędziecie je za 379 złotych, co jest aktualnie ceną promocyjną w stosunku do bazowej 599 złotych. Dla mnie to uczciwa cena zakupu. Nawet ta bazowa też jest do zniesienia.
Choć jak tak patrzałem sobie na konkurencyjne oferty jednosilnikowych biurek tego typu, to widać tendencję spadkową cen dla tego konkretnego typu konstrukcji. Wojnę cenową wręcz. I bardzo dobrze. Jest to bowiem z korzyścią dla nas wszystkich.
