Ktoś chętny na koszulki z mleka? To właśnie je produkuje firma Mi Terro z Los Angeles, która wpadła na Kickstartera ze swoimi produktami, walcząc o możliwie najlepsze wykorzystanie mleka od mleczarni, które codziennie pozbywają się tego niezdatnego do spożycia dla ludzi. 

Czytaj też: Tak prezentuje się elektryczna hulajnoga Audi e-tron

Proces rozpoczyna się od uzyskania mleka odpadowego, które ulega fermentacji, a następnie odtłuszczeniu, co usuwa z niego dużą zawartość tłuszczu. Następnie uzyskana ciecz jest odwadniana, w wyniku czego mleko staje się proszkiem i jest oczyszczane w celu usunięcia wszystkich substancji innych niż naturalnie występujące białko zwane kazeiną. Sproszkowana kazeina jest następnie zanurzana w alkaliach, tworząc roztwór, który przepuszcza się przez dyszę przędzalniczą w celu wytworzenia włókien. Kwas siarkowy jest następnie stosowany do usuwania alkaliów z tych włókien, które w końcu są rozciągane i przędzone.

Tak powstaje materiał, który jest podobno 3-krotnie miększy od bawełny, a na dodatek antybakteryjny (więc i „mniej śmierdzący”), odporny na zagniecenia, odprowadzający wilgoć, blokujący promienie UV, rozciągliwy, przyjazny środowisku, lekki oraz szybszy w suszeniu. Z niego to właśnie powstają koszulki Limitless Milk, a pięć z nich „ratuje” jedną szklankę mleka, które zostałoby wyrzucone. Cena? Za koszulkę 35$ (detaliczna wzrośnie do 59$), a za bieliznę 25$ (później 44$). Sporo, ale kto inny może pochwalić się mlecznymi koszulkami?

Czytaj też: Wyciekła Motorola One Action

Źródło: New Atlas, Kickstarter

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej