WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Aplikacje do rzucania nałogu, czyli technologia w trosce o zdrowie

Aplikacje do rzucania nałogu, czyli technologia w trosce o zdrowie

Używanie tytoniu to od wielu lat to problem globalny. W 1980 roku papierosy, według badań przeprowadzonych przez naukowców z University of Washington w Seattle w USA oraz z University of Melbourne w Australii, paliło ok. 721 milionów ludzi powyżej 15. roku życia na całym świecie. Natomiast w 2012 roku liczba ta wzrosła aż do 967 milionów. Z kolei liczba wypalonych papierosów wyniosła odpowiednio 4,96 i 6,25 bilionów sztuk.

Świadomość szkodliwości palenia tytoniu w ostatnich latach wyraźnie wzrasta. W dniu, w którym obchodzimy 50-lecie Światowego Dnia Rzucania Palenia, warto przyjrzeć się temu, co w kontekście walki ze szkodliwością palenia ma do zaproponowania technologia.

Powiedzmy sobie szczerze – papierosy najlepiej całkowicie rzucić. Jednak patrząc na ich popularność w skali całego świata, nie ma co liczyć na to, że ot, tak znikną z życia publicznego. Warto tu przypomnieć, że kiedyś już próbowano, tyle tylko, że „wrogiem” był alkohol. Prohibicja, bo o niej mowa, skończyła się wzrostem przemytu i szarej strefy. Właśnie dlatego, zdaniem wielu ekspertów ds. zdrowia publicznego, szansą na ograniczenie epidemii papierosów jest koncepcja redukcji szkodliwości palenia, czyli tzw. Tobacco Harm Reduction. O co w niej chodzi? Palaczom, którzy nie mogąc rozstać się z nałogiem, chcą ograniczyć jego szkodliwość, oferuje się rozwiązania alternatywne. Najczęściej są to  „produkty bezdymne”, do których zalicza się systemy podgrzewania tytoniu oraz wystandaryzowane i certyfikowane e-papierosy. Pomaga się więc w sytuacji, w której nie udaje się zmniejszyć liczby palących żadnymi innymi dostępnymi metodami.

Palacze papierosów powinni mieć stały dostęp do informacji dotyczących szkodliwości palenia i o sposobach jego redukcji. Tym bardziej że aż 80% palących Polaków chce rzucić palenie. Według profesora Rafała Pawliczaka realnie udaje się to zaledwie 1-2 osób na 100.

Aplikacje do rzucania nałogu

Być może odsetek będzie większy, jeśli na popularności zyskają aplikacje, które mają pomóc w rozstaniu się z nałogiem. Do najciekawszych zaliczyć można między innymi polską aplikację QuitNow!, która nie stosuje zaawansowanych algorytmów, a po prostu mierzy czas, od kiedy nie palimy. Ponadto liczy niewypalone papierosy i to, ile udało się dzięki temu zaoszczędzić pieniędzy. Aplikacja działa offline i można z niej korzystać bez logowania. Zachęca również do rozmów z innymi jej użytkownikami, których można poprosić o wsparcie. Aplikacja QuitNow! zapewnia również wskaźniki oparte na danych WHO, które dotyczą procesu poprawy zdrowia. Proponuje też listę osiągnięć, które kolejno, wraz z upływem czasu, są odblokowywane i motywują do osiągnięcia zamierzonego celu. Jej płatna wersja Pro daje z kolei dostęp do powiadomień z czatu w czasie rzeczywistym.

Kolejną aplikacją, która w nieskomplikowany sposób ma pomóc rzucić palenie jest Smoke Free. Ta mobilna aplikacja powstała w oparciu o naukowe badania i uwzględnia sprawdzone techniki, które pomogą w walce z nałogiem. Smoke Free  posiada wbudowany kalkulator, który pokazuje, ile udało się zaoszczędzić od czasu zapalenia ostatniego papierosa.  Specjalny dziennik pokazuje, jak z każdą chwilą maleje potrzeba zapalenia papierosa, a w kalendarzu widać, ile miesięcy życia udało się nam zyskać. Warto podkreślić, że jest to jedna z nielicznych aplikacji, która działa także na smartwatchu Apple.

Ciekawą aplikacją, która nie tylko pozwala śledzić postępy w niepaleniu, ale także proponuje medytację czy ćwiczenia oddechowe jest Quit Genius. Została ona opracowana przez trzech lekarzy, którym zależało na tym, aby jej działanie nie polegało tylko na przeprowadzeniu użytkownika przez odgórnie ustalony program. W związku z tym Quit Genius bierze pod uwagę również indywidualne bodźce skłaniające do palenia, określane za pomocą technik terapii poznawczo-behawioralnej. Po uruchomieniu aplikacji trzeba odpowiedzieć na kilka pytań związanych z nałogiem i związanymi z nim przyzwyczajeniami. Następnie wybrać datę, od której zamierzamy przestać palić. W tym momencie aplikacja przedstawia korzyści wynikające z niepalenia przez 1,5 miesiąca – to m.in. dodatkowe godziny życia i zaoszczędzone pieniądze. Działanie Quit Genius koncentruje się na wzorcach myślowych związanych z paleniem i na tym, co zrobić, by zaprogramować je na nowo.

Aplikacja Flamy to dobra opcja dla tych, którzy nie chcą rzucać palenia sami. Proponuje dwutygodniowe wyzwanie, które można rzucić przyjacielowi i konkurować z nim, kto dłużej wytrzyma bez papierosa. Flamy daje także możliwość prowadzenia specjalnego dziennika nasilania się tytoniowego głodu. Nie tylko można w nim zaznaczyć, kiedy ma się ochotę zapalić, ale też w jakiej skali i w jakim otoczeniu. Całkiem prawdopodobne, że tak wnikliwa analiza pozwoli uniknąć sytuacji, w których głód nikotynowy jest najsilniejszy.

Dla tych, którzy jak Mark Twain uważają, że rzucanie palenia jest łatwe i dlatego robili to tysiące razy, jest jednak światełko w tunelu. Zastąpienie tradycyjnych papierosów produktami bezdymnymi zdecydowanie częściej kończy się sukcesem niż ma to miejsce w przypadku prób nagłej i całkowitej rezygnacji z palenia. Dane ze świata pokazują np. że w przypadku IQOS-ów ponad 70% osób, które zdecydowały się zastąpić papierosy takimi urządzeniami, już nigdy nie powraca do palenia papierosów.

Kiedy palimy klasycznego, analowego papierosa, temperatura jego spalania przekracza 800° C. Tak wysoka temperatura sprawia, że palacz poza nikotyną dostarcza do swojego organizmu także setki innych związków chemicznych. W ocenie WHO, w dymie powstałym wskutek spalania papierosa znajduje się około 7 tysięcy substancji, z czego blisko 100 z nich sklasyfikowanych jest jako toksyczne, a 69 określanych jest jako kancerogenne. To właśnie papierosowy dym, a nie nikotyna, jest dla palaczy najbardziej szkodliwy. Zawarta w tytoniu nikotyna nie jest uznawana za substancję wpływającą na rozwój nowotworów. Owszem, to neurotoksyna o silnym działaniu uzależniającym, która jednak nie wykazuje właściwości rakotwórczych. Według INCHEM,  największej na świecie bazy danych chemicznych i toksykologicznych, współtworzonej przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) nikotyna nie jest rakotwórcza. W przypadku podgrzania tytoniu do temperatury około 300° C, która uwalniając związki nikotynowe bez spalania tytoniu i generowania toksycznego dymu, nasz organizm przyjmuje o wiele mniej szkodliwych substancji. W wydzielanym przez podgrzewacz tytoniu aerozolu jest około 530 substancji, a stężenia toksyn są miejscami mniejsze nawet o 95 proc. w porównaniu z dymem z papierosa.

To, że podgrzewacze tytoniu w znacznie mniejszym stopniu narażają użytkowników na działanie szkodliwych i potencjalnie szkodliwych substancji, niż palenie papierosów, potwierdziła też amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA). Po trwającej blisko 4 lata, wnikliwej analizie badań naukowych, agencja przyznała podgrzewaczowi tytoniu IQOS status produktu tytoniowego o zmodyfikowanym ryzyku (MRTP) w zakresie „redukcji narażenia użytkowników na substancje szkodliwe i potencjalnie szkodliwe”. To pierwsze i jedyne urządzenie alternatywne dla papierosów, które może pochwalić się takim statusem. Aż 90 proc. zachorowań na raka płuc spowodowanych jest paleniem papierosów.

Niewątpliwie wszystkie formy palenia tytoniu są szkodliwe dla człowieka. W poszukiwaniu metody na rozstanie się z nałogiem naukowcy sięgają po coraz to nowe rozwiązania technologii. Specjalne aplikacje ułatwią zapanowanie nad chęcią zapalenia „dymka”, a elektroniczne urządzenia takie jak e-papierosy czy podgrzewacze tytoniu dbają o to, byśmy byli jak najmniej narażeni na szkodliwy i toksyczny dym papierosowy. Inteligentne technologie w realnym stopniu mogą się więc przyczynić do zmiany nawyków i, co za tym idzie, poprawy zdrowia wszystkich tych, którzy chcą rzucić palenie.