Firma z jabłuszkiem najwyraźniej chce również „zamieszać” w świecie nauki. Udało im się już zaistnieć w tej dziedzinie np. dzięki swojemu ResearchKit, który pozwolił na rekrutację w rekordowym czasie tysięcy ochotników do przeprowadzenia ważnych testów. Teraz czas na nowe wyzwania.

Naukowcy z University of California oraz Mount Sinai Hospital w Nowym Jorku planują wypuszczenie specjalnej aplikacji na iPhone’a w celu zdobycia kolejnych chętnych do uczestniczenia w eksperymentach. Konkretnie chodzi o badanie nad genetycznym uwarunkowaniem na wystąpienie konkretnych chorób – w tym celu badacze będą potrzebowali DNA wielu osób.

Jest to skomplikowana kwestia, gdyż tak naprawdę nie znamy jeszcze do końca zależności między wystąpieniem danych schorzeń a naszą genetyką. Wiemy że takie powiązanie istnieje, ale nie jesteśmy jeszcze dokładnie określić wielu rzeczy: które mutacje genetyczne wpływają na szanse zapadnięcia na określoną chorobę i jak duża jest ta szansa? Dlaczego pewni ludzie pozostają zdrowi, mimo że przekazywane od pokoleń geny mówią co innego?

Do znalezienia odpowiedzi konieczna będzie duża ilość DNA, które poddane zostanie odpowiednim analizom. Kiedy użytkownicy nowej aplikacji wyrażą zgodę na uczestniczenie w badaniach, wysłany zostanie do nich tzw. „spit kit”, czyli po prostu pojemnik na ślinę, który będzie można – po zostawieniu swojego materiału genetycznego – wysłać na podane przez Apple adresy instytucji.

Klienci Jabłuszka to wielka rzesza ludzka. Czy ich pomoc znacząco przyspieszy walkę z dziedzicznym uwarunkowaniem na choroby? Zobaczymy.

iPhone copy

[źródło: popsci.com, zdjęcie: popsci.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej