Zapowiedź karcianki od Valve nie spotkała się z ciepłym przyjęciem graczy, którzy słusznie stwierdzili, że po tak wielu latach przerwy w tworzeniu gier, firma powinna przygotować coś specjalnego. Jednak ogromne ilości negatywnej krytyki mają się nijak do popularności, jaką się cieszy.

Co prawda nie mówimy tutaj o rekordach, ale pierwsze 24 godziny po debiucie Artifact bawiło się w niego dokładnie 60740 graczy. Liczba ta waha się obecnie pomiędzy 35 i 45 tysięcy, osiągając średnią ~42 tysięcy, co jednak nie zapewniło produkcji miejsca w rankingu dziesięciu najpopularniejszych gier na Steamie. Obecnie piastuje piętnastą pozycję, wyprzedzając leciwego już Garry’s Mod i walcząc o kolejne miejsce z Monster Hunter: World. Z kolei w serwisie Twitch ogląda go (w momencie pisania tego artykułu) prawie 36 tysięcy widzów. Nie wróży to wprawdzie hitu na miarę Hearthstone, ale przed Valve jeszcze przynajmniej jedno ogłoszenie, które może to zmienić. Mowa oczywiście o premierze Artifact na urządzeniach mobilnych, co jest bardziej, niż pewne.

Osobiście mogę zaryzykować przysłowiową rękę, że ta karcianka i tak okaże się dla firmy istną żyłą złota. Nie jest bowiem CTG (collectible card game) ale TCG, czyli trading card game, która sprawia, że zadanie graczy sprowadza się do zbierania kolekcji wartej sporą sumkę. Stąd też ogromne powiązanie z rynkiem Steam, na którym karty są już sprzedawane niczym na targu.

Czytaj też: Artifact dostępne na Steam – czy gra ma szansę z Hearthstone?

Źródło: Kitguru

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!