NASA opublikowała zdjęcia z Kosmicznego Teleskopu Hubble’a pokazujące asteroidę, która się rozrywa. Znajdująca się w odległości 344 mln km od Słońca asteroida o szerokości 4 km wiruje tak szybko, że ulega samozniszczeniu i wyrzuca resztki, o łącznej długości 800 000 kilometrów. 

Za Gault rozciągają się dwa ogromne ogony. Jeden z nich ma ponad 800 000 km długości oraz szerokość 4800 km, podczas gdy drugi jest znacznie krótszy. Ogony są wypychane przez wiatry słoneczne, ale w przeciwieństwie do ogonów wytwarzanych przez komety, które są zbudowane z gazu i kryształów lodu, te powstają z pyłu i gruzu wyrzucanych przez asteroidę.

Czytaj też: Próbki z asteroidy Ryugu zawierają hydroksylowe minerały

Gault wiruje z prędkością około jednego raza na dwie godziny, co jest wystarczająco szybkie, aby spowodować oderwanie kawałków asteroidy. Co równie ważne, w sąsiedztwie Gault nie ma niczego, co mogłoby sugerować, że asteroida zderzyła się z innym obiektem. Cokolwiek wprowadza ją w obroty i rozrywa ją, ma zupełnie inne pochodzenie.

Obiekt ulega rozpadaniu na skutek efektu efektu YORP. Kiedy światło słoneczne pada na asteroidę, nagrzewa się, a następnie ponownie emituje to ciepło jako promieniowanie podczerwone. Wywołuje to moment obrotowy asteroidy, dzięki czemu wiruje ona szybciej. Jeśli ten efekt jest asymetryczny, kumuluje się przez miliony lat, a asteroida obraca się coraz szybciej.

Z dokonanych obserwacji astronomowie wywnioskowali, że szczątki w dwóch ogonach pojawiły się około 27 października i 30 grudnia 2018 roku. Te ogony powstały na skutek dwóch wybuchów gruzu, które mogły stworzyć kulę o średnicy wynoszącej 150 metrów, która zniknie w ciągu najbliższych kilku miesięcy.

[Źródło: newatlas.com; grafika: ESO]

Czytaj też: W ciągu ostatnich 10 lat w Marsa uderzyła asteroida

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!