Reklama

Czy inne gatunki również cierpią na ataki serca?

zoologia

Zawał serca to stosunkowo powszechne zjawisko, które dotyka ludzi w różnym wieku, choć ryzyko jego wystąpienia rośnie u osób starszych. Co ciekawe, tego typu ataki nie występują u wielu innych gatunków.

Wyjątkiem nie są w tym przypadku szympansy, które wydają się dość blisko spokrewnione z Homo sapiens. Nawet jeśli występują u nich nieprawidłowości związane z działaniem serca, to – w przeciwieństwie do ludzi – nie doznają one zawałów. Oczywiście można się zastanawiać, na ile miarodajne są wnioski wyciągane na podstawie dość ograniczonych badań. Wszak dzikie zwierzęta bardzo rzadko są poddawane autopsjom tak jak ma to miejsce u zmarłych ludzi.

Czytaj też: Chimera człowieka i małpy przetrwała znacznie dłużej niż oczekiwali naukowcy

Atak serca występuje, gdy naczynie krwionośne transportujące natlenioną krew do serca zostaje zablokowane, przez co tkanka tworząca ten organ zaczyna obumierać z powodu braku tlenu. Taka martwa tkanka nie może się skurczyć, ani przenosić fal wywołujących skurcze w pozostałych obszarach serca. Może to spowodować zatrzymanie akcji serca, prowadząc do śmierci, o ile nie zostanie przeprowadzona resuscytacja krążeniowo-oddechowa.

Ataki serca występują bardzo rzadko u psów, lecz szczególnie interesującym przypadkiem są szympansy trzymane w niewoli. Bo choć są one blisko spokrewnione z naszym gatunkiem i doświadczają niemal identycznych czynników, takich jak brak aktywności fizycznej i wysoki poziom cholesterolu, to nie występują u nich zawały, co udowodniono w ramach badań opisanych na łamach Evolutionary Applications.

Ataki serca u gatunków innych niż nasz należą do rzadkości

Gryzonie czy króliki, podatne na miażdżycę, gromadzenie się tłuszczów, cholesterolu i innych substancji na ścianach tętnic, również nie doznają takich ataków. Nawet te, które są genetycznie zmodyfikowane tak, by miały wysoki poziom cholesterolu i lipidów we krwi, w niewielkim stopniu cierpiały na ataki.

Czytaj też: Po co kotom kocimiętka?

Ludzie mogą być szczególnie podatni na ataki serca z powodu mutacji, która jest unikalna dla Homo sapiens. Mutacja ta uniemożliwia nam produkcję cząsteczki zwanej Neu5Gc. Kiedy badacze wyłączyli gen związany z tą mutacją u myszy, które zostały genetycznie zmodyfikowane tak, by miały wysoki poziom cholesterolu i cierpiały na miażdżycę, to ryzyko wystąpienia tej choroby było u nich aż dwukrotnie wyższe niż pozostałych. Być może właśnie w tym tkwi problem. Zastanawiający wydaje się jednak fakt, że nadal nie zwiększało to ryzyka pojawienia się zawału.