WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Testy

Test zasilacza be quiet! Dark Power Pro P11 1200W

Be quiet! Dark Power Pro P11 1200W to jeden z najmocniejszych zasilaczy na rynku. Jak poradzi on sobie z bardzo mocnym sprzętem komputerowym?

Akcesoria i specyfikacja be quiet! Dark Power Pro P11 1200W

Zasilacz otrzymujemy z mnóstwem dodatków. Oprócz instrukcji, opasek zaciskowych czy na rzepy, należy wymienić przełącznik OCK. Ten służy do łączenia wszystkich linii+12V w jedną, co ma zapewniać dodatkową moc dla wymagającego sprzętu. Jest także specjalna zworka, która pozwala na połączenie wszystkich linii na stałe. Gwarancja wynosi 5 lat.

Zasilacz wygląda jak każdy z serii Dark Power. Ma on charakterystyczny grill oraz jest cały czarny. Po bokach są naklejki, ale są one bardzo dobrej jakości – w obudowie z wycięciem na zasilacz w piwnicy może to nieźle wyglądać. Wymiary be quiet! Dark Power Pro P11 1200W to 193 mm x 150 mm x 86 mm, a waży on 2,38 kg. Przed jego zakupem zwróćcie więc uwagę, czy na pewno zmieści się on do Waszej obudowy.

Be quiet! Dark Power Pro P11 1200W ma cztery linie +12V. Dwie pierwsze można obciążyć po 35 A, dwie ostatnie po 45 A (po złączeniu łącznie jest 1284 W). Linie +5,5V i +3,3V mają po 25 A (łącznie 150 W). Zasilacz ma chwilową moc równą 1300 W – powinien on sobie poradzić z każdym obciążeniem.

Zasilacz ma także bardzo bogate modularne okablowanie. Jedynie wtyczka ATX 20+4 pin (600 mm) wychodzi bezpośrednio z zasilacza – resztę możecie dołączyć w razie potrzeby. Do dyspozycji mamy jedną wtyczkę EPS 4+4 pin (700 mm), jedną EPS 8 pin (700 mm), trzy 2x PCI-E 6+2 pin (600 mm, odległość pomiędzy kolejnymi wynosi 100 mm), jedną 2x PCI-E 6+2 pin + 6 pin (600 mm, odległość pomiędzy kolejnymi wynosi 100 mm), jedną 2x SATA + 2x Molex + FDD (600 mm, odległość pomiędzy kolejnymi wynosi 150 mm), dwie 4x SATA (600 mm, odległość pomiędzy kolejnymi wynosi 150 mm), jedną 2x Molex + FDD (600 mm, odległość pomiędzy kolejnymi wynosi 150 mm), jedną 3x Molex (600 mm, odległość pomiędzy kolejnymi wynosi 150 mm), jedną Molex (600 mm) i cztery Molex + 3 pin fan (600 mm, odległość pomiędzy kolejnymi wynosi 150 mm).

Okablowanie jest więc bardzo bogate. Cieszą mieszane wiązki SATA + Molex czy duża ilość złączy PCI-E. Niestety okablowanie ma okrągły profil, co może tworzyć pewne problemy przy montażu w obudowie – szkoda, że nie jest ono płaskie.

Dostęp do wnętrza jest utrudniony, stąd oprę się teraz na danych podawanych przez producenta. Wentylator to 135 mm model Silent Wings 3 o prędkości 1800 RPM i głośności 27,9 dBA przy 100% obciążeniu. Wśród zastosowanych technologii znajduje się aktywne PFC, full brifge, LLC i przetwornica DC-DC. Nie zabrakło też japońskich kondensatorów 105°C czy sześciu zabezpieczeń: OCP (zabezpieczenie przed przeciążeniem stabilizatora), OVP (zabezpieczenie przed zbyt wysokim napięciem na wyjściu), UVP (zabezpieczenie przed zbyt niskim napięciem na wyjściu), SCP (zabezpieczenie przeciwzwarciowe), OTP (zabezpieczenie przed przegrzaniem zasilacza), OPP (zabezpieczenie przed przeciążeniem).

Platforma testowa
Procesor
Intel Core i9-10900K @ 5,1 GHz
Chłodzenie
Cooler Master MasterLiquid ML360R RGB
Pasta
Noctua NT-H1
Płyta główna
ASRock Z490 Taichi
Karta graficzna
Gigabyte GeForce RTX 2080 SUPER Gaming OC 8G
Pamięć RAM
Kingston Predator 2x 8 GB 3000 MHz
Dysk
Samsung 970 Evo NVMe 1 TB
Monitor
Acer Predator XB271HU Abmiprz
Monitor
AOC G2868PQU

Testy be quiet! Dark Power Pro P11 1200W

Spoczynek polegał tylko na wyświetlaniu pulpitu. Obciążenie to FurMark + OCCT Linpack. W testach temperatury wykorzystałem moduł termowizyjny smartfonu CAT S61.

Zasilacz wypadł świetnie w testach. Napięcia są bliskie ideałom w spoczynku i pod obciążeniem. Be quiet! Dark Power Pro P11 1200W jest też bardzo cichy – praktycznie go nie usłyszycie. Temperatury również są całkiem niezłe – zasilacz sprawuje się fenomenalnie.

Be quiet! Dark Power Pro P11 1200W ma odznaczenie 80 Plus Platinum. Dla obciążenia 10% sprawność wynosi 87,07%, dla 20% – 90,56%, 50% – 92,26%, a dla 100% – 89,94%. Jest to bardzo wysoka sprawność, co z pewnością przełoży się na niższe rachunki za prąd.

Podsumowanie testu be quiet! Dark Power Pro P11 1200W

Be quiet! Dark Power Pro P11 1200W kosztuje ok. 1300 zł. Cena jest dosyć wysoka, ale to co otryzmujemy w zamian to najwyższa półka. Zasilacz jest świetnie wykonany i ma bardzo bogate okablowanie. Choć tutaj mały minus za brak płaskiego profilu. Be quiet! Dark Power Pro P11 1200W ma cztery linie +12V, ale dzięki przełącznikowi OCK możecie je złączyć w jedną. Dzięki temu nawet przy najmocniejszych konfiguracjach nie powinno Wam braknąć mocy.

W testach zasilacz wypadł znakomicie. Wszystkie napięcia są bliskie idealnym, a zasilacz działa naprawdę cicho. Warto też zwrócić uwagę na dużą sprawność, która potwierdzona jest przez certyfikat 80 Plus Platinum.

Be quiet! Dark Power Pro P11 1200W to z pewnością jeden z mocniejszych i lepszych zasilaczy na rynku. Jeśli więc szukacie bezkompromisowej wydajności i jakości to zdecydowanie polecam jego zakup.

Zdjęcia wykonałem za pomocą smartfona Oppo Reno 2.