Rynek kontrolerów do komputerów PC rozwija się obecnie niezwykle dynamicznie. Jeszcze kilka lat temu użytkownicy byli w praktyce skazani głównie na oficjalne pady Microsoftu lub Sony, natomiast dziś wybór jest znacznie większy. Coraz więcej producentów stara się przyciągnąć klientów dodatkowymi funkcjami, które jeszcze niedawno zarezerwowane były wyłącznie dla znacznie droższych modeli premium.
Jednym z takich urządzeń jest BigBig Won Gale Hall. Producent postawił tutaj na zestaw rozwiązań, które brzmią bardzo atrakcyjnie na papierze. Do dyspozycji użytkownika oddano między innymi drążki analogowe oraz spusty wykorzystujące technologię Hall Effect, cztery dodatkowe przyciski umieszczone na tylnej części obudowy, stację dokującą do ładowania, trzy tryby komunikacji oraz częstotliwość odpytywania sięgającą nawet 1000 Hz.
Brzmi obiecująco, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę cenę oscylującą w granicach około 200–250 złotych. Pytanie brzmi jednak, czy za atrakcyjną specyfikacją idzie również odpowiednia jakość wykonania, ergonomia oraz komfort użytkowania podczas codziennego grania. Sprawdźmy.
SPECYFIKACJA TECHNICZNA
| BigBig Won Gale Hall | |
|---|---|
| Łączność | USB-C, Bluetooth, 2.4 GHz |
| Częstotliwość odpytywania | do 1000 Hz |
| Analogi | Hall Effect |
| Spusty | Hall Effect |
| Dodatkowe przyciski | 4 |
| Żyroskop | Tak |
| Makra | Tak |
| Oprogramowanie PC | Tak |
| Stacja dokująca | Tak |
| Bateria | 1000 mAh |
| Kompatybilność | Windows, Nintendo Switch, Android, iOS |
| Kolory | Czarny, szaro-pomarańczowy |
OPAKOWANIE / WYPOSAŻENIE
Jak na kontroler z tego segmentu cenowego, wyposażenie prezentuje się bardzo dobrze. W pudełku, poza samym padem, znajdziemy stację dokującą pełniącą jednocześnie funkcję ładowarki, odbiornik 2.4 GHz, przewód USB typu C oraz komplet wymiennych nakładek na analogi o różnej wysokości.




Szczególnie pozytywnie oceniam obecność stacji dokującej. Jeszcze kilka lat temu tego typu dodatek był zarezerwowany głównie dla znacznie droższych kontrolerów. Tutaj otrzymujemy go w standardzie, co pozytywnie wpływa zarówno na wygodę codziennego użytkowania, jak i ogólny odbiór produktu.



WYGLĄD I JAKOŚĆ WYKONANIA
BigBig Won Gale Hall już od pierwszego kontaktu sprawia wrażenie kontrolera inspirowanego klasycznym układem Xboxa. Producent nie próbował tutaj na siłę eksperymentować z rozmieszczeniem przycisków czy ogólną ergonomią konstrukcji. Mamy do czynienia z dobrze znanym, asymetrycznym układem analogów, który od lat cieszy się dużą popularnością wśród graczy komputerowych.


Testowany model dostępny jest w dwóch wariantach kolorystycznych. Do mnie trafiła wersja czarna, choć producent oferuje również wariant szaro-pomarańczowy. Niezależnie od wybranej wersji kolorystycznej kontroler prezentuje się nowocześnie i całkiem atrakcyjnie wizualnie. Nie sprawia przy tym wrażenia przesadnie agresywnego czy przesyconego gamingowymi dodatkami.
Jakość wykonania stoi na dobrym poziomie. Poszczególne elementy zostały poprawnie spasowane, a podczas normalnego użytkowania trudno zauważyć niepokojące trzaski lub uginanie się obudowy. Tworzywo sztuczne wykorzystane do budowy kontrolera nie należy może do najbardziej ekskluzywnych materiałów dostępnych na rynku, ale jednocześnie nie sprawia wrażenia taniego czy niskiej jakości.


Na uwagę zasługują również gumowane, teksturowane fragmenty uchwytów. Dzięki nim kontroler pewnie leży w dłoniach nawet podczas dłuższych sesji gamingowych. To drobny detal, jednak wyraźnie wpływa na komfort użytkowania.
Producent przewidział również możliwość wymiany nakładek na analogach. W zestawie znajdziemy kilka wariantów różniących się wysokością, co pozwala dostosować charakterystykę pracy drążków do własnych preferencji. To rozwiązanie spotykane częściej w droższych konstrukcjach, dlatego jego obecność należy uznać za dodatkowy atut.

Na tylnej części obudowy umieszczono cztery programowalne przyciski. Ich rozmieszczenie nie budzi większych zastrzeżeń i już po krótkim czasie można przyzwyczaić się do ich obsługi bez konieczności zmiany chwytu kontrolera. W przeciwieństwie do niektórych konkurencyjnych konstrukcji producent nie przesadził również z ich rozmiarem, dzięki czemu ryzyko przypadkowego naciskania pozostaje niewielkie.
Całość uzupełnia dedykowana stacja dokująca. Oprócz funkcji ładowania pełni ona także rolę wygodnego miejsca do przechowywania kontrolera, a dodatkowo ukrywa odbiornik 2.4 GHz. To praktyczne rozwiązanie, które pozwala utrzymać porządek na biurku i jednocześnie ogranicza ryzyko zgubienia adaptera bezprzewodowego.






ERGONOMIA
Pod względem ergonomii BigBig Won Gale Hall nie próbuje na nowo definiować rynku kontrolerów. Producent postawił na sprawdzony przez lata układ inspirowany padami Xbox, co w praktyce okazuje się bardzo rozsądną decyzją. Już po kilku minutach użytkowania można poczuć się tutaj jak w domu, szczególnie jeśli wcześniej korzystaliśmy z kontrolerów Microsoftu.
Obudowa została odpowiednio wyprofilowana, a uchwyty dobrze wypełniają dłonie. Kontroler nie należy do najmniejszych konstrukcji dostępnych na rynku, ale jednocześnie trudno nazwać go przesadnie dużym czy nieporęcznym. W moim przypadku już po krótkiej chwili przyzwyczajenia korzystanie z niego stało się całkowicie naturalne.

Na plus należy zaliczyć również rozmieszczenie wszystkich najważniejszych elementów. Przyciski główne, analogi, D-Pad oraz spusty znajdują się dokładnie tam, gdzie instynktownie spodziewałbym się ich szukać. Dzięki temu nie trzeba poświęcać czasu na naukę nowego układu sterowania, co czasami zdarza się w przypadku mniej znanych producentów.
Dobrze wypada także kwestia przyczepności. Teksturowane powierzchnie umieszczone na uchwytach poprawiają pewność chwytu i sprawiają, że kontroler nie ma tendencji do przesuwania się w dłoniach podczas bardziej dynamicznej rozgrywki. To szczególnie istotne podczas wielogodzinnych sesji w grach akcji czy sieciowych strzelankach.

W praktyce Gale Hall sprawia wrażenie kontrolera zaprojektowanego przede wszystkim z myślą o wygodzie użytkownika. Nie ma tutaj udziwnień, eksperymentalnych rozwiązań czy kontrowersyjnych decyzji projektowych. Producent postawił na sprawdzony schemat i trzeba przyznać, że wyszło mu to całkiem dobrze.
Oczywiście nie jest to poziom najdroższych kontrolerów klasy premium kosztujących kilkukrotnie więcej, jednak w swoim segmencie cenowym ergonomia należy do mocniejszych stron urządzenia. Nawet podczas dłuższych sesji nie odczuwałem zmęczenia dłoni ani dyskomfortu wynikającego z kształtu obudowy czy rozmieszczenia przycisków.

PRZYCISKI, D-PAD I ANALOGI
Jednym z najważniejszych elementów wyróżniających BigBig Won Gale Hall na tle wielu konkurencyjnych konstrukcji są analogowe drążki wykorzystujące technologię Hall Effect. W przeciwieństwie do klasycznych potencjometrów ich działanie opiera się na czujnikach magnetycznych, co w teorii pozwala znacząco ograniczyć ryzyko występowania problemu dryfu analogów po dłuższym okresie użytkowania.
W praktyce drążki sprawiają bardzo dobre wrażenie. Pracują płynnie, oferują odpowiedni opór i pozwalają na precyzyjne wykonywanie ruchów zarówno podczas spokojnej eksploracji świata gry, jak i bardziej dynamicznych starć. Producent umożliwił dodatkowo wymianę nakładek na analogi, dzięki czemu użytkownik może dopasować ich wysokość do własnych preferencji.


Podczas testów nie zauważyłem żadnych niepokojących zachowań związanych z precyzją działania analogów. Sterowanie pozostaje przewidywalne i responsywne, co szczególnie docenią osoby grające w gry akcji, strzelanki czy tytuły wyścigowe.
Nieco inaczej wygląda sytuacja w przypadku przycisków głównych. Producent zastosował tutaj klasyczne przełączniki membranowe. Nie jest to oczywiście wada sama w sobie, ponieważ podobne rozwiązania spotykamy w wielu popularnych kontrolerach, jednak osoby przyzwyczajone do konstrukcji wykorzystujących mikrostyki mogą odczuć pewien niedosyt. Skok przycisków jest poprawny, reakcja szybka, ale brakuje nieco bardziej wyraźnego i satysfakcjonującego kliku.


Dobrze wypada natomiast sam układ przycisków oraz ich rozmieszczenie. Wszystkie najważniejsze elementy znajdują się w naturalnych miejscach, dzięki czemu korzystanie z kontrolera nie wymaga żadnego okresu adaptacyjnego.
Najwięcej mieszanych odczuć wzbudza D-Pad. Nie można powiedzieć, że działa źle, ponieważ poprawnie rejestruje polecenia i nie sprawia problemów podczas codziennego użytkowania. Jednocześnie trudno uznać go za mocny punkt konstrukcji. W porównaniu z najlepszymi kontrolerami dostępnymi obecnie na rynku jest on po prostu przeciętny.

W przypadku gier wykorzystujących D-Pad okazjonalnie nie stanowi to większego problemu. Sytuacja wygląda jednak nieco inaczej w produkcjach, gdzie krzyżak odgrywa kluczową rolę, takich jak bijatyki, platformówki 2D czy niektóre gry retro. W takich zastosowaniach można znaleźć rozwiązania oferujące wyższy komfort i większą precyzję obsługi.
Ostatecznie sekcję przycisków i analogów należy ocenić pozytywnie. Hall Effect w drążkach pozostaje jednym z największych atutów Gale Hall, przyciski główne spełniają swoje zadanie bez większych zastrzeżeń, natomiast D-Pad, choć poprawny, nie należy do najmocniejszych elementów całej konstrukcji.


TRIGGERY I TYLNE PRZYCISKI
Oprócz analogowych drążków Hall Effect producent zastosował również technologię Hall Effect w spustach. To rozwiązanie, które coraz częściej pojawia się w nowoczesnych kontrolerach, oferując wysoką precyzję działania oraz eliminując mechaniczne zużycie charakterystyczne dla tradycyjnych konstrukcji.
Same triggery pracują płynnie i zapewniają odpowiednio szeroki zakres ruchu. Dzięki temu dobrze sprawdzają się zarówno w grach wyścigowych, gdzie istotne jest precyzyjne dozowanie gazu i hamulca, jak również w produkcjach akcji wykorzystujących analogowe sterowanie spustami. Charakterystyka pracy jest przewidywalna, a sam opór został dobrany w sposób rozsądny, nie sprawiając wrażenia ani zbyt lekkiego, ani przesadnie ciężkiego.

Warto jednak wspomnieć o jednym elemencie, którego tutaj zabrakło. Mowa o trigger stopach, czyli mechanizmie pozwalającym skrócić drogę działania spustów. Rozwiązanie to szczególnie doceniają gracze spędzający dużo czasu w sieciowych strzelankach, gdzie każda ułamkowa oszczędność czasu reakcji może mieć znaczenie. Oczywiście trudno traktować ich brak jako poważną wadę w tej klasie cenowej, jednak byłby to mile widziany dodatek.
Na tylnej części obudowy producent umieścił cztery dodatkowe przyciski, które można dowolnie konfigurować za pomocą dedykowanego oprogramowania. To rozwiązanie spotykane przede wszystkim w droższych kontrolerach, dlatego jego obecność w Gale Hall należy uznać za jedną z mocniejszych stron urządzenia.
Rozmieszczenie przycisków zostało dobrze przemyślane. Są one łatwo dostępne, ale jednocześnie nie przeszkadzają podczas standardowego chwytu. W trakcie użytkowania nie zauważyłem również problemów z przypadkowym aktywowaniem funkcji, co czasami zdarza się w niektórych konkurencyjnych konstrukcjach wyposażonych w podobne rozwiązania.

Możliwość przypisania dodatkowych funkcji okazuje się szczególnie przydatna w bardziej wymagających grach. Gracze mogą wykorzystać tylne przyciski do obsługi najczęściej używanych akcji, eliminując konieczność odrywania kciuka od prawego analoga. W praktyce pozwala to zwiększyć komfort rozgrywki i poprawić wygodę sterowania.
Całościowo sekcję triggerów i dodatkowych przycisków należy ocenić bardzo pozytywnie. Hall Effect, cztery programowalne przyciski oraz szerokie możliwości konfiguracji sprawiają, że Gale Hall oferuje funkcjonalność, której jeszcze niedawno można było oczekiwać wyłącznie od znacznie droższych konstrukcji.

OPROGRAMOWANIE
BigBig Won Gale Hall współpracuje z dedykowaną aplikacją dla komputerów PC, która pozwala na znacznie głębszą konfigurację kontrolera niż ma to miejsce w przypadku wielu podstawowych konstrukcji dostępnych na rynku. Co ważne, oprogramowanie nie pełni wyłącznie roli dodatku marketingowego, lecz realnie rozszerza możliwości urządzenia.
Za jego pomocą użytkownik może między innymi konfigurować działanie czterech tylnych przycisków, tworzyć własne profile sterowania oraz przypisywać wybrane funkcje do konkretnych elementów kontrolera. Dzięki temu Gale Hall można w dużym stopniu dostosować do własnych preferencji oraz wymagań poszczególnych gatunków gier.
Producent przewidział również obsługę makr. Oprogramowanie umożliwia tworzenie wieloetapowych sekwencji poleceń, które następnie można przypisać do wybranego przycisku. Funkcja ta nie będzie oczywiście wykorzystywana przez każdego użytkownika, jednak jej obecność zwiększa możliwości personalizacji i może okazać się przydatna w określonych zastosowaniach.
Istotnym elementem jest także możliwość ingerencji w parametry pracy analogów. Użytkownik może dostosować między innymi martwe strefy czy charakterystykę działania drążków, co pozwala lepiej dopasować kontroler do własnego stylu gry. To szczególnie cenna funkcja dla bardziej wymagających graczy, którzy zwracają uwagę na precyzję sterowania.
Na plus należy zaliczyć również fakt, że wszystkie najważniejsze ustawienia zgromadzono w jednym miejscu. Dzięki temu konfiguracja kontrolera nie sprawia większych problemów nawet mniej zaawansowanym użytkownikom. Interfejs pozostaje stosunkowo przejrzysty, a odnalezienie poszczególnych opcji nie wymaga długiego przekopywania się przez kolejne zakładki.
W praktyce oprogramowanie stanowi wartościowe uzupełnienie całego zestawu. Nie jest to może najbardziej rozbudowane narzędzie dostępne na rynku, jednak oferuje wszystko, czego można oczekiwać od kontrolera z tego segmentu cenowego. Co najważniejsze, pozwala wykorzystać potencjał dodatkowych przycisków oraz funkcji personalizacji, które są jednymi z głównych atutów Gale Hall.




PODSUMOWANIE
BigBig Won Gale Hall jest jednym z tych kontrolerów, które bardzo trudno jednoznacznie skrytykować. Nie dlatego, że jest konstrukcją idealną, ale dlatego, że producent wyjątkowo rozsądnie dobrał zestaw oferowanych funkcji do ceny urządzenia.
Za +- 200 – 250 złotych otrzymujemy kontroler wyposażony w analogi oraz spusty Hall Effect, cztery dodatkowe przyciski, stację dokującą, rozbudowane oprogramowanie oraz wysoką częstotliwość odpytywania. Jeszcze kilka lat temu podobny zestaw funkcji był zarezerwowany głównie dla znacznie droższych modeli.
Oczywiście nie oznacza to, że Gale Hall jest pozbawiony wad. D-Pad wypada co najwyżej poprawnie, przyciski główne wykorzystują klasyczne membrany, a brak trigger stopów może rozczarować część bardziej wymagających graczy. Są to jednak kompromisy, które w tej półce cenowej wydają się całkowicie zrozumiałe.
Największą zaletą testowanego kontrolera nie jest pojedyncza funkcja, lecz ogólny balans pomiędzy wyposażeniem, możliwościami i ceną zakupu. Producent nie próbuje tutaj rywalizować z najdroższymi konstrukcjami premium, lecz oferuje bardzo kompletny produkt dla osób szukających nowoczesnego kontrolera do komputera PC bez konieczności wydawania kilkuset złotych.
Jeżeli więc poszukujecie uniwersalnego pada do gier na PC, który oferuje nowoczesne rozwiązania, wysoką funkcjonalność oraz dobrą ergonomię, BigBig Won Gale Hall jest zdecydowanie konstrukcją wartą uwagi. Nie jest to najlepszy kontroler na rynku, ale w swojej klasie cenowej pozostaje jedną z ciekawszych propozycji dostępnych obecnie w sprzedaży.
plusy
- dobra ergonomia
- analogi Hall Effect
- spusty Hall Effect
- stacja dokująca w zestawie
- cztery programowalne przyciski
- wysoka częstotliwość odpytywania
- rozbudowane oprogramowanie
- wymienne nakładki na analogi
- bardzo dobry stosunek ceny do możliwości
minusy
- przeciętny D-Pad
- brak trigger stopów
- membranowe przyciski główne

