Blockverse miał być Minecraftowym sukcesem. Okazał się przekrętem na 1 mln dolarów z NFT w tle

Blockverse,Minecraftowym sukcesem, NFT

Czym jest NFT? W moim artykule na temat tego trendu wyjaśniałem, że te niewymienialne tokeny mają swoje dobre i złe strony. Przykład Blockverse, czyli nieoficjalnego serwera Minecrafta typu PVP z NFT, jest niestety przejawem tych złych stron, jako że okazał się jednym wielkim oszustwem.

Blockverse obiecywał wykorzystać potencjał stojący za NFT w Minecrafcie. Skończyło się na ucieczce właścicieli

Tego typu przykłady są świetnym ostrzeżeniem dla tych, którzy w NFT i kryptowaluty “jeszcze nie weszli” i nauczką dla tych, którzy szukają łatwego zarobku. Autorzy Blockverse przez łącznie osiem minut od startu projektu, zebrali ponad milion dolarów za sprawą sprzedanych 10000 NFT w cenie po 0,05 ETH. Dwa dni później “zniknęli” z cyfrowego świata, sprawiając, że kupione przez inwestorów NFT stały się bezużyteczne.

Czytaj też: Najciekawsze premiery gier – luty 2022

Usunięcie serwera i Discorda nie oznaczało jednak końca historii, co jest zresztą wyjątkowe, jako że zwykle tacy oszuści rozpływają się w powietrzu. Tutaj nie mogli tego zrobić. Twórcy Blockverse zabrali głos kilka dni później, tłumacząc zamknięcie inicjatywy tym, że ta po prostu ich przerosła i chcą przekazać rozwój serwera komuś innemu. Chcą koniecznie przekonać świat, że nie są tymi złymi, akurat wtedy, jak okazało się, że można ich namierzyć przez dane zebrane z Coinbase.

Teraz sprawa wygląda tak, że twórcy nie chcą zwrócić 500 ETH, na co społeczność godzi się pod warunkiem, że rozwojem Blockverse rzeczywiście ktoś się zajmie, a pierwotni twórcy przekażą część środków uzyskanych ze sprzedaży tokenów, po to aby sfinansować dalsze działanie projektu. Sensu w tym nie ma, ale zapewne społeczność uważa swój zakup za inwestycję, którą chce przekuć na zysk w przyszłości i do tego wymaga działającego Blockverse.