WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Burze słoneczne to poważny problem. Pomóc ma sztuczna inteligencja

Burze słoneczne to poważny problem. Pomóc ma sztuczna inteligencja

Rozbłyski słoneczne i koronalne wyrzuty masy mogą mieć katastrofalny wpływ na ziemską infrastrukturę. Nasz świat jest bowiem w coraz większym stopniu uzależniony od technologii, która jest bardzo podatna na tego typu zjawiska.

Tatiana Podladchikova i Robert Jarolim sądzą, że najlepszym sposobem na ograniczenie zagrożenia będzie stałe monitorowanie aktywności Słońca z użyciem sztucznej inteligencji.

Czytaj też: Sztuczna inteligencja zamiast pilotów
Czytaj też: Pilot Samsung ładowany z energii słonecznej. Ale USB też posiada
Czytaj też: John McCarthy – prawdziwy ojciec sztucznej inteligencji

W chwili obecnej na orbicie naszej planety znajduje się ponad 4000 statków kosmicznych. Kiedy dochodzi do silnych zjawisk słonecznych nawet 1000 satelitów może ulec awarii, ponieważ promieniowanie pochodzące ze Słońca może dosłownie „usmażyć” elektronikę sterującą tymi urządzeniami. A przecież odpowiadają one za szereg spraw, jak choćby nawigacja GPS czy dostarczanie internetu w niektóre regiony świata.

Burze słoneczne mogłyby zniszczyć infrastrukturę energetyczną i satelitarną

I o ile osoby znajdujące się na powierzchni są chronione dzięki magnetosferze, tak trudniejsza jest sytuacja kosmonautów. Przykład? W sierpniu 1972 roku doszło do jednego najpotężniejszych zarejestrowanych rozbłysków słonecznych. Miało to miejsce pomiędzy misjami Apollo 16 i Apollo 17 – ówcześni zdobywcy Księżyca, gdyby w momencie rozbłysku znajdowali się na Srebrnym Globie, prawdopodobnie nie przetrwaliby.

Czytaj też: Coś przyciąga wiatr słoneczny do bieguna północnego Ziemi
Czytaj też: Nieokiełzana sztuczna inteligencja, czyli przed czym ostrzegają eksperci
Czytaj też: W 774 roku w Ziemię uderzyła potężna burza słoneczna. Jak się skończyła?

Jeśli chodzi o ziemską infrastrukturę, to szkody wywołane ekstremalną burzą słoneczną mogłyby wynieść nawet kilka bilionów dolarów, a odbudowa gospodarki potrwałaby aż 10 lat. Właśnie dlatego kluczowe wydaje się zaangażowanie SI do przetwarzania ogromnych ilości danych dotyczących Słońca. W ten sposób naukowcy byliby w stanie dowiedzieć się o zagrożeniu wcześniej, co dałoby możliwość przygotowania się na „uderzenie”.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News