Ostatnie miesiące nie były dobre dla wizerunku branży gier, która obrywała często przez doniesienia od pracowników na temat niespecjalnie wysokiej kultury pracy i wykorzystywaniu deweloperów po godzinach. Jednym z przykładów takiego traktowania było studio Telltale, którego zarząd miał podobno wymagać (bardzo ładnie prosić) nawet 80-godzinnej pracy w tygodniu. Kolejne informacje na ten temat ujawnił ostatnio współzałożyciel studia i były dyrektor generalny, Kevin Bruner.

W jednej z publikacji powiedział, że praca w Telltale była „próbą przez ogień”, a crunche były konieczne, aby utrzymać studio tak długo, jak to było możliwe. Stwierdził, że gdy inne studia mogły bez większego problemu opóźnić premierę gry, kiedy ta nie była gotowa, to Telltale nie miało tego luksusu, ponieważ budżet studia był tak nadwyrężony, że premiera zwyczajnie go poprawiała. Na krótko, ale zawsze do premiery następnej produkcji.

Zespół Telltale Bruner opuścił już w 2017 roku, kiedy kryzys był „naprawdę trudny do opanowania”, ponieważ pracownicy byli zdeterminowani, aby ich gry odniosły sukces. Jednak wyniki sprzedażowe napawały wszystkich rozczarowaniem. „Nie twierdzę, że było to łatwe, ale fakt, że tak wielu ludzi robiło naprawdę atrakcyjne, naprawdę wspaniałe, cenione treści, sprawia, że ​​wydaje się, że Telltale było miejscem pielęgnującym” – powiedział.

Jednak Telltale nie było jedynym studiem, który przed premierą posuwał się do tak zwanych Crunchy (nadgodzin na sporą skalę). Zaliczył to zarówno Rockstar, jak i CD Projekt Red przed debiutem swoich arcydzieł i choć nie należy pochwalać czegoś takiego, to z drugiej strony… czy obecnie branża gier jest jakimś wyjątkiem? Podobne sytuacje są normą w innych segmentach na rynku, gdzie nadgodziny przed ważnym projektem, czy zamówieniem nie są czymś, co kogokolwiek dziwi. Inną sprawą jest już to, że zarząd w studiach gier często nadużywa tego, co w game-devie jest najlepsze – wymarzonej pracy z myślą o tworzeniu czegoś wielkiego.

Czytaj też: Sony świętuje rocznicę God of War

Źródło: PCGamer

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!