Po raz kolejny Mike Pondsmith zaszalał w swoich wywiadach i tym razem podzielił się z nami tym, jak bardzo polityczne jest uniwersum Cyberpunk. Cytowane niżej wypowiedzi pochodzą z serwisu Video Games Chronicle, który to miał okazję z nim porozmawiać, dlatego uprzedam – szykujcie się na sporo czytania.

Czytaj też: Keanu Reeves w Cyberpunk 2077 rozpoczął lawinę, która może zaowocować filmem

Krótko o genezie Cyberpunk

Cyberpunk to jedno z tych uniwersów, które swoim rozbudowaniem dotyka każdego aspektu realnego świata. Doskonale wie o tym twórca podręcznika Cyberpunk 2020, Mike Pondsmith, którego wielu uważa za protoplastę tego podgatunku science-fiction, choć po raz pierwszy pojęcia ”Cyberpunk” użył tak naprawdę Bruce Bethke w swoim opowiadaniu z 1983 roku, choć to William Gibson rozwinął go w swoich książkach na tyle, że dziś całe to uniwersum zainspirowało CD Projekt Red do stworzenia oficjalnie jednej z najbardziej wyczekiwanych gier w historii.

Jednak i tak to podręcznik RPG Cyberpunk 2020 jest podstawą do tworzenia gry Cyberpunk 2077, w której produkcje zaangażowany jest Pondsmith, więc i siłą rzeczy, jego wizja tego uniwersum. Z tego samego wywiadu pochodzi też wieść o prawdopodobieństwie stworzenia nowego filmu w tym uniwersum oraz tego, jak świetne studio CD Projekt Red jest w oczach Mike’a. Wróćmy jednak do głównego tematu, bo twórca nie ukrywa, że Cyberpunk 2077 będzie na wskroś polityczny, a na dodatek będzie próbował uświadomić ludzi, co stanie się, kiedy władza, technologia i odpowiedzialność spotkają się w jednym miejscu i w jednym czasie.

Czytaj też: Cyberpunk 2077 – Dlaczego nie spodoba Ci się nowa gra REDów?

Przyszłości rodem z Cyberpunka raczej nie chcielibyście

Mówię ludziom, że Cyberpunk jest ostrzeżeniem, a nie „Hej, będzie świetnie!”. Dostajemy teraz technologie, które są wybitne, rzeczy, o których myślałem, że będą poza naszym zasięgiem przed 2020 rokiem. Więc jeśli to mamy, to co z tym teraz zrobimy. Jak zamierzamy sprawić, by świat działał?

Jak mamy się upewnić, że odpowiedni ludzie będą odpowiedzialnie korzystać z tej technologii? Czy naprawdę chcemy, aby korporacje zorganizowały nasze życia [zapewne odniesienie do potęgi Google i Facebooka]? W tej chwili mamy korporacje, które podążają za nami wszędzie. Ważne jest dla nas, abyśmy zastanowili się, dokąd zmierzamy z tą zdolnością.

Cyberpunk jest „z natury polityczny”, ale nie w powszechnie uznawanej stronie lewej i prawej, konserwatystach i liberalistach:

Wszystko jest polityczne. Ludzie są polityczni. Najpierw dostaliśmy jedzenie, potem dostaliśmy prostytucję, potem politykę. Moglibyśmy dostać politykę przed prostytucją, ale nie jestem pewien. Zasadniczo to wszystko jest polityczne, ale duża część tego, o czym mówi Cyberpunk, to dysproporcje w mocy i sposób, w jaki technologia to dostosowuje.

Takie wnioski poparł własnym doświadczeniem w tworzeniu firmy R. Talsorian. Jej początki sięgały czasów, w których stworzenie papierowych RPG było kosztowne i trudne, a teraz? Teraz proces produkcyjny tak się usprawnił, że umożliwił jego firmie ogarnianie większości potrzebnych rzeczy w swojej siedzibie i uwolnił ją od podwykonawców.

Technologia stworzyła niwelatory. YouTube jest nim na wiele sposobów, ponieważ nie muszę już iść do jakiejś sieci telewizyjnej, aby zrobić program. Pamięć flash była niwelatorem: nie musiałem gdzieś iść i uzyskać licencji na zabawki zrobić animację. Nagle mogę zrobić radykalne, interesujące i bardzo polityczne rzeczy, ponieważ technologia mi pomaga.

Nie pominął też rozwoju samego Cyberpunka oraz tego, jak teraz jego firma bierze się za tworzenie Cyberpunk Red, czyli kolejnej edycji papierowego RPGa:

Rok 2013 dotyczył świata, który odzyskiwał siły i uczył się korzystać z nowych technologii. Rok 2020 był światem, w którym korporacje były najwyższe i nadużywały tej mocy ogromnie. Nowa książka, którą robimy w Talsorian, Cyberpunk Red, dotyczy tego, jak ludzie się odradzają po tym burdelu, biorą swój los we własne ręce i kierują się tam, gdzie naprawdę chcą podążać. Wiele z 2077 roku dotyczy tego nacisku między ludźmi, którzy chcą zdobyć władzę od korporacji i ich grup, a ludźmi, którzy mieli smak własnej wolności i nie zamierzają się z tym pogodzić. 

Postarał się nawet o porównanie drogi, jaką przeżył Cyberpunk w jego firmie do pierwszej trylogii Gwiezdnych Wojen. Tutaj trylogię będą budować lata – 2013, 2020 i 2077, które różnią się od siebie w ogromnym stopniu pod kątem sytuacji politycznej.

Czytaj też: Przygodę w Cyberpunk 2077 zaczniemy na trzy sposoby

Źródło: Video Games Chronicle

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!