WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Dalej nie wiemy co się stało pracownikom amerykańskiej ambasady na Kubie

Pod koniec 2016 roku niektórzy pracownic amerykańskiej ambasady na Kubie donieśli, że słyszeli nagłe hałasy lub wibracje. Po tym zdarzeniu nastąpiło wiele niepokojących objawów neurologicznych – zawroty głowy, problemy z równowagą czy koncentracją.

Naukowcy po raz kolejny przyjrzeli się byłym pracownikom. W badaniu zastosowano zaawansowane technologie obrazowania mózgu, które ujawniły wyraźne różnice w mózgach pracowników ambasady, którzy byli narażeni na dziwne zjawisko.

Czytaj też: Francuski okręt podwodny Minerve odnaleziony po 50 latach

Naukowcy odkryli różnice w móżdżku, który odpowiedzialny jest za koordynację ruchów – chodzenie czy równowagę. Jest to godne uwagi odkrycie, bowiem dokładnie takie objawy zgłaszali pracownicy ambasady. Oprócz tego różniła się objętość tkanki mózgowej czy integralność tkanki w móżdżku. Jednakże naukowcy przyznają, że nie są w stanie powiedzieć co ich odkrycie oznacza oraz jak zmiany zostały wywołane. Innymi słowy, dalej nic nie wiemy.

Jest też pewna szansa, że zmiany wywołane zostały rehabilitacją, ale dalej są one niepokojące Ciekawe, czy kiedyś dowiemy się co w rzeczywistości wywołało problemy pracowników.

Czytaj też: Tysiące palm umiera z powodu nowej choroby

Źródło: Livescience