Gdzieś tam w mieście w północnej części Iraku ostatnio zespół z tego samego państwa we współpracy z inżynierami z Australii przeprowadził test, w którym zestawił ze sobą drony oraz karetki pogotowia. Wszystko po to, aby sprawdzić, co dokładnie z tego duetu okaże się szybsze w dostarczeniu do pacjenta apteczki pierwszej pomocy. 

Czytaj też: Lotnictwo USA eksperymentuje z przerabianiem każdego samolotu na autonomiczny

Wszystko to w ramach systemu, który wykrywa upadek osoby starszej, a następnie kieruje do niej osoby od udzielania pierwszej pomocy. Jako że wspomniane miasto nie należy do najbardziej drożnych pod kątem ruchu ulicznego, to drony z łatwością pokonały ambulanse i to w zakresie od 90 do 120 sekund. Niby niewiele i ciągle to jedynie dostarczenie sprzętu, a nie udzielenie pomocy, ale w nagłych wypadkach to właśnie sekundy liczą się najbardziej.

Badacze twierdzą, że takie systemy dronów mogą reagować na wiele rodzajów nagłych wypadków medycznych. Drony w tym teście przenosiły tylko mały zestaw pierwszej pomocy, ale ładunek może zamiast tego być przenośnym defibrylatorem lub lekami tak prostymi, a ważnymi zarazem, jak aplikator z insuliną. Innymi słowy, nie wymagałaby specjalnego przygotowania od osoby postronnej, a jedynie jako-takiego obycia z osobą chorą.

Obecne testy wykazały 99% skuteczność, choć wymagają od użytkownika posiadania na swoim ramieniu pakunku z czujnikami, który mierzy ich parametry życiowe i wykrywa np. upadek. Teraz oba zespoły pracują nad ulepszeniem tego zestawu, usunięcie potrzeby interwencji człowieka podczas wysłania drona i przyśpieszeniem akcji nawet trzykrotnie.

Czytaj też: Lockheed Martin opracowało nową strategię dbania o cyberbezpieczeństwo

Źródło: Spectrum

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej