Międzynarodowy zespół badawczy z Niemiec i Korei stworzył egzoszkielet kontrolowany przez fale mózgowe. System wykorzystuje elektroencefalogram (EEG) wraz z systemem robotycznych kończyn dolnych, w celu przetłumaczenia niektórych fal mózgowych na komendy kontroli ruchowej

Działa to w ten sposób: Na egzoszkielecie znajduje się pięć diod LED ułożonych w krzyż, przy czym każda zapala się i gaśnie ze swoją własną, indywidualną częstotliwością. Kiedy użytkownik skoncentruje się na określonym światełku, urządzenie EEG rejestruje odpowiadające danej częstotliwości sygnały nerwowe i egzoszkielet zaczyna poruszać się w przypisanym do lampki kierunku.

Nie jest to może równoznaczne ze sterowaniem myślą, ale stanowi istotny postęp. Wystarczy spojrzeć na odpowiednią diodę i urządzenie porusza się w lewo, w prawo, prosto, czy też staje w miejscu.

Głównym problemem jaki napotkali badacze było oddzielenie aktywności mózgowej związanej z patrzeniem na diody, od innej aktywności mózgowej, a także od rejestrowanych przez EEG zakłóceń wynikających z pracy egzoszkieletu.

Jak pisze Klaus Muller w materiałach prasowych związanych z publikacją, Egzoszkielety tworzą bardzo dużo elektrycznego „szumu”, który „zakopuje” sygnał EEG. Stwierdził jednak, że system  opracowany przez uczonych potrafi nie tylko odseparować istotne odczyty EEG, ale również częstotliwość migającej diody LED zawartą w tym sygnale.

System został przetestowany na jedenastu uczestnikach badania. Wszyscy byli zdrowi, ale zespół naukowców wierzy, że urządzenie pomoże osobom niepełnosprawnym w osiągnięciu polepszonych zdolności ruchowych. Dotyczy to na przykład osoby chore na stwardnienie zanikowe boczne (ALS – choroba, na którą cierpi m.in Steven Hawking), czy ludzi z poważnymi uszkodzeniami rdzenia kręgowego, dla których używanie kończyn, czy nawet podstawowa komunikacja stanowi nie lada problem.

[źródło i grafika: news.discovery.com]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!