WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Moto

Elektryczny hipersamochód McLaren powstanie pod jednym warunkiem

Jeśli jesteście zaznajomieni ze słowem „dlaczego” w rozumieniu Simona Sinka, to z pewnością doszukacie się w tej strategii powodu, dla którego cenimy sobie brytyjskiego McLarena. Ostatnio Jamie Corstorphine, globalny dyrektor marketingu w firmie ujawnił, że choć McLaren bada perspektywę stworzenia i sprzedawania całkowicie elektrycznego hipersamochodu, to zdecyduje się na to pod jednym warunkiem.

Czytaj też: Elektryczny Porsche Taycan 2020 na Nurburgring

McLaren już wcześniej zajmował się elektryzowaniem swoich pojazdów, co było widać przy np. limitowanej hybrydowej P1 na zdjęciu wyżej, której McLaren skonstruował 375 sztuk w ciągu około dwóch lat. Jednak przed wejściem w całkowicie elektryczny model broni się jednym – szacunkiem dla swoich standardów. Firma po prostu nie chce oferować takiego hipersamochodu, który po prostu spełnia nowe normy emisji lub inny punkt odniesienia. Przede wszystkim chce, żeby satysfakcjonował zwłaszcza pod kątem wagi.

Jednak waga jest jedyną przyczyną opóźnienia elektrycznego hipercar McLarena. Corstorphine powiedział w publikacji, że McLaren woli poczekać na dostarczenie najlepszego elektrycznego hipersamochodu, przy jednoczesnym poszanowaniu filozofii lekkości firmy. Pojazdy elektryczne oferują wyjątkowe osiągi, ale są również ciężkie, co może zmniejszać ich osiągi i ogólne wrażenia z jazdy. Jeśli McLaren zamierza już wyprodukować elektryczny hipersamochód, to chce, żeby był to dobry elektryczny hipersamochód.

Czytaj też: Dodge Challenger w limitowanym wydaniu Mopar 19

Źródło: Motor1