W jednym z ostatnich wywiadów Joe Rogana wziął udział znany pilot z Marynarki Wojennej USA, David Fravor, który podczas swojej służby miał nieprzyjemność zobaczyć UFO oraz doświadczyć przedziwacznego zdarzenia podczas pracy. 

Czytaj też: Silne burze słoneczne mogą występować częściej niż sądziliśmy

Zacznijmy może od samego UFO, którego nagranie wpadło do sieci przed miesiącem, choć nigdy nie powinno trafić do mediów:

Na ten temat trudno jednak powiedzieć coś więcej oprócz tego, że decydowanie jest to UFO, co potwierdziła sama Marynarka USA. Czy pochodziło spoza Ziemi, z innego państwa, czy może zostało przekłamane przez warunki albo sprzęt? Tego nie wiemy. Tak jak David Fravor nie ma pewności co do tego, co zobaczył podczas jednej ze swoich misji.

Przed piętnastoma laty wyleciał z nurkiem na akcję w ciężkim śmigłowcu transportowym CH-53, aby zebrać torpedy i drony z oceanicznego dna, które trafiały tam nagminnie przez oficjalne wojskowe testy. Podczas jednego z „wyłowów” doszło jednak do niejasnego wydarzenia. Wtedy to nurek podpiął liny do jednej z torped, a śmigłowiec zaczął wyciągać ją na powierzchnię. Fravor mógł patrzyć na to z bezpiecznego fotela, jako że CH-53 ma przeszklenie w kabinie na dole.

Według pilota za torpedą nieustannie podążała „niewytłumaczalna mroczna masa”, która wróciła nagle w głębiny, kiedy torpeda została wyciągnięta ponad taflę wody. Po kilku miesiącach miała miejsce podobna sytuacja, ale z tą różnicą, że zniknęła również torpeda. Nie mógł więc to być ani przypadek, ani szwankujący wzrok pilota, a najprawdopodobniej… wieloryb. Chyba że pójdziemy w drugą stronę i doszukamy się w tym mitycznego Cthulhu.

Czytaj też: Sztuczne jelita pozwolą na zrozumienie mikrobiomu tych prawdziwych

Źródło: Popular Mechanics

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej