Chińska państwowa agencja informacyjna Xinhua ujawniła, że wprowadzi generowanego cyfrowo prezentera wiadomości. Ma to na celu pokazywanie wiadomości zarówno w języku chińskim, jak i angielskim. Rozwiązanie ma na celu obniżenie kosztów produkcji wiadomości oraz zwiększenie efektywności. Wykorzystanie tej technologii przez propagandową państwową agencję prasową wprowadza jednak „fake news” na wyższy poziom. 

Głos i wygląd cyfrowego prezentera wykorzystują wizerunek Zhang Zhao. Jeśli wierzyć słowom agencji Xinhua  może „on” prezentować wiadomości przez 24 godziny na dobę. Cyfrowa postać jest już dostępna na kilku platformach internetowych i mobilnych w kraju. System, jak ujawniono w kilku ostatnio opublikowanych filmach, nie jest tak naprawdę maksymalnie zaawansowany. Głos postaci ma dość sztuczny wydźwięk, podczas gdy wyraz twarzy i ruchy warg są niewiarygodnie żywe.

Chyba najważniejszym elementem tego chińskiego eksperymentu jest ewidentny ruch w kierunku wyeliminowania ludzi ze świata dziennikarstwa. Cenzura mediów w Chinach nie jest nową wiadomością, a kraj jest znany z tłumienia informacji niezgodnych z interesami państwa. Tak naprawdę nie ma wielkiej różnicy w tym, że cyfrowy awatar przeczyta te same propagandowe informacje, bowiem w innym razie zająłby się tym człowiek.

Najbardziej przerażające jest to, że ta technologia pozwala rządowi otwarcie tworzyć ludzkie „kukły”. Jednocześnie pojawia się pytanie: w jaki sposób odróżnić to, co prawdziwe, a co fałszywe? I czy w ogóle zależy nam na zauważeniu różnicy?

[Źródło: newatlas.com; grafika: Xinhua News Agency]

Czytaj też: Naukowcy ulepszyli filmy Deepfake

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!