Reklama

Powstał tani i skuteczny filtr z odpadów roślinnych do usuwania metali ciężkich

filtr z odpadów roślinnych,

Zespół naukowców z Nanyang Technological University oraz ETH Zurich wykorzystał fakt, że podczas ekstrakcji oleju spożywczego z orzeszków ziemnych i nasion słonecznika powstaje produkt odpadowy w formie “mączki z nasion oleistych”. Normalnie nie ma przed nim specjalnej przyszłości, ale nowe badania pokazują, że białka zebrane z tej mączki mogą być wykorzystane do filtrowania metali ciężkich z zanieczyszczonej wody.

Filtr z odpadów roślinnych usuwa całkowicie metale ciężkie z wody

Praca naukowców rozpoczęła się od wyodrębnienia białek z mączki z orzeszków ziemnych i nasion słonecznika. Następnie zaczęli zwijać łańcuchy białkowe, tworząc nanoskalowe struktury przypominające sznur, a włókna te zostały następnie połączone z węglem aktywnym, tworząc hybrydowe membrany filtracyjne.

Kiedy opracowane membrany zastosowano do filtrowania wody zanieczyszczonej ołowiem, platyną i chromem, okazało się, że usuwają one do 99,89% tych metali ciężkich, co oznaczało spełnienie międzynarodowych norm dotyczących wody pitnej. Tak świetny wynik jest powodem tego, że uzyskane włókna działają jak “sita molekularne”, wciągając i zatrzymując przechodzące przez nie jony metali ciężkich.

Nasze membrany na bazie białek powstają w ekologicznym i zrównoważonym procesie, a do ich działania potrzebna jest niewielka ilość energii, co sprawia, że mogą być stosowane na całym świecie, a zwłaszcza w krajach mniej rozwiniętych. Nasza praca stawia heavy metal tam, gdzie jego miejsce – jako gatunek muzyczny, a nie jako substancję zanieczyszczającą wodę pitną

– powiedział profesor Ali Miserez z NTU, który kierował badaniami wraz z profesorem Raffaele Mezzenga z ETH.

Czytaj też: Mamooth – rusza budowa gigantycznej instalacji do wyłapywania CO2 z atmosfery

Zgodnie z obliczeniami naukowców, wystarczy 16 kg białka słonecznika, aby przefiltrować objętość basenu olimpijskiego zanieczyszczonego ołowiem w ilości 400 części na miliard. Gdy membrany nasycą się uwięzionymi metalami, można je wysuszyć, a następnie spalić. Zniszczy to fibryle, ale pozostawi metale, dzięki czemu cenniejsze metale (np. platyna) będą mogły zostać poddane recyklingowi. Obecnie istnieje nadzieja, że po dalszym rozwoju, membrany filtracyjne mogą stanowić tanią alternatywę dla tradycyjnych technologii.