WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Test Fossil Hybrid HR. Druga generacja hybrydowego zegarka z E-Ink

Test Fossil Hybrid HR. Druga generacja hybrydowego zegarka z E-Ink

Hybrydowe zegarki marek Grupy Fossil wydawały się idealnym rozwiązanie dla osób, które chcą dodać funkcje smart do klasycznego zegarka. Pomysł był dobry, ale ze względu na ograniczenia w formie pokazywania powiadomień – niezbyt idealny. Hybrydom brakowało przede wszystkim ekranu do wyświetlania powiadomień. Fossil postanowił więc iść krok dalej i stworzył hybrydowy zegarek z ekranem E-Ink, czyli Fossil Hybrid HR. Czy tak wygląda hybryda doskonała? Sprawdziliśmy to.

Co ten zegarek w ogóle potrafi?

Fossil Hybrid HR test recenzja opinie

Fossil pakuje Hybrid HR w taki same, niewielkie pudełka jak swoje pozostałe smartwatche. W środku znajdziemy zegarek, pakiet instrukcji i magnetyczną ładowarkę z kablem USB.

Testowany egzemplarz to konkretnie model Hybrid Smartwatch HR FB-01 Black Silicone (FTW7018). Mamy tu stalową kopertę o średnicy 44mm, wodoszczelną obudowę (3 ATM), wymienny pasek o średnicy 22mm, łączność Bluetooth 5.0, akcelerometr, pulsometr oraz ekran E-iIk.

Fossil Hybrid HR test recenzja opinie

Cena zegarka w tym konkretnym wariancie to 195 dolarów. W polskich sklepach nowe hybrydy Fossila pojawiają się najczęściej w cenie 999 zł.

Elegancki, bardzo dobrze wykonany zegarek

Fossil Hybrid HR test recenzja opinie

Na pierwszy rzut oka Fossil Hybrid HR wygląda jak typowy zegarek. Mamy tu elementy charakterystyczne dla zegarków marki, czyli kształt wskazówek oraz okalający kopertę pierścień z niewielkimi nacięciami. Wcięcia są takiej samej wielkości jak w innych smart-zegarkach Fossila, ale w tym modelu znacznie mniej rzucają się w oczy. Jako, że nie jestem fanem tego elementu, dla mnie to duży plus.

Fossil Hybrid HR test recenzja opinie

Cały wygląd zegarka określam często mianem roleksopodobnego. Wielu producentów stawia na takie wzornictwo, niestety z różnym skutkiem. W tym przypadku wyszło to jednak naprawdę dobrze.

Fossil Hybrid HR test recenzja opinie

Z prawej strony koperty znajdziemy trzy przyciski oraz niestety tylko atrapę koronki. Trzeba jednak przyznać, że dzięki niej zegarek wygląda korzystniej.

Fossil Hybrid HR test recenzja opinie

Od spodu znajdziemy delikatnie wypukły pulsometr. To zabieg znany ze smartwatchy Fossila. Dzięki niemu ładowarka lepiej trzyma się zegarka i bez problemu można go ładować np. na desce rozdzielczej samochodu.

Pasek do wymiany. Od razu

Fossil Hybrid HR test recenzja opinie

Specjalnie pominąłem temat paska. Wygląda on bardzo dobrze, jest wygodny, ale całkowicie niepraktyczny.

Matowa guma zbiera dosłownie każdą drobinkę kurzu, sierści oraz fragmentów ubrania. Wystarczy z zegarkiem na ręce założyć bawełnianą bluzę, a po odsłonięciu pasek wygląda tak.

Fossil Hybrid HR test recenzja opinie

Oczywiście łatwo można go wyczyścić wilgotną szmatką, czy nawet strumieniem wody z kranu. Ja jednak szybko zamieniłem go na pasek z innego zegarka Fossila. Sama wymiana jest błyskawiczna i można skorzystać praktycznie z dowolnego paska o szerokości 22mm. Skórzany mógłby tu wyglądać naprawdę ciekawie.

Fossil Hybrid HR test recenzja opinie

Szkoda, bo fabryczny pasek jest naprawdę ładny i wygodny. Z daleka może sprawiać wrażenie sztywnego, ale w rzeczywistości jest miękki i pozwala zapomnieć, że mamy zegarek na ręce.

Konfigurację zaczynamy od aplikacji

Fossil Hybrid HR test recenzja opinie

Do konfiguracji zegarka Hybrid HR potrzebujemy aplikacji Fossil, dostępnej na urządzenia z Androidem i iOS. Trochę w nawiązaniu do ekranu E-Ink jej interfejs jest oszczędny graficznie, ale też przy tym bardzo czytelny.

W aplikacji znajdziemy podstawowe dane dotyczące zegarka, statystyki dotyczące aktywności fizycznej oraz niezbędne opcje personalizacji. Zarówno pod kątem wizualnym, jak i np. powiadomień.

Ekran E-Ink i obsługa zegarka

Fossil Hybrid HR test recenzja opinie

Zastosowany wyświetlacz jest taki sam jak te, który znajdziemy w czytnikach e-booków. Wyświetla statyczny obraz zużywając przy tym minimum energii. Prezentowane grafiki są proste, ale jednocześnie bardzo czytelne. Ekran nie ma własnego podświetlenia, wiec trzeba go dodatkowo doświetlić w ciemnym otoczeniu. Za to odpowiadają cztery diody, które uruchamia się poprzez dwukrotne puknięcie w szkło zegarka. Na początku niezbyt mi to wychodziło i skuteczniej działało uderzanie knykciem. Ostatecznie okazało się, że dwuklik zwyczajnie musi być zrobiony z odpowiednią siłą. Wskazówki są zawsze widoczne dzięki fluorescencyjnej powłoce.

Fossil Hybrid HR test recenzja opinie

Drugim z dostępnych gestów jest obrót wskazówek, co pozwala na dokładne obejrzenie elementów ekranu. Wystarczy w tym celu obrócić nadgarstkiem, a wskazówki wędrują dookoła tarczy. Ten element działa bez zarzutów.

Informacje wyświetlane na ekranie możemy personalizować. Maksymalnie możemy wyświetlać cztery z sześciu elementów – temperatura, kroki, druga strefa czasowa, tętno, data, prawdopodobieństwo opadów, minuty aktywności, spalone kalorie, stan baterii. Oczywiście możemy też nie wyświetlać nic i zostawić np. samą tapetę. Na ekranie możemy umieścić dowolne zdjęcie, które oczywiście będzie wyświetlane w czarno-białej, E-inkowej formie. Trochę jak w czasach telefonów z monochromatycznymi ekranami.

Fossil Hybrid HR test recenzja opinie

Możemy przygotować sobie kilka tarcz z różną konfiguracją, na różne okazje. W prosty sposób można się pomiędzy nimi przełączać z poziomu aplikacji.

Fossil Hybrid HR test recenzja opinie

Do przycisków na boku zegarka możemy przypisać skróty do jednego z sześciu elementów – tryb treningu, panel odnowy biologicznej, stoper, powiadomienia, sterowanie muzyką, timer, pogoda i czas podróży. Uruchamiając dowolną opcję wskazówki ustawiają się poziomo, a informacje pojawiają się na dwóch połówkach ekranu. Przewijać je można przyciskami góra-dół, a zatwierdzać środkowym przyciskiem. Trochę prymitywnie, ale niestety interfejs nie jest demonem prędkości. To zapewne z tego powodu zrezygnowano z obracanej koronki, która nie działałaby tak jak np. w Fossilu Gen 5.

Czytelność i obsługa powiadomień

Fossil Hybrid HR test recenzja opinie

Fossil Hybrid HR pozwala na wyświetlenie pełnych treści powiadomień z dowolnych aplikacji. Możemy więc przeczytać na nim maila, wiadomość na Facebooku czy Twitterze. Podobnie jak np. w zegarkach Huaweia, nie możemy na nie odpowiedzieć lub usunąć je ze smartfonu z poziomu zegarka. W przypadku dłuższych wiadomości zobaczymy niestety tylko ich początek w postaci pierwszych zdań.

Nowa hybryda Fossila nie jest dla osób, które potrzebują mieć stała kontrolę nad zawartością smartfonu wprost z nadgarstka.

Śledzenie aktywności fizycznej

Fossil Hybrid HR test recenzja opinie

Zegarek pozwala na zliczanie kroków oraz sprawdzanie jakości snu na podstawie akcelerometru. Funkcji sportowych mamy niewiele. Hybrid HR pozwala śledzić aktywność w trakcie biegania, jazdy na rowerze, ćwiczeń na bieżni lub orbitreku, w trakcie treningu siłowego oraz ma jeden profil uniwersalny. W trakcie biegania przebyta odległość jest mierzona na podstawie wskazań GPS-u telefonu. Jeśli nie mamy go ze sobą, tylko na podstawie akcelerometru. Zegarek za to zaskakująco dobrze zlicza powtórzenia w trakcie treningu siłowego.

Fossil Hybrid HR test recenzja opinie

Licznik kroków, jak na mierzenie ich na podstawie samego akcelerometru, jest dosyć dokładny. Nie odbiega pod tym względem od innych smartwatchy. Podobnie wygląda to w przypadku pulsometru. Wskazania Fossila są bardzo podobne do tych z np. Huaweia Watch GT 2e, Honora MagicWatch 2, czy też Fossil Gen 5.

Zbierane dane można synchronizować dodatkowo z Google Fit lub kontem Under Armour.

Czas działania? Bardzo dobry, jak na smartwatch

Fossil Hybrid HR test recenzja opinie

Fossil zapewnia, że w trybie full smart Hybrid HR jest w stanie działać nawet do trzech tygodni, w zależności od obciążenia. I jest to mocno zbliżone do rzeczywistości. W trakcie faktycznie maksymalnego obciążenia, z powiadomieniami aktywnymi dla wszystkich aplikacji na telefonie i stałym pomiarem tętna, zegarek wytrzymuje 14-16 dni. Rezygnując np. z ciągłego pomiaru tętna, zegarek wytrzyma znacznie dłużej, nawet powyżej deklarowanych trzech tygodni.

Fossil Hybrid HR test recenzja opinie

Po jednym z rozładowań zegarka do niecałych 10% odłożyłem go na kilka dni. Razem z nim przestałem używać sparowanego smartfonu, który przez większość czasu miał aktywne Wi-Fi i ściągał wszystkie powiadomienia, np. z komunikatorów. I przesyłał je do zegarka. Po kilku dniach leżakowania stan naładowania akumulatora zegarka spadł do 4%, a on dalej sygnalizował powiadomienia.

Fossil Hybrid HR test recenzja opinie

Czas ładowania, podobnie jak w zegarkach Fossila z Wear OS, jest wzorowy. Zegarek do pełna naładujemy w ok 50 minut.

Dużo można poprawić, ale to już jest bardzo ciekawy sprzęt

Fossil Hybrid HR test recenzja opinie

Fossil Hybrid HR sprawia wrażenie drugiego etapu eksperymentu pod tytułem – zegarek hybrydowy. Eksperyment zmierza w dobrym kierunku, ale nadal jest tutaj miejsce na wiele usprawnień.

W stosunku do pierwszych zegarków hybrydowych mocno poszerzono dostępne funkcje, głównie dzięki dodaniu ekranu E-Ink. Kolejnym krokiem powinno być ich dalsze poszerzanie, wraz z poprawą szybkości działania interfejsu. A pole do popisu jest duże.

Fossil Hybrid HR test recenzja opinie

Poprawić można też powiadomienia. Tak aby np. maile wyświetlały się w pełnej długości i można było je usuwać z poziomu zegarka lub zastosować przynajmniej szablonowe odpowiedzi na wiadomości.

Fossil Hybrid HR test recenzja opinie
Hybryda obecnej i pierwszej generacji – Skagen Connected

Mimo wszystko taka koncepcja hybrydowego zegarka jaką oferuje Fossil Hybrid HR jest naprawdę świetna. Dla osób, które potrzebują tylko sporadycznego dostępu do powiadomień oraz podstawowego śledzenia aktywności taki zegarek może być bardzo dobrym rozwiązaniem. Szczególnie jeśli ma się dobrze prezentować, czego nie można powiedzieć np. o opaskach sportowych. Bo trzeba pamiętać, że hybrydowe zegarki Fossila to właśnie… głównie zegarki.

Zdjęcia zostały wykonane aparatem Sony A6500