Naukowcy odkryli ślady metanu w atmosferze tej planety wiele lat temu. Teraz jednak zespół zbierający dane od satelity znajdującego się na marsjańskiej orbicie donosi, że urządzenie nie znalazło żadnych dowodów na obecność metanu w atmosferze. Pewna ilość tego związku jest ważna, ponieważ stanowi on fundamentalny element życia i wskazuje, że kiedyś planeta była możliwa do zamieszkania.

Niedawno misja zwana TGO analizowała atmosferę Marsa, aby zobaczyć, jakie gazy, chmury i pył zawiera. Wykorzystano w tym celu spektrometr o nazwie NOMAD. W ostatnio opublikowanych wynikach zespół badaczy potwierdził, że nie znaleźli najmniejszego śladu metanu, mimo obserwacji obejmujących prawie całą atmosferę aż do powierzchni planety.

Aby dodać więcej tajemniczości, łazik Curiosity znalazł metan na Marsie na początku tego roku, chociaż odkrycia nie były spójne w czasie. Pojazd znalazł bowiem „sezonowo zmieniające się poziomy” tego gazu w atmosferze. Dr Chris Webster powiedział: „Jestem przekonany, że z biegiem czasu osiągniemy spójność między dwoma zestawami danych”. Oznacza to, że naukowcy zamierzają znaleźć zależność między informacjami zebranymi przez spektrometr oraz łazik.

Uważa się, że cykl metanu na Marsie wiąże się z przenikaniem niewielkich ilości gazów przez podłoże skalne pod powierzchnią planety. Wygląda na to, że metan pochodzi z wnętrza planety ze względu na żyjące lub geologiczne źródła. Hipotezę tę potwierdzają dane z Orbitera Trace Gas, który nie wykazuje metanu przenikającego przez atmosferę. TGO będzie kontynuować zbieranie danych do 2022 roku.

[Źródło: digitaltrends.com; grafika: NASA]

Czytaj też: Elon Musk sugeruje kto może być pierwszym mieszkańcem Marsa

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!