Reklama

Test dysku Gigabyte M30 na PCIe 3.0×4 o pojemności 512 GB

Test dysku Gigabyte M30, Gigabyte M30,

Dla wielu dysk SSD na PCIe 3.0 jest zdecydowanie wystarczający w obecnych czasach, choć i znajdą się tacy, którym dysk półprzewodnikowy ograniczony interfejsem SATA III będzie w zupełności wystarczał. Dla tych pierwszych Gigabyte przygotował właśnie nowy nośnik w postaci M30, którego mieliśmy okazję przetestować. Jak wypadł?

Gigabyte M30 512 GB pod lupą

Proste opakowanie i standardowe wyposażenie (jedynie papierologia). Tak oto zaczyna się przygoda z Gigabyte M30, który jest dostępny w pojemności 512 GB i 1 TB w cenie 299 złotych w przypadku mniej pojemnego wariantu. Producent chwali się, że w tym modelu wykorzystał podwójny laminat, zaawansowaną korekcję błędów LDPC i wycenił go tak, aby był konkurencyjny zwłaszcza pod kątem ceny w porównaniu z Crucial P5, czy 970 Evo Plus od Samsunga.

Czytaj też: Test Plextor M9P Plus 1 TB, czyli dysku na PCIe 3×4

Forma Gigabyte M30 jest tradycyjna. Sprowadza się do laminatu spełniającego wymagania formatu M.2-2280, a brak jakiegokolwiek chłodzenia dba o to, aby grubość nie była żadnym problemem. Za obniżenie temperatury ma odpowiadać wspomniany podwójny miedziany laminat, gwarantujący również wyższą ogólną stabilność, a za wysoką wydajność zarówno bufor w formie SLC, jak i pamięci DRAM.

Wchodząc w szczegóły, Gigabyte M30 512 GB składa się z:

  • Kontrolera Realtek RTS5762
  • 2 Gb pamięci DRAM Winbond W632GU6NB-12
  • 4 kości pamięci 3D NAND TLC nieokreślonego pochodzenia (GFSCBGEDO-1286)

To, czego nie widać, to obsługi protokołu NVMe 1.3 i wsparcia interfejsu PCIe 3.0×4, co w praktyce ma zapewniać do 3500 MB/s odczytu i 2600 MB/s zapisu sekwencyjnego, a po stronie losowych operacji kolejno 350 i 302 tysięcy IOPS. Warto też wspomnieć, że w praktyce zapewnia 476 GB wolnej przestrzeni dyskowej, a jego TBW ograniczające 5 letnią gwarancję wynosi 350 TB, podczas gdy wskaźnik MTBF oceniono na 2000000 godzin.

Gigabyte zapewnia też wsparcie oprogramowania do tego dysku, które jest niestety bardzo ograniczone. Zakładka optymalizacji jest zablokowana, opcji aktualizacji firmware nie ma i jedyne co aplikacja jest w stanie pokazać, to to, co np. stary dobry Crystal Disc Info.

Metodologia i platforma testowa

Wszystkie testy zostały przeprowadzone na 64-bitowym systemie operacyjnym Windows 10 Pro i systemie plików NTFS z jednostką alokacji wynoszącą 4096 bajtów. Ukazane wyniki dotyczą średniej z trzech wyników przeprowadzonych zamiennie (aby bufor nie “nauczył” się wykonywać tego samego) i po obniżeniu temperatury do optymalnego poziomu (jeśli było to wymagane).

Nie dajcie się zwieść występującym w niektórych przypadkach przepaściom ukazanym na wykresach i przed wyciąganiem pochopnych wniosków, rzućcie okiem na narzuconą skalę i towarzyszący wykresom komentarz.

  • Oprogramowanie do testów syntetycznych:
    • Crystal Disk Mark 6.0.2
    • Anvil’s Storage Utilities 1.1
  • Inne:
    • WinRAR 16.09.09
    • 7-Zip 16.04
    • Gimp 2.8
  • Pliki/programy do testów rzeczywistych
    • 1747 plików JPG o wadze 3,36 GB
    • 507 plików MP3 o wadze 3,0 GB
    • Cywilizacja V na Steam
    • Pliki gry Wiedźmin 3 o wadze 54,7 GB
    • Pliki gry CS:GO o wadze 17,7 GB
    • Plik ISO o wadze 26,5 GB
    • Katalog Steama z 59492 plikami o wadze 109 GB
    • Grafika o wadze 903 MB
Procesor
Ryzen 5 3600X stock
Płyta główna
ASRock Velocita X570 PG
Pamięć RAM
2×8 GB HyperX Fury 2133 MHz
Dysk systemowy
WD Black SN750 2 TB M.2 PCIe 3.0×4
HDD
Western Digital Blue 1 TB
Zasilacz
be quiet! Straight Power 11 550W
Karta graficzna
GeForce GTX 1080 Ti
Obudowa
Deepcool GamerStorm NEW ARK 90
System operacyjny
Windows 10 Pro 64-bit

Testy Syntetyczne

Przed Wami szereg testów w dwóch najpopularniejszych aplikacji testujących, które zapewne znacie na pamięć. Ich działanie sprowadza się do tego samego – zapisania i odczytania swoich próbek, aby wyrzucić nam proste cyferki do porównania wydajności nośników. Im wyższy słupek, tym oczywiście lepiej.

Czytaj też: Test GoodRam IRDM Pro 1 TB drugiej generacji na SATA III

W naszym zestawieniu dominują zwłaszcza dyski wykorzystujące interfejs PCIe 4.0 i jedynie trzy inne SSD na PCIe 3.0, co zapewnia świetny wgląd na różnice jednych i drugich. Gigabyte M30 nie bez powodu piastuje w głównej mierze najniższe pozycje, ale wypada ciekawie w niektórych pomiarach, choć momentami znajduje się wyłącznie nad dyskami SATA.

Anvil’s Storage Utilities 1.1

Crystal Disk Mark 6.0.2

Operacje na plikach

Tutaj sprawa ma się już inaczej, bo w teście z udziałem typowych działań na plikach liczy się to, jak szybko dysk poradzi sobie z wykonaniem postawionych mu zadań. Innymi słowy, im mniejszy słupek, tym lepiej.

Wbrew pozorom, Gigabyte M30 512 GB sprawdził się świetnie przy kopiowaniu plików, realizując zadania szybciej od znacznie droższych nośników. Poniżej możecie obejrzeć to, jak wyglądał transfer przy kopiowaniu pliku ISO, co jasno wskazuje na to, że jest stały i przyzwoity, jako że sięga ponad 1 GB/s.

Wydajność w grach i programach

I na sam koniec sześć zadań, które mają reprezentować najczęściej wykonywane czynności na PC, czyli archiwizację, instalowanie programów i wczytywanie gier.

Tutaj sprawa ma się już gorzej, bo Gigabyte M30 prezentuje sobą ot przeciętną wydajność, ale ciężko oczekiwać po tym dysku tego, aby pokonywał znacznie wydajniejszą (na papierze) konkurencję.

Sprawdzian wielozadaniowości

Ten z kolei test ukazuje wydajność dysku w najczęstszej sytuacji, czyli przy jednoczesnym operowaniu na przynajmniej dwóch rodzajach plików i zadań. W rzeczywistości głównie tak korzystamy ze swojego dysku, kiedy korzystamy z niego jako z dysku na system operacyjny.

Czytaj też: Test dysku XPG Gammix S50 Lite 1 TB na PCIe 4.0

Jednoczesne kopiowanie pliku ISO oraz plików Wiedźmin trwało łącznie 44,22 sekundy, a osobne wykonanie obu operacji zajmuje łącznie prawie 67 sekund. Zapewnia to świetną oszczędność z wydłużeniem wykonania obu operacji o 7 sekund.

Test zapełnieniowy i thermal-throttlingu

Gigabyte M30 cierpi niestety na spadek wydajności po zapełnieniu w okolicę 90%, co widać po spadku transferu przy kopiowaniu:

I w bardziej statystycznym porównaniu, choć to testy praktyczne jasno wskazują na znaczący spadek wydajności:

Pozbawiony chłodzenia dysk Gigabyte M30 podczas jednoczesnego stress testu i kopiowaniu plików rozgrzał się w moim przypadku do 68 stopni Celsjusza, co nie spowodowało spadku wydajności. Zbliża się jednak niebezpiecznie blisko 70 stopni Celsjusza, co sugeruje, że jeśli macie taką możliwość, to koniecznie zadbajcie o nawet najprostsze chłodzenie tego dysku.

Test dysku Gigabyte M30 – podsumowanie

Obecnie dysk Gigabyte M30 można kupić w sugerowanej cenie 299 złotych, co zważywszy na jego 512-GB pojemność i stosunkowo wysoką wytrzymałość w myśl TBW i MTBF, a przede wszystkim ponadprzeciętną wydajność, stawia go zdecydowanie wśród nośników, nad którymi warto się zastanowić. Największa wada? Wydajność po zapełnieniu. Największa zaleta? Wygląda na to, że stosunek możliwości do ceny.