WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Test dysku XPG Gammix S50 Lite 1 TB na PCIe 4.0

Test dysku XPG Gammix S50 Lite 1 TB na PCIe 4.0

Nie tak dawno pisaliśmy o tym, jak to coraz popularniejszy staje się interfejs PCIe 4.0, wspominając nowym dysku ADATA XPG GAMMIX S50 Lite, a dziś mamy okazję sprawdzić na 1 TB wariancie, czy jest to dobry członek rodziny.

XPG Gammix S50 Lite 1 TB w skrócie

Gamingowa marka firmy ADATA w przypadku dysku Gammix S50 Lite M.2 2280 postawiła na tradycyjne opakowanie, które wykończyła na „świecący się” design. W przyjemnym dla oka kartoniku znajdziemy tylko sam dysk i nic poza tym.

Gammix S50 Lite 1 TB zdecydowanie wyróżnia na tle konkurencji zastosowany cienki radiator (wymiary dysku wynoszą 80 x 22 x 4.3 mm) wykończony na szlifowane aluminium z czterema stricte designerskimi przecięciami i nazwie marki (XPG).

Samego radiatora nie byłem w stanie ściągnąć i podejrzeć, co dokładnie ciekawego tam skrywa, ale z boku można zauważyć, że płytka zgarnia ciepło z układów za pośrednictwem termopada.

Na odwrocie XPG Gammix S50 Lite możemy jednak dojrzeć prostą naklejkę, po odklejeniu której ujrzymy w 1 TB wersji (dostępna jest też 2 TB) dwie kości pamięci TLC 3D NAND ADATA. Pod radiatorem znalazły się zapewne kolejne razem z kontrolerem SMI SM2267 i buforem pamięci DRAM.

Funkcje i wydajność Gammix S50 Lite

Ten dysk XPG korzysta oczywiście z interfejsu PCIe 4×4.0 i protokołu NVMe 1.4 dla najwyższej wydajności, której służy również możliwość działania kości pamięci w trybie SLC (a nie TLC), co przyspiesza bufor pamięci DRAM.

XPG Gammix S50 Lite zaskakuje obecnymi na pokładzie technologiami. Obsługuje bowiem korekcję błędów LDPC, ochronę danych E2E, technologię RAID Engine oraz 256-bitowe szyfrowanie AES.

Finalnie 1 TB wariant tego dysku zapewnia nawet 3900 MB/s odczytu sekwencyjnego i 3200 MB/s zapisu sekwencyjnego. Po stronie operacji losowych na próbkach 4K przekłada się to na 380000 IOPS odczytu i 540000 IOPS zapisu.

Oprogramowanie XPG Gammix S50 Lite

W przypadku tego dysku nie skorzystamy ze specjalnego oprogramowania XPG, a jego firmy macierzystej, czyli ADATA w formie oprogramowania ToolBox. Tam znajdziemy wszystkie nasze dyski, sprawdzimy ich stan pod kątem temperatury, zapełnienia, czy szacowanej żywotności.

W dalszych zakładkach przeprowadzimy skan, optymizację TRIM i systemu operacyjnego, wyczyścimy je do zera bez możliwości odzyskania. Nie zabrakło też opcji aktualizacji firmware, ale do tego zostaniemy zmuszeni do pobrania paczki z sieci.

Metodologia i platforma testowa

Wszystkie testy zostały przeprowadzone na 64-bitowym systemie operacyjnym Windows 10 Pro i systemie plików NTFS z jednostką alokacji wynoszącą 4096 bajtów. Ukazane wyniki dotyczą najlepszego wyniku z trzech przeprowadzonych w identycznych warunkach odczytów.

Nie dajcie się zwieść występującym niekiedy przepaściom ukazanym na wykresach i przed wyciąganiem wniosków, rzućcie okiem na narzuconą skalę.

  • Oprogramowanie do testów syntetycznych:
    • Anvil’s Storage Utilities 1.1.0
    • Crystal Disk Mark 6.0.2
  • Inne:
    • WinRAR 16.09.09
    • 7-Zip 16.04
    • Gimp 2.8
  • Pliki/programy do testów rzeczywistych
    • 1747 plików JPG o wadze 3,36 GB
    • 507 plików MP3 o wadze 3,0 GB
    • Cywilizacja V na Steam
    • Program instalacyjny Crisis 3
    • Pliki gry Wiedźmin 3 o wadze 54,7 GB
    • Pliki gry CS:GO o wadze 17,7 GB
    • Plik ISO o wadze 26,5 GB
    • Katalog Steama z 59492 plikami o wadze 109 GB
    • Grafika o wadze 903 MB
Procesor
Ryzen 5 3600X stock
Płyta główna
ASRock X570 Extreme 4
Pamięć RAM
2×8 GB HyperX Fury 2133 MHz
Dysk systemowy
Kioxia Exceria 500 GB M.2
HDD
Western Digital Blue 1 TB
Zasilacz
be quiet! Straight Power 11 550W
Karta graficzna
GeForce GTX 1080 Ti
Obudowa
Deepcool GamerStorm NEW ARK 90
System operacyjny
Windows 10 Pro 64-bit

Testy Syntetyczne #1

Przed Wami szereg testów w trzech najpopularniejszych syntetykach, które zapewne znacie na pamięć. Każdy z nich sprowadza się do tego samego – zapisania i odczytania swoich próbek, aby wyrzucić nam proste cyferki do porównania wydajności nośników. Im wyższy słupek, tym oczywiście lepiej.

XPG Gammix S50 Lite w naszym zestawieniu stawił czoła najnowszemu dysku Samsunga również na PCIe 4.0 oraz zaskakująco dobrze wypadającego modelu Kioxia Exceria na PCIe 3.0. Należy jednak pamiętać, że przewaga pojemności gra tutaj znaczącą rolę na rzecz testowanego dysku.

Testy syntetyczne wykazały jasno, że w przypadku odczytu Gammix S50 Lite 1 TB gromi dysk Kioxia i jest gromiony przez Samsunga. Jednak nie w przypadku operacji zapisu, gdzie kilkukrotnie okazał się lepszy od konkurencji.

Anvil’s Storage Utilities 1.1

Anvil’s Storage Utilities 1.1 to równie zaawansowany, co użyteczny program do testowania dysków SSD i HDD. Pozwala na uzyskanie wartości zarówno sekwencyjnego, jak i losowego odczytu i zapisu wyrażonego w MB/s oraz operacjach IOPS. W tym wypadku większy wynik oznacza wyższą wydajność.

Crystal Disk Mark 6.0.2

Crystal Disk Mark 6.0 jest zdecydowanie jednym z najprostszych w obsłudze benchmarków, który najlepiej traktuje znakomitą większość dysków. W przejrzysty i przystępny sposób zwraca użytkownikowi informacje na temat wydajności danego dysku w operacjach sekwencyjnych i losowych. Tradycyjnie – im większy słupek, tym lepiej

Operacje na plikach

Tutaj sprawa ma się już inaczej, bo w teście z udziałem typowych działań na plikach liczy się to, jak szybko dysk poradzi sobie z wykonaniem postawionych mu zadań. Innymi słowy, im mniejszy słupek, tym lepiej.

Gammix S50 Lite 1 TB wypadł śpiewająco zwłaszcza przy kopiowaniu Wiedźmina 3, ale już nie poradził sobie najlepiej przy usuwaniu ogromnej paczki plików. Jego wydajność jest jednak zbliżona do wydajności Samsunga przy operacjach lżejszego sortu.

Wydajność w grach i programach

I na sam koniec pięć prostych zadań, które mają reprezentować najczęściej wykonywane czynności na PC, czyli archiwizację, instalowanie programów, ich włączanie i wczytywanie gier.

Tutaj Gammix S50 Lite 1 TB pokazał klasę przy archiwizacji, ale dwukrotnie dostał baty od konkurencji, oddając przedpole Samsungowi, który na dodatek występuje tutaj w 4-krotnie niższej pojemności.

Sprawdzian wielozadaniowości

Ten z kolei test ukazuje wydajność dysku w najczęściej przeprowadzanych przez nas operacjach. Zwłaszcza kiedy na nośniku odpalamy system operacyjny i programy w tle. Tutaj zdecydowanie warto posłużyć się cyferkami, bo do testu wybrałem dwa najcięższe zadania z naszego asortymentu.

Najlepiej byłoby, gdyby z dwoma zadaniami, które miałyby trwać łącznie prawie 500 sekund, Gammix S50 Lite 1 TB poradził sobie w około 425 sekund. Stawiając czoła jednocześnie dwóm operacjom, poradził sobie jednak i tak świetnie, wydłużając czas kopiowanie o ponad 2 sekundy i archiwizacji o zaledwie około 12 sekund.

Test przepełnieniowy i thermal-throttlingu

A jak Gammix S50 Lite 1 TB wypadnie po granicznym zapełnieniu jego 90% pojemności? Testy wskazują na zauważalny, ale tylko delikatny spadek ogólnej wydajności, ale…

… ale niestety w operacjach praktycznych Gammix S50 Lite 1 TB po zapełnieniu wydłuża prawie dwukrotnie operacje kopiowania plików.

Chociaż Gammix S50 Lite 1 TB posiada swoje chłodzenie, to okazało się ono niewystarczające, aby przy obciążeniu podczas testów dysk utrzymywał sugerowaną przez producenta temperaturę do 70 stopni Celsjusza. Stąd moja decyzja o zamontowaniu dołączonego do płyty głównej chłodzenia, które poradziło sobie z temperaturą śpiewająco.

Wychodzę jednak i tak z założenia, że nośniki korzystające z interfejsu PCIe 4.0 trzeba po prostu dodatkowo chłodzić, kiedy nie posiadają swojego własnego solidnego radiatora.

Zauważyłem bowiem, że nowe płyty główne, na których nośniki wykorzystujące ten interfejs zadziałają z pełną mocą, są zwykle wyposażone w tego typu chłodzenie w zestawie. Kto normalny by więc z tego nie skorzystał? Na szczęście nie bójcie się, dodatkowy radiator w tym modelu XPG nie wadzi przy montażu dodatkowej osłony na płytę.

Podsumowanie testu PG Gammix S50 Lite 1 TB

Jako że nośniki PCIe 4.0 dopiero co podbijają rynek, to naturalne, że ich cena jest wyższa od tych na PCIe 3.0. W przypadku XPG Gammix S50 Lite 1 TB przyjdzie nam zapłacić jednak niespecjalnie dużo, bo nieco ponad 650 złotych.

Jak za cały terabajt miejsca na dane, to zdecydowanie świetna cena, którą na dodatek wspiera bardzo dobra, choć nie topowa wydajność. Problemy nośnika? Ewidentnie sama temperatura, więc przy braku chłodzenia na płycie, musicie brać to pod uwagę.