WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Biznes

Gillette kończy walkę z „toksyczną męskością” po utracie 8 miliardów dolarów

Gillette po swojej osławionej akcji, która atakowała współczesnych mężczyzn, zarzucając im całą masę wykroczeń względem świata i kobiet wreszcie zakończyła zbiory swoich żniw. Wkrótce bowiem po tym, jak Procter & Gamble, a więc właściciele marki odnotowali spadek dochodów o całe 8 miliardów dolarów, Gillette postanowiło, że kończy walkę z „toksyczną męskością”, jaką podjęło jednym klipem reklamowym. 

Czytaj też: Magia kina, część 2: Bohaterowie znanych filmów, którzy w realu poszliby siedzieć. Szybko

Marka ogłosiła, że ​​swoją strategię przenosi „z problemów społecznych na lokalnych bohaterów” przy jednoczesnym powrocie do tego, z czym tak walczyło – mężczyznami. W ogłoszeniu czytamy, że Gillette „będzie nadal reprezentować mężczyzn w najlepszym wydaniu” zamiast koncertować się na „kwestiach społecznych”. Od teraz zacznie zacznie podkreślać pozytywne wizerunki „heroicznej” męskości, jaką widać w nowej reklamie z Chrisem Longiem.

Ważne jest to, że włodarze firmy uderzyli się w pierś po akcji, która rozeszła się donośnym echem w sieci w styczniu bieżącego roku i to w negatywnym świetle. Potwierdza to przewaga praktycznie 1:2, jeśli mowa o samych łapkach w górę i w dół pod reklamą, która oskarżała mężczyzn o usprawiedliwianie ich złego zachowania i szufladkowaniu każdego z możliwie największym złem.

Jednak czy to wystarczy, aby zamazać błąd z przeszłości? Spadek dochodów o tak ogromną sumę nie jest bowiem przypadkiem – na markę wypięły się zapewne miliony, a ta grupa, którym reklama się podobała i widziała w niej prawdę, nie nadrobiła sprzedaży. Ciekawe.

Czytaj też: Samoloty A-10 Warthog doczekają się ulepszenia, a nie emerytury

Źródło: Dailywire