Marka Glorious większości graczy kojarzy się przede wszystkim z klawiaturami mechanicznymi, myszkami czy akcesoriami dla entuzjastów komputerowego gamingu. Producent postanowił jednak wejść również na rynek headsetów dla graczy, prezentując serię słuchawek GHS Eternal. W moje ręce trafił wariant Glorious GHS Eternal RGB w czarnej wersji kolorystycznej — model wyposażony w podświetlenie RGB, złącze USB-C oraz dedykowane oprogramowanie rozszerzające funkcjonalność zestawu. Producent wycenił te słuchawki na 389.99 złotych. Dużo, mało?
Już na pierwszy rzut oka widać, że producent próbował podejść do tematu nieco inaczej niż część konkurencji. Zamiast agresywnego, przesadnie gamingowego wzornictwa otrzymujemy konstrukcję stosunkowo stonowaną wizualnie, ale jednocześnie nowoczesną i wyraźnie nastawioną na wygodę użytkowania. Producent postawił też na lekką konstrukcję, miękkie materiałowe pady oraz charakterystyczny system zawieszenia pałąka, który ma ograniczać nacisk na głowę podczas wielogodzinnych sesji przed komputerem.
Model GHS Eternal RGB wyróżnia się również obecnością podświetlenia RGB umieszczonego bezpośrednio w muszlach słuchawek. To rozwiązanie efektowne wizualnie, choć — jak pokażą dalsze testy — niekoniecznie idealne pod względem praktycznym, szczególnie dla osób korzystających z okularów lub grających w ciemnym pomieszczeniu.
Producent obiecuje przy tym uniwersalne zastosowanie — zarówno do grania, jak i słuchania muzyki czy codziennej komunikacji głosowej. Na pokładzie znajdziemy odłączany mikrofon, sterowanie multimedialne bezpośrednio na słuchawkach, możliwość pracy przez USB-C oraz zestaw adapterów zwiększających kompatybilność z komputerami, konsolami i urządzeniami mobilnymi.
Pozostaje więc najważniejsze pytanie — czy Glorious faktycznie stworzył średniopółkowy headset mogący rywalizować z mocno ugruntowaną konkurencją pokroju Razer, SteelSeries czy Logitech? I czy poza efektownym wyglądem oraz RGB dostajemy tutaj również odpowiednio wysoką jakość dźwięku, komfort oraz funkcjonalność? To właśnie sprawdzimy w poniższym teście.
Specyfikacja techniczna
- Przetworniki: 40 mm, zamontowane pod kątem (angled), autorsko strojone
- Złącze: USB-C
- Mikrofon: odłączany, dookólny
- Nauszniki: memory foam
- Pałąk z elastycznym pasem nośnym (suspension headband)
- Sterowanie: aluminiowe pokrętła (głośność, wyciszenie mikrofonu, Chat Mix – balans między dźwiękiem gry a komunikacją głosową)
- Podświetlenie: RGB (obie muszle), konfiguracja przez Glorious CORE
- Korektor: kilka predefiniowanych presetów EQ w aplikacji Glorious CORE
- Kolory: czarny, biały
OPAKOWANIE / WYPOSAŻENIE
Słuchawki Glorious GHS Eternal RGB trafiły do mnie w estetycznym, nowoczesnym opakowaniu utrzymanym w stylistyce dobrze znanej z pozostałych produktów producenta. Już po samym pudełku widać, że firma próbowała przygotować produkt pozycjonowany nieco wyżej niż typowe budżetowe headsety gamingowe. Grafiki są czytelne, a najważniejsze informacje dotyczące kompatybilności oraz funkcji rozmieszczono w logiczny i przejrzysty sposób.


W środku znajdziemy oczywiście same słuchawki w czarnej wersji kolorystycznej z podświetleniem RGB, odłączany mikrofon, przewód USB-C, przejściówkę USB-C do USB-A oraz dodatkowy przewód umożliwiający korzystanie z klasycznego złącza 3.5 mm. Producent zadbał więc o szeroką kompatybilność z komputerami stacjonarnymi, laptopami, konsolami oraz urządzeniami mobilnymi.
Na plus należy zaliczyć fakt, że Glorious nie ograniczył się wyłącznie do jednego scenariusza użytkowania. W praktyce użytkownik może bardzo łatwo dopasować sposób podłączenia słuchawek do własnych potrzeb — zarówno pod kątem grania na PC, jak i korzystania z konsol czy urządzeń mobilnych.

Sam komplet wyposażenia może nie robi ogromnego wrażenia ilością dodatków, ale trudno mówić tutaj o większych brakach. Producent dorzucił wszystkie najważniejsze przewody i adaptery potrzebne do rozpoczęcia użytkowania od razu po wyjęciu sprzętu z pudełka.

WYGLĄD / BUDOWA
Słuchawki Glorious GHS Eternal RGB wizualnie bardzo mocno wpisują się w stylistykę nowoczesnych słuchawek gamingowych, choć jednocześnie producent starał się uniknąć przesadnie agresywnego designu. Całość prezentuje się nowocześnie, ale bez przesadnej „gamingowej przesady”, która często dominuje w konkurencyjnych konstrukcjach.

Testowana przeze mnie wersja RGB utrzymana została w czarnej kolorystyce dobrze współgrającej z podświetleniem umieszczonym na muszlach. Sam efekt RGB jest stosunkowo subtelny i zdecydowanie mniej krzykliwy niż w wielu typowo gamingowych headsetach konkurencji.
Trzeba jednak uczciwie zaznaczyć, że podświetlenie zostało umieszczone od frontu muszli, przez co osoby noszące okulary mogą zauważyć odbijające się światło w szkłach podczas użytkowania. Przy wyższym poziomie jasności RGB potrafi to być momentami lekko irytujące, szczególnie wieczorem lub w ciemniejszym pomieszczeniu.



Same słuchawki są stosunkowo lekkie. Wersja RGB waży około 280 gramów, co jak na gamingowy headset wyposażony w podświetlenie oraz dodatkowe elementy sterowania należy uznać za bardzo dobry wynik.

Konstrukcja opiera się głównie na tworzywie sztucznym, choć producent zastosował również metalowe elementy wzmacniające. Muszle oferują bardzo szeroki zakres regulacji oraz pełny obrót, dzięki czemu headset bez większego problemu dopasowuje się do różnych kształtów głowy.
Na uwagę zasługują również same pady. Są miękkie, grube i przyjemne w dotyku, a zastosowany materiał przypomina rozwiązania znane ze starszych headsetów SteelSeries. Wnętrze nauszników oferuje odpowiednią ilość miejsca dla uszu, dzięki czemu nawet podczas dłuższych sesji słuchawki nie powodują nieprzyjemnego ucisku.
W wersji RGB producent zastosował dodatkowo charakterystyczny floating headband, czyli zawieszony pałąk automatycznie dopasowujący się do głowy użytkownika. Rozwiązanie to wyraźnie poprawia komfort codziennego użytkowania i skutecznie ogranicza nacisk na górną część głowy.

JAKOŚĆ WYKONANIA
Pod względem jakości wykonania Glorious GHS Eternal RGB wypadają całkiem solidnie, choć oczywiście nie jest to jeszcze poziom premium znany z wyraźnie droższych konstrukcji. Trzeba jednak pamiętać, że mówimy o headsetcie kosztującym wyraźnie mniej niż topowe modele konkurencji.
Tworzywo sztuczne wykorzystane do budowy muszli sprawia dobre wrażenie i nie ugina się przesadnie pod naciskiem dłoni. Również spasowanie poszczególnych elementów pozostaje na zadowalającym poziomie — podczas użytkowania nie pojawiają się niepokojące trzaski czy typowe oznaki słabego montażu.

Najbardziej kontrowersyjnym elementem całej konstrukcji pozostają mechanizmy regulacji oraz punkty obrotowe muszli. Producent postawił tutaj na bardzo swobodną pracę przegubów, co z jednej strony poprawia dopasowanie headsetu do głowy, ale z drugiej momentami sprawia wrażenie konstrukcji zbyt luźnej.
Podczas odkładania słuchawek muszle potrafią wręcz „tańczyć” we wszystkie strony, co początkowo może budzić pewne obawy o długoterminową trwałość mechanizmu. W praktyce jednak sam headset podczas testów nie sprawiał wrażenia podatnego na uszkodzenia czy nadmiernie delikatnego.

Bardzo pozytywnie wypadają natomiast zastosowane pokrętła sterujące. W wersji RGB producent wykorzystał metalowe elementy z wyraźnie wyczuwalnym skokiem, co daje znacznie lepsze odczucia podczas regulacji głośności czy obsługi funkcji dodatkowych.
Odłączany mikrofon również prezentuje przyzwoity poziom wykonania. Sam pałąk zachowuje odpowiednią sztywność i pozwala wygodnie ustawić pozycję względem ust.
ŁĄCZNOŚĆ / BATERIA
Słuchawki Glorious GHS Eternal RGB są konstrukcją przewodową, dlatego temat baterii tutaj nie występuje. Producent postawił jednak na szerokie możliwości podłączenia headsetu.
W zależności od scenariusza użytkowania słuchawki mogą pracować zarówno przez klasyczne złącze 3.5 mm, jak i USB-C. W zestawie znajdziemy również adapter USB-A, co dodatkowo zwiększa kompatybilność ze starszymi komputerami oraz konsolami.

W praktyce największe znaczenie ma tutaj fakt, że część funkcji dodatkowych działa wyłącznie po pełnym podłączeniu przez USB-C. Dopiero wtedy aktywowane zostaje podświetlenie RGB oraz bardziej rozbudowane opcje sterowania.
Nie obyło się jednak bez kilku problemów. Przy korzystaniu z niektórych trybów USB headset potrafił wyraźnie stracić na głośności, a charakterystyka dźwięku robiła się bardziej płaska i mniej naturalna. Klasyczne połączenie analogowe 3.5 mm wypadało pod tym względem wyraźnie lepiej.
To dość dziwne zachowanie, które momentami sprawia wrażenie niedopracowanego rozwiązania programowo-sprzętowego.

ERGONOMIA UŻYWANIA
Jednym z największych atutów słuchawek Glorious GHS Eternal RGB okazuje się wygoda codziennego użytkowania. Producent bardzo mocno postawił tutaj na niską masę całej konstrukcji oraz ograniczenie uczucia „ciążenia” na głowie podczas dłuższych sesji.
Ogromną rolę odgrywają tutaj zarówno lekkie materiały, jak i zastosowany floating headband, który skutecznie rozkłada ciężar całego headsetu. Nawet po kilku godzinach grania słuchawki nie powodowały wyraźnego zmęczenia czy nadmiernego nacisku na czubek głowy.


Duży wpływ na komfort mają również materiałowe pady wykonane z miękkiej pianki memory foam. Producent zrezygnował tutaj z klasycznej skóry ekologicznej, co wyraźnie poprawia komfort termiczny. Uszy mniej się nagrzewają, a same słuchawki pozostają wygodne nawet podczas wielogodzinnego użytkowania.
Minusem takiego rozwiązania jest natomiast nieco słabsza izolacja od otoczenia względem konstrukcji wykorzystujących skórzane pady. Mimo tego Glorious całkiem dobrze poradził sobie z ograniczeniem przenikania hałasu z zewnątrz.
Na pochwałę zasługuje również odpowiednia głębokość padów. Podczas testów uszy nie dotykały przetworników wewnątrz muszli, co nadal zdarza się w wielu tańszych headsetach gamingowych.

Sama siła docisku została dobrana rozsądnie. Headset nie ściska głowy zbyt agresywnie, ale jednocześnie nie sprawia wrażenia przesadnie luźnego podczas normalnego użytkowania.

Pewne zastrzeżenia można mieć natomiast do bardzo swobodnie pracujących mechanizmów regulacji muszli. Zakres ruchu jest ogromny, co poprawia dopasowanie do różnych kształtów głowy, ale jednocześnie sprawia wrażenie konstrukcji pracującej momentami aż nazbyt lekko.
Sterowanie umieszczono bezpośrednio na muszlach słuchawek. W wersji RGB producent zastosował dwa pokrętła wielofunkcyjne odpowiadające między innymi za regulację głośności, obsługę RGB oraz funkcje multimedialne.


Rozwiązanie jest wygodne i intuicyjne, choć momentami można odnieść wrażenie, że producent nie wykorzystał pełnego potencjału takiego systemu sterowania. Przykładowo klasyczny przycisk wyciszenia mikrofonu mógłby zostać zintegrowany bezpośrednio z jednym z pokręteł.
Na minus należy zaliczyć również brak wyraźniejszych komunikatów głosowych dotyczących aktualnie aktywnego trybu pracy czy używanego profilu EQ. W praktyce często trudno było określić, który preset został właśnie aktywowany.











OPROGRAMOWANIE
Oprogramowanie Glorious przygotowane dla wersji RGB oferuje podstawowy zestaw funkcji związanych z konfiguracją headsetu, choć trudno mówić tutaj o szczególnie rozbudowanym narzędziu.
Aplikacja pozwala między innymi sterować podświetleniem RGB, regulować sidetone mikrofonu czy przełączać gotowe profile korektora dźwięku.
Największym problemem pozostaje jednak brak możliwości stworzenia własnego, w pełni personalizowanego EQ. Użytkownik jest skazany wyłącznie na gotowe presety przygotowane przez producenta, co dla bardziej wymagających użytkowników będzie wyraźnym ograniczeniem.
Sam interfejs programu jest czytelny i prosty w obsłudze, ale momentami sprawia wrażenie niedopracowanego. Brakuje bardziej rozbudowanych opisów funkcji czy lepszego wizualnego przedstawienia działania poszczególnych elementów sterowania.
Na plus należy natomiast zaliczyć obecność regulacji sidetone, która działa całkiem przyjemnie i pozwala wygodniej kontrolować własny głos podczas rozmów.

JAKOŚĆ DŹWIĘKU
Słuchawki Glorious GHS Eternal RGB wykorzystują 40-milimetrowe przetworniki dynamiczne dostrojone przede wszystkim pod kątem codziennego grania oraz szeroko pojętej rozrywki multimedialnej. Już po pierwszych godzinach odsłuchu słychać, że producent nie próbował tworzyć przesadnie analitycznego czy studyjnego charakteru brzmienia.
To typowo gamingowy headset, choć jednocześnie znacznie bardziej stonowany niż wiele konkurencyjnych modeli w podobnym przedziale cenowym.
Największym zaskoczeniem okazała się względnie naturalna charakterystyka dźwięku. Glorious nie poszedł bowiem w skrajnie przesadzony, dudniący bas, który bardzo często dominuje w tańszych słuchawkach gamingowych.


Niskie tony są obecne i potrafią nadać odpowiednią masę wybuchom czy muzyce elektronicznej, ale jednocześnie nie zalewają całej reszty pasma. Dzięki temu dialogi pozostają czytelne, a efekty otoczenia nie giną pod nadmiernym podbiciem basu.
Średnica pozostaje wystarczająco klarowna zarówno podczas grania, jak i oglądania filmów. Szczególnie dobrze wypadają właśnie dialogi — głosy brzmią czysto i nie mają tendencji do nadmiernego zlewania się z resztą miksu audio.
Góra pasma jest wyraźna, choć przy wyższych poziomach głośności momentami potrafiła robić się lekko ofensywna.
W grach FPS headset radzi sobie poprawnie. Lokalizacja przeciwników stoi na dobrym poziomie, a separacja kanałów stereo pozwala bez problemu określać kierunek kroków czy strzałów. Nie jest to może poziom topowych headsetów esportowych, ale do codziennego grania całość sprawdza się naprawdę dobrze.

Warto jednak zaznaczyć, że GHS Eternal RGB nie są słuchawkami dla osób szukających wyjątkowo technicznego, szczegółowego grania. Separacja instrumentów czy poziom detali pozostają typowe dla segmentu średniobudżetowego.
Znacznie lepiej headset wypada natomiast pod kątem uniwersalności. Słuchawki dobrze odnajdują się zarówno podczas grania, oglądania filmów, jak i zwykłego słuchania muzyki.
Różnice pomiędzy trybem USB-C a klasycznym połączeniem analogowym są niestety słyszalne. Przy połączeniu USB dźwięk staje się wyraźnie bardziej skompresowany i mniej dynamiczny. Analogowe połączenie 3.5 mm wypada pod tym względem naturalniej i po prostu przyjemniej.


mikrofon
Na osobny akapit zasługuje mikrofon. Wypadł on całkiem dobrze jak na gamingowy headset z tego segmentu cenowego. Głos pozostaje wyraźny i odpowiednio czytelny, choć mikrofon ma tendencję do dość agresywnego wychwytywania spółgłosek wybuchowych oraz oddechów.
W praktyce oznacza to, że odpowiednie ustawienie mikrofonu względem ust ma tutaj bardzo duże znaczenie.
Co ciekawe, headset całkiem skutecznie ogranicza przechwytywanie dźwięków otoczenia. Klawiatura mechaniczna czy wentylatory komputera pozostawały słyszalne w tle jedynie w ograniczonym stopniu.


PODSUMOWANIE
lorious GHS Eternal RGB to interesujący headset gamingowy, który najmocniej wyróżnia się bardzo wysokim komfortem użytkowania oraz przyjemniejszym niż zwykle strojeniem dźwięku.
Największą zaletą tego modelu pozostaje właśnie wygoda. Słuchawki są lekkie, dobrze wyważone i nawet podczas wielogodzinnych sesji nie powodują wyraźnego zmęczenia. Miękkie pady, floating headband oraz rozsądnie dobrany docisk sprawiają, że headset po prostu bardzo dobrze leży na głowie.
Na plus należy zaliczyć również bardziej naturalny charakter brzmienia. Glorious nie próbował sztucznie pompować basu za wszelką cenę, dzięki czemu headset sprawdza się nie tylko w grach, ale również podczas słuchania muzyki czy oglądania filmów.

Niestety jednocześnie trudno nie odnieść wrażenia, że produkt wymaga jeszcze pewnego dopracowania. Największe zastrzeżenia budzi działanie trybu USB-C oraz samo oprogramowanie. Ograniczone możliwości konfiguracji EQ, brak własnych presetów oraz niespójne zachowanie dźwięku przy różnych sposobach podłączenia momentami potrafią irytować.
Kontrowersyjnie wypada również samo RGB umieszczone od frontu muszli. Efekt wizualny wygląda ciekawie, ale osoby noszące okulary mogą zauważyć odbicia podświetlenia podczas użytkowania.
Mimo wszystko Glorious GHS Eternal RGB pozostawiły po sobie całkiem pozytywne wrażenie. To headset bardzo wygodny, dobrze brzmiący i wizualnie atrakcyjny, choć jednocześnie niepozbawiony kilku wyraźnych kompromisów. Dla osób szukających lekkich, uniwersalnych słuchawek gamingowych do codziennego grania może to być naprawdę ciekawa propozycja — szczególnie jeśli priorytetem pozostaje komfort użytkowania.
plusy
- bardzo wysoki komfort użytkowania
- lekkie i dobrze wyważone
- miękkie, wygodne pady
- floating headband skutecznie redukujący nacisk na głowę
- naturalniejsze strojenie niż w wielu typowo gamingowych headsetach
- przyjemne brzmienie przy połączeniu 3.5 mm
- odłączany mikrofon
- szeroka kompatybilność dzięki USB-C i 3.5 mm
- metalowe pokrętła sterujące w wersji RGB
- estetyczny design
- subtelne podświetlenie RGB
- dobra jakość wykonania
minusy
- bardzo luźno pracujące przeguby i elementy regulacji
- podświetlenie RGB może odbijać się w okularach
- ograniczone możliwości oprogramowania
- brak możliwości tworzenia własnych presetów EQ
- niespójne działanie dźwięku przy różnych sposobach podłączenia
- wyraźny spadek jakości i głośności przy niektórych trybach USB-C
- mikrofon mocno wychwytuje oddechy i głoski wybuchowe
- brak bardziej rozbudowanych komunikatów głosowych
- część funkcji dostępna wyłącznie po USB-C
- cena wersji RGB mogłaby być nieco niższa

