Czy ktoś pomyślał o tym, że granie w chmurze może zabić modyfikacje? Google nie chce do tego dopuścić i szuka sposobu na to, aby móc je implementować w grach.

Co jeśli „gaming” przejdzie całkowicie w chmurę? Pewnie wiele osób sie nad tym nie zastanawiało, ale społeczność graczy PC może poważnie ucierpieć, bo jeśli gra nie będzie na ich komputerze, to niby w jaki sposób ją będzie można modyfikować?

Czytaj też: Xbox Scarlett i PlayStation 5 z kolejnym wspólnym podzespołem

Oficjalne stanowisko Google mówi:

Współpracujemy z deweloperami, aby wymyślić jak to zrobić. Będzie się to różniło w zależności od gry, ale pracujemy nad tym jak wspierać modyfikacje gier.

Cóż, zapewne skończy się na jakichś eksploratorach modów, które pozwolą nam wyszukiwać nieoficjalne dodatki. Coś na wzór tego, co już teraz Bethesda robi na konsolach. Problem jednak w tym, że każda modyfikacja na pewno będzie musiała przejść certyfikacje.

Na sto procent skończy się to tak, że publikacja modów się wydłuży, a do tego niektórzy deweloperzy nie będą chcieli danych modyfikacji w swoich grach. Szczególnie tych o zabarwieniu erotycznym, a nie ma co ukrywać, że to spora część tego „rynku”.

Czytaj też: Minecraft na Oculus Quest coraz bliżej

Źródło: wccftech.com

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej