WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Rozrywka

Gry indie na nowej generacji przestaną wyglądać i działać tak źle jak teraz

Gry indie często musiały uciekać się do wielu cięć na konsolach. To ma się jednak skończyć wraz z nową generacją konsol.

Zdaje się, że przyszła generacja konsol pozwoli rozwinąć się rynkowi gier niezależnych. Dziś, mali twórcy, gdy chcą wydać grę np. na PlayStation 4 czy Xboksa One muszą wprowadzać sporo cięć. Gra zaczyna wyglądać gorzej, a czasem i to nie wystarcza i produkcja dalej klatkuje i jest niegrywalna. Cały rynek był przez to zamknięty dla wielu deweloperów.

Czytaj też: Sklep Nutaku dostępny teraz za pomocą aplikacji w stylu Steama

Teraz jednak zdaje się to zmieniać. Ostatnio usłyszeliśmy o projekcie Coherence, który ma zapewnić twórcom niezależnym narzędzia pozwalające na tworzenie ogromnych światów w grach wideo. Znów pojawiły się kolejne głosy o tym, jak ożywcza dla indie developerów może być nowa generacja konsol.

Moc nowych konsol będzie znacznie większa. To oczywiste. Nie powtórzy się jednak sytuacja, w której nowe konsole były już w dniu premiery słabsze od komputerów PC. Nowy sprzęt można trochę bardziej „żyłować” dzięki czemu np. deweloper indie może wydać grę bez super-optymalizacji. Sprzęt Sony i Microsoftu powinien sobie z nią radzić. Tak uważa Marco Barrettara, który pracuje dla Ubisoftu (Far Cry 5, Starlink: Battle for Atlas).

Deweloperzy o mniejszych umiejętnościach nie będą zatem musieli już ograniczać się do stylizowanej oprawy graficznej. Na pewno zobaczymy mniej gier, które na siłę chciały pokazywać jaką to są sztuką. Więcej będzie gier trójwymiarowych z teksturami znacznie lepszej jakości.

Czytaj też: Stadia Connect – cena, premiera, ogłoszenia gier

Źródło: wccftech.com