HP Instant Ink – drukarka z tuszem na abonament

HP Instant Ink - drukarka z tuszem na abonament

Żyjemy w dziwnych czasach i nietypowe rozwiązywanie codziennych problemów powinno nas coraz mniej dziwić. Jednym z takich rozwiązań zdecydowanie jest HP Instant Ink. Czyli abonament na tusz do drukarki.

Tusz, który sam się zamawia. Bo zużywamy go coraz więcej

W dobie pandemii zużycie drukarek wzrosła. Z danych HP wynika, że sprzedaż drukarek w ostatnim czasie wzrosła o 7% rok do roku, a o 12% jeśli mówimy o sprzęcie HP. Z kolei miesięczny wzrost użytkowników mobilnej aplikacji firmy to aż 72% rok do roku, a liczba rejestracji w usłudze Instant Ink wzrosła o 60% rok do roku.

HP łączy te dane z ogólnymi danymi na temat subskrypcji. Ich ogólna popularność rośnie o 200% rok do roku, a przy tym coraz więcej osób ceni swobodę w czasie pracy (67% badanych), rośnie też szeroko pojęta eko-świadomość (73% osób docenia zrównoważony rozwój).

Wychodząc naprzeciw temu wszystkiemu, HP wprowadza do Polski usługę HP instant Ink, czyli… drukowanie na abonament. Jak dziwnie to nie brzmi, w tym szaleństwie może być metoda.

Czytaj też: Outriders – test wydajności kart graficznych Nvidia

Czym jest HP Instant Ink?

W ramach subskrypcji określamy nasze miesięczne zużycie… drukarki(?) i wyrażamy je w liczbie drukowanych stron. W zależności od typu drukarki ich liczba jest przeliczana na wysokość miesięcznego abonamentu. Wygląda to następująco:

HP Instant Ink - drukarka z tuszem na abonament

Pewnie podobnie jak ja, w tym momencie pojawiło się Wam wiele pytań. Co jeśli mam abonament na 50 stron, ale wydrukuję w miesiącu 40 lub co gorsza – 51!? Niewykorzystane strony przechodzą na kolejne miesiące (maksymalnie trzy miesiące). Z kolei po przekroczeniu limitu drukarka nam się nie wyłączy. Aktywowany zostanie pakiet dodatkowy (4,99 zł za 10 stron). Do tego w razie potrzeby możemy dowolnie zmieniać aktualnie posiadaną subskrypcję.

Czytaj też: Premiera Hyundai Kona N 2022. Czekaliśmy na nią długo, ale było warto

Ważnymi cechami subskrypcji są dwa aspekty. Przede wszystkim – nie ważne co i jak drukujemy. Strony to strona. Bez względu na kolor, gęstość wydruku itd. Druga kwestia to wymiana tuszu lub tonera. W ramach subskrypcji drukarka sama informuje producenta o tym, że niedługo przestaniemy mieć możliwość drukowania i automatycznie zostanie zamówiony nowy, który pod drzwi dostarczy nam kurier. Zabierając przy tym zużyty pojemnik na tusz, czy toner. W ten sposób uaktywniany jest aspekt ekologiczny usługi, bo HP już w odpowiedni sposób zadba o dalsze wykorzystanie naszych odpadów.

HP+, czyli drukowanie na wypasie

HP+ to kolejna usługa, która rozszerza możliwości drukowania. W jej skład wchodzi wspomniany Instant Ink, który jest w ramach HP+ darmowy przez 6 miesięcy. Jaki jest haczyk? Wymogiem wobec klienta jest wykorzystywanie oryginalnych tuszy/tonerów oraz posiadanie kompatybilnego sprzętu:

HP Instant Ink - drukarka z tuszem na abonament

W zamia, w ramach HP+ dostajemy też szereg zabezpieczeń, np. przez złośliwym oprogramowaniem, możliwość korzystania z chmury HP, drukowania za jej pomocą z praktycznie dowolnego miejsca, możliwość skanowania dokumentów aparatem w smartfonie, czy też możliwość uwierzytelniania druku. Do tego HP+ wydłuża gwarancję na sprzęt o rok oraz zobowiązuje HP do posadzenia 1 drzewa za każde wydrukowane 1000 stron.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Obserwuj nas w Google News