WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Testy

Huawei Y6p czyli tanio i nie dla każdego

Co powiecie na smartfon za 599 złotych? Ja osobiście powiedziałem „tak” i poniekąd żałuje, choć było to dobrowolne rendez-vous w ramach testu. Tak czy inaczej, oto Huawei Y6p, na którym usług Google nie uświadczycie. 

Pierwsze chwile z Huawei Y6p

Jedno trzeba powiedzieć – producenci postarali się, żeby modele nawet z niskiej półki cenowej, która zakrawa o budżetowe rozwiązania, wyglądały przyzwoicie. Tak też jest z modelem Huawei Y6p. Ten na pierwszy rzut oka sprawia godne wrażenie, ale wystarczy się przyjrzeć, żeby poczuć, że coś w nim nie gra, a tym czymś jest rzecz jasna ograniczony budżet. 

Najpierw samo pudełko. Tradycyjne, kartonowe z równie tradycyjnym wyposażeniem, bo przewodem USB-A do microUSB, 10 W ładowarką, kluczykiem do otwierania szufladki na dwie karty nanoSIM i kartę pamięci microSD do 512 GB oraz proste słuchawki, które jakością nie przewyższają 99% słuchawek, jakie macie przy sobie. 

Chociaż wspominałem, że Y6p wygląda przyzwoicie, to jego wykonanie już do takich nie należy. Plastikowe plecki i ramka okropnie zbierają zabrudzenia, jak również sam szklany ekran, który może i sprawia wrażenie wytrzymałego (przynajmniej po prostym teście “stukania”), ale jego powłoka oleofobowa do najlepszych nie należy.

Chociaż nie można wróżyć plastikowym panelom wysokiej odporności, to ich wykonanie jest jednak godne przyklaśnięcia, ponieważ same plecy dobrze imitują szkło poprzez załamywanie światła. Czy w dotyku imitują je równie dobrze? Co do tego nie miałbym już takiej pewności. 

Jeśli z kolei o fizyczności mowa, to nie przeżyjemy tutaj żadnych zaskoczeń. Na tyle modelu Y6p znalazł się dobrze ułożony czytnik linii papilarnych oraz delikatnie tylko wystający nad obudowę moduł z trzema aparatami, pod którym znalazła się lampa błyskowa.

Na dolnej krawędzi znajdziemy przeciętny i zdecydowanie nie do muzyki głośnik mono, mikrofon, złącze microUSB oraz port jack 3,5 mm, podczas gdy na górnej świecą pustki… pomijając dziurkę dla mikrofonu. Z kolei po lewej znajdziemy tackę na karty, a po prawej tradycyjny zestaw dwóch przycisków. Te działają bez zarzutu. 

Dopełniając już wszystko, Huawei Y6p waży przyjemne 185 gramów i pewnie siedzi w dłoni przez swoje wymiary rzędu 159,1 x 74,1 x 9 mm. Przynajmniej do momentu, w którym nie nałapie zbyt wiele zabrudzeń. 

Spis treści:
PRZEJDŹ DO 2 STRONY: Wyświetlacz i działanie
Pokaż cały spis treści
PRZEJDŹ DO 2 STRONY: Wyświetlacz i działanie