WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

IARPA chce identyfikować osoby z setek metrów

IARPA, a więc agencja rządowa Intelligence Advanced Research Projects Activity ogłosiła nowy program, w którym udoskonali rozpoznawanie osób, korzystając z wielu wskaźników biometrycznych. Takie rozwiązanie ma być bardziej efektowne, a na dodatek radzić sobie z rozpoznawaniem nawet w odległości setek metrów. 

Czytaj też: Trwają testy bezzałogowych konwojów wojskowych

Takie coś przy użyciu istniejącej technologii jest praktycznie niemożliwe. Jednak jeśli się to uda, to ta nowa technologia pozwoliłaby agencjom szpiegowskim na szybką identyfikację osób korzystających z kamer rozmieszczonych na odległych dachach i bezzałogowych statkach powietrznych. Nie ma w tym nic dziwnego, jako że IARPA jest ramieniem badawczym dla CIA i innych agencji wywiadowczych.

Obecne rozpoznawanie twarzy jest podatne na błędy nawet w idealnych warunkach, więc agencja próbuje pokonać te ograniczenia na dwa sposoby: gromadząc bardziej szczegółowe dane szkoleniowe dla systemów SI i tworząc systemy oparte na wielu typach danych w celu identyfikacji osób. Ponadto szuka też rozwiązania swojego problemu w ramach programu BRIAR, którego celem jest opracowanie narzędzi identyfikacyjnych, które działają z oddalonych, lub położonych wysoko punktów obserwacyjnych.

IARPA potrzebuje więc nowe zestawy danych określonych zdjęć (np. ludzi oddalonych o ponad 300 metrów od aparatu i pod kątem nachylenia powyżej 20 stopni). Jednak nawet tak solidne przygotowania nie zapewnią technologii rozpoznawania twarzy 100% skuteczności. Stąd też eksperymentowanie z rozpoznawaniem wzorców w mimice, ruchu, czy wzrostu oraz płci.

Czytaj też: Autonomiczny dron MQ-25 Boeinga coraz bliżej roli powietrznej stacji

Źródło: Defenseone