W 2016 roku Australijscy naukowcy pokazali światu implant mózgowy wielkości zapałki. Może on zostać wprowadzony pod czaszkę za pomocą naczyń krwionośnych. Właśnie otrzymał on nowe możliwości.

Implant oprócz monitorowania sygnałów mózgowych może komunikować się z mózgiem za pomocą małych impulsów elektrycznych. Zespół wykorzystał to do elektrostymulacji kory słuchowej owiec. Udało im się wywołać ruch w mięśniach twarzy i kończyn zwierząt. Oznacza to, że implant może być wykorzystywany do wykonywania głębokiej stymulacji mózgu. Technika ta jest bardzo obiecująca przy leczeniu Parkinsona, depresji czy epilepsji.

Dzięki łatwej aplikacji implant może stać się standardem w głębokiej stymulacji mózgu. Jest to mniej kosztowna opcja oraz wygodniejsza dla pacjentów. Oczywiście najpierw naukowcy muszą przeprowadzić jeszcze więcej badań, aby w 100 procentach stwierdzić bezpieczeństwo dla ludzi.

Czytaj też: Naukowcy znaleźli białko odpowiedzialne za szybki wzrost organizmów

Źródło: Spectrum.ieee

 

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!