Ludzie mogliby wytwarzać jad. Co stoi na przeszkodzie?

biologia

Mogłoby się wydawać, że wytwarzanie jadu kojarzy się przede wszystkim z wężami czy skorpionami. Nowe badania sugerują jednak, iż ludzie także mogliby posiąść taką umiejętność.

Dokładniej rzecz biorąc, chodzi o szereg genów, związanych w dużej mierze z gruczołami ślinowymi. Poświęcone im analizy wyjaśniają, jak w królestwie zwierząt zachodziła ewolucja jadu. Miała ona miejsce ponad 100 razy.

Czytaj też: 8 najbardziej jadowitych pająków świata

Artykuł w tej sprawie, opublikowany na łamach Proceedings of the National Academy of Sciences, sugeruje, że naukowcy zrozumieli, jakie mechanizmy stoją za przekształceniem gruczołów ślinowych w jadowe. Autorzy badania skupili się na genach, które są związane z jadem, ale nie odpowiadają za produkcję samych toksyn.

Ludzie mogliby wytwarzać jad, ale ewolucja nie doprowadziła do takiego rozwiązania

Biolodzy wzięli pod uwagę jadowitego węża z gatunku Trimeresurus mucrosquamatus i odnotowali, że geny regulujące produkcję śliny u ludzi są podobne do tych, które u węży wiążą się z wytwarzaniem jadu. W efekcie nawet niezwiązane ze sobą gatunki posiadają „fundamenty” pod produkcję toksyn, choć większość z nich nie wykorzystuje takiej możliwości. Np. kalikreiny, występujące u ludzi w roli białek trawiących inne białka, stanowią kluczowe elementy wielu rodzajów jadu.

Czytaj też: Najgroźniejsze grzyby – top 7

Dlaczego ewolucja nie wyposażyła nas w tego typu rozwiązania? Nasz gatunek od dawna wykorzystuje inne sposoby na polowanie bądź walkę. Produkcja jadu ma też swoje koszty, m.in. w zakresie zużycia energii, której i tak zużywamy sporo, np. w związku z rozwiniętymi mózgami. Badania pokazują, iż wytwarzanie toksyn jest mocno związane z otaczającymi środowiskiem. Np. węże morskie mają coraz słabszy jad, ponieważ przerzuciły się z polowania na ryby na zjadanie ich ikry. Z kolei węże polujące na jaszczurki często są bardzo jadowite, ponieważ ich ofiary muszą paść, zanim będą w stanie ukryć się w szczelinach skalnych.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News