Na terenie kanadyjskiej Arktyki odkryto rzeźby, które być może przedstawiają wikingów. Byłoby to najstarsze odkryte tego typu znalezisko dotyczące obu Ameryk. Istnieje możliwość, iż portrety wcale nie przedstawiają skandynawskich żeglarzy. Aby to sprawdzić, naukowcy zamierzają najpierw usunąć tłuszcz pokrywający rzeźby. 

Wikingowie zamieszkujący mroźne obszary powszechnie stosowali tłuszcze roślinne, m.in. do konserwowania żywności oraz gotowania. Tłuszcze, które pokrywają przedmioty powodują, że trudniej je zidentyfikować i zakłócają datowanie radiowęglowe. Dodatkowo arktyczne środowisko, ubogie w gleby, wpływa na łatwiejsze pokrywanie się obiektów tłuszczem na przestrzeni setek lat, co dodatkowo utrudnia określenie wieku przedmiotu.

Aby rozwiązać problem, naukowcy z Norwegii użyli rozpuszczalników. Przetestowali swój pomysł na wcześniej przebadanej próbce drewna pochodzącej sprzed 42 tysięcy lat. Niestety pierwsza mieszanka okazała się nieskuteczna, bowiem po usunięciu tłuszczu z drewna datowanie radiowęglowe wykazało, że liczy ono ok. 16 tysięcy lat. Wtedy sięgnęli po aceton, który jest znacznie efektywniejszy.

Teraz możliwe będzie rozwiązanie tajemnicy drewnianych rzeźb z kanadyjskiej Arktyki. Te rzeźby, które zostały stworzone przez rdzennych mieszkańców regionu, mają cechy, które zdaniem niektórych uczonych można powiązać z wikingami. Jedną z rzeźb znaleziono w latach 70. na wyspie Baffin. Obiekt niekoniecznie przedstawia wikinga, ale być może jest to jeden z członków wypraw Sir Martina Frobishera do kanadyjskiej Arktyki w latach 70. XVII wieku.

[Źródło: livescience.com; grafika: Owen Jarus, Michele Hayeur-Smith]

Czytaj też: 1500-letni ołtarz Majów ujawnia tajemnice nt. królów Węży

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!