Małe, ale spodziewane rozczarowanie. W wywiadzie serwisu PCGamesN z Davidem Wangiem, przedstawicielem ekipy Radeon Technologies Group wyszło na jaw, że nadchodzące w przyszłym roku karty AMD Navi nadal będą bazowały na monolitycznym rdzeniu krzemowym.

Już od pierwszych przecieków na temat kart graficznych Navi, a nawet oficjalnych roadmap ujawnionych przez AMD wielu myślało, że firma ponownie przyczyni się do drastycznego rozwoju technologii. Zupełnie jak przy procesorach centralnych z serii Ryzen Threadripper oraz Epyc, które posiadają 2/4 fizycznie połączone ze sobą rdzenie krzemowe. Taka skalowalność w przypadku GPU byłaby wręcz serum na wszystkie problemy rodziny Radeon… w tym wydajność.

Niestety nie wszystko jest takie proste, jak na to wygląda. Wang potwierdził, że stworzenie karty graficznej bazującej na kilku rdzeniach jest możliwe, ale wiążę się ze sporymi problemami. Natura rdzeni graficznych jest zupełnie inna, niż tych z procesorów centralnych, dlatego stworzenie układu MCM (high-performance multi-chip module) przypominałoby bardziej konfigurację CrossFire. Nie jest tajemnicą, że ta nie sprawdza się w praktyce najlepiej.

Przedstawiciel RTG stwierdził, że zastosowanie takich rozwiązań musi zostać zoptymalizowane pod kątem aplikacji. Chyba że AMD wpadnie na pomysł, jak ukryć istnienie “wewnętrznego CrossFire” tak, aby kod traktował go jako zwyczajne GPU. To jednak prędko nie nastąpi, bo implementacja połączeń Infinity Fabric w przypadku kart graficznych to tylko wierzchołek góry lodowej. Programiści bowiem muszą również poradzić sobie z rozplanowywaniem zadań pomiędzy kilkoma rdzeniami oraz zupełnie inną alokacją pamięci. Miejmy więc nadzieje, że uda im się to osiągnąć do 2020 roku, bo to właśnie wtedy AMD ma zaprezentować karty graficzne nowej generacji. A 7nm Navi? No cóż, podobno już za kilka miesięcy.

Źródło: PCGamesN

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!