WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Rozrywka

Kingdom Come: Deliverance 2 na CryEngine, a więc wątpliwości co do płynności

Kingdom Come: Deliverance 2 powstanie jednak na silniku graficznym CryEngine, a więc tym samym, na którym powstała zachwalana pierwsza część… i to nie jest dobra wiadomość. 

Długo czekałem na wydanie Kingdom Come: Deliverance. To, co jednak otrzymałem na premierę, znacznie odbiegało od moich oczekiwań. Twórcy wycieli z gry wiele elementów, które obiecali podczas kampanii na Kickstarterze, a do tego płynność gry na konsolach była tragiczna.

Czytaj też: Nowe marki Ubisoftu powstaną, mimo porażki Starlink

Jeśli jesteście posiadaczami PlayStation 4 Pro lub Xboksa One X to pewnie nie macie pojęcia nawet, o co mi chodzi. Te wersje konsol radzą sobie z Kingdom Come: Delivernace już dość dobrze. Niestety, wersje przeznaczone na PlayStation 4 i Xboksa One są miejscami niegrywalne. Gra się przycina, nie wczytuje tekstur lub wywala nas do menu konsoli.

Dlatego, gdy twórcy zapowiedzieli, że następca Kingdom Come: Deliverance również użyje CryEngine, to zacząłem się obawiać o tę produkcję. Dlaczego studio jest wierne temu silnikowi? Deweloperzy sami przyznają, że praca na nim była męką (Crytek musi się cieszyć), a ich produkcja nie była w stanie wyświetlać więcej niż pięciu NPC na ekranie (a kampania na Kickstarterze zapowiadała wielkie bitwy).

Twórcy na tyle jednak zoptymalizowali silnik i stworzyli do niego własne narzędzia, że nie chcą teraz ich porzucać. Jako jedyni mają gotową technologię, która umożliwia stworzenie na CryEngine gry RPG. Nadzieja na to, że jednak gra nie będzie się cięła jest również w tym, że do premiery drugiej odsłony otrzymamy również nową generację konsol. Tamte urządzenia będą już uruchamiały większość gier w 4K. Czy tak też będzie w z KC:D, które na RTX2080Ti w 4K wyciąga tylko 36 klatek na sekundę?

Czytaj też: Słyszycie co tak bzyczy w Minecraft? To pszczoły!

Źródło: dsogaming.com