Nabywcy supersamochodów po prostu kochają włókna węglowe, o czym doskonale wie Koenigsegg. Widać to przynajmniej po jego najnowszym supersamochodzie KNC Regera, która ukazuje się nam w całościowym wydaniu z surowego włókna węglowego.

Jest to poniekąd wyczyn, ponieważ doprowadzenie karoserii z włókna węglowego do tego stanu wymagało usunięcie wszelkich lakierów, a nawet cieniutkiej warstwy żywicy epoksydowej. To właśnie pozbycie się tego drugiego było najtrudniejsze, ponieważ ta żywica jest jednym ze składowych, których obecność jest wymogiem przy procesie produkcyjnym. Musiała więc zostać ręcznie szlifowana przez wiele żmudnych godzin z każdego elementu nadwozia i to tak delikatnie oraz uważnie, żeby ukryta pod nią powłoka nie uległa zniszczeniu. Efekt finalny jest jednak zdecydowanie warty tego nakładu pracy. Zwłaszcza że było to możliwe dzięki autorskiemu procesowi firmy (Koenigsegg Naked Carbon), której opracowanie tego rozwiązania zajęło podobno wiele lat i służyło głównie do niewielkich dodatków z włókna węglowego na kołach, kierownicach i elementach aerodynamicznych.

KNC Regera jest więc pierwszym samochodem, w którym Koenigsegg zastosował swój patent na całej powierzchni. Nie myślcie jednak, że wpłynęło to negatywnie na wytrzymałość karoserii – ta jest teraz bardziej odporna na zadrapania oraz wyszczerbienia, które powstawały głównie na warstwie epoksydowej gąbki, która w tym wydaniu ważyła około 20 kilogramów. Po stronie osiągów również możemy liczyć na górną półkę. KNC Regera podbija bowiem ulice swoim hybrydowym napędem o mocy 1500 koni mechanicznych, zdolnych do osiągnięcia prędkości 400 km/h przed upłynięciem 20 sekund. Ten model trafi początkowo tylko do oferty szwajcarskiego dealera Carage, który ma rozpocząć swoją działalność w marcu przyszłego roku.

Czytaj też: Nissan potwierdził specyfikację i cenę limitowanego GT-R50

 Źródło: New Atlas

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!