Korsyka i Elba słyną z narodzin i więzienia Napoleona Bonaparte. Niestety, teraz mogą one stać się słynne z innego powodu – formującej się śmieciowej plamy obok wysp.

Prądy morskie okresowo przynoszą nowe śmieci, które przemierzają dziesiątki kilometrów i zatrzymują się pomiędzy tymi dwoma wyspami. Co więcej, północno-wschodnie wiatry będą zaciągały plastiki w lecie na wybrzeże Korsyki i tym samym wyspa zostanie mocno zaśmiecona.

Czytaj też: Największy podwodny wulkan odnaleziony

Niestety, tylko część ze śmieci może zostać poddana recyklingowi. Ponowne wykorzystanie reszty byłoby zbyt drogie i kompletnie nieopłacalne. Oczywiście największym problemem jest gromadzenie się plastiku w zwierzętach, które potem są pożywane przez ludzi. Musimy coś zrobić z tą plamą śmieci, bowiem każdy na tym ucierpi.

Plama śmieci na Morzu Śródziemnomorskim to nie jedyny tego typu nowy problem na świecie. Aktualnie australijskie wyspy Coco mają ok. 414 milionów kawałków plastiku zaśmiecających ich brzegi. Ogromna cześć z nich jest zakopana pod powierzchnią.

Czytaj też: Prawie 25% lodu w zachodniej Antarktyce może się rozpaść

Źródło: Livescience

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!