Mamy optymistyczne wieści na temat mutacji koronawirusa

pandemia covid-19

Co jakiś czas media nagłaśniają informacje dotyczące kolejnych szczepów koronawirusa odpowiedzialnego za trwającą pandemię. Naukowcy doszukują się jednak powodów do optymizmu.

Vaughn Cooper z Uniwersytetu w Pittsburghu zajmuje się poszukiwaniem wzorców w ewolucji SARS-CoV-2. Aby tego dokonać, naukowcy analizują próbki pochodzące od tysięcy pacjentów z całego świata. O ile większość mutacji znika po zainfekowaniu kilku osób, tak zdarzają się przypadki, w których zmiany w genomie wirusa ułatwiają mu przetrwanie, co z kolei napędza rozprzestrzenianie się kolejnych wariantów.

Czytaj też: Aplikacja STOP COVID z nowymi funkcjami – zapisy na test i szczepienie

Kluczowe w jego badaniach jest zjawisko konwergencji. W przypadku koronawirusa wywołującego COVID-19 chodzi o występowanie podobnych zmian w szczepach, które są od siebie oddzielone (np. rozprzestrzeniają się na dwóch różnych kontynentach). Szczególnie częsta jest konwergencja w obrębie mutacji białka kolczastego, używanego przez SARS-CoV-2 do infekowania potencjalnych nosicieli.

Mutacje koronawirusa jak na razie nie okazały się szczególnie groźne

Skąd więc powody do optymizmu? Jako że wiele nowo odkrytych wariantów wydaje się stanowić powtórzenia mutacji znalezionych w innych skatalogowanych szczepach, można przypuszczać, że koronawirusowi zaczynają się kończyć potencjalne adaptacje.

Czytaj też: Ewolucja koronawirusa postępuje, ale nasze przeciwciała też się zmieniają

Problem polega na tym, iż im więcej zakażeń, tym większa szansa na wystąpienie mutacji. Te mogą obniżać skuteczność szczepionek oraz omijać przeciwciała powstające po przechorowaniu COVID-19. Właśnie dlatego ważne będzie ograniczenie liczby infekcji, tak, aby zminimalizować ryzyko pojawienia się nowych szczepów koronawirusa.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News