WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Testy

Test Lenovo Yoga S940. Mało Yogi w Yodze, ale to udany ultrabook

Lenovo od dłuższego czasu mocno eksperymentuje z serią Yoga. Dzisiejsze modele z tym dopiskiem nie przypominają już laptopów sprzed lat. Yoga S940 jest odejściem od niemal wszystkiego, do czego przyzwyczaiła mnie seria. Czy są to zmiany na dobre? Sprawdźmy!

Specyfikacja i pudełko jakiego nie było

Od pewnego czasu Lenovo pakuje swoje laptopy w nietypowe, kolorowe pudełka. Nie inaczej jest w przypadku Yogi S940. Dodatkowo jest ono bardzo małe. Oczywiście laptopa dostajemy w typowym, szarym kartonie. W środku jednak mamy bardzo małe pudełko, które jest niewiele większe od samego komputera. Pierwsza myśl – gdzie jest laptop? Bo tam się na pewno nie zmieścił.

W zestawie znajdziemy dwuczęściową, dużą ładowarkę sieciową o mocy 65W. Szkoda, że Lenovo nie idzie np. w ślady Huaweia i nie decyduje się na znacznie mniejsze zasilacze.

Specyfikacja:

  • aluminiowa obudowa o wymiarach 319 x 197 x 14,6mm i masie 1,2 kg,
  • ekran IPS, podświetlenie LED, przekątna 14 cali, rozdzielczość 14,1 cala, rozdzielczość 1080 x 1920 pikseli, błyszczący,
  • procesor Intel Core i7-8565U, 4 rdzenie, 8 wątków, taktowanie 1,8 – 4,6 GHz, 8 MB cache,
  • 16 GB pamięci RAM, DDR3, 2400 MHz, wlutowana, brak wolnych slotów,
  • dysk SSD M.2 PCIe  1 TB,
  • grafika Intel UDH Graphics 620,
  • łączność Wi-Fi ac, Bluetooth 5.0, USB-C x1, USB-C Thinderbolt 3 x2, Jack 3,5mm, czytnik linii papilarnych zintegrowany z włącznikiem,
  • kamera 1 Mpix, zgodna z Windows Hello,
  • cena: 6499 zł.

Wizualny eksperyment

Yoga S940 wygląda bardzo nietypowo nie tylko jak na swoją serię, ale w ogóle jak na laptop Lenovo. Z jednej strony niektóre elementy są na swoim miejscu. Charakterystyczne logo na klapie oraz sama klapa wykonana z solidnego aluminium. Tylko coś z nią jest nie tak… Mamy tu efekt znany z laptopów Asusa. Górna część laptopa wydaje się bardzo niska i podłużna. Po otwarciu prawia wrażenie, jakby nie była w stanie przykryć klawiatury. To efekt, który szybko przestajemy zauważać, ale pierwsze spotkanie jest nieco dziwne.

Po otwarciu klapy jest dziwnie… do połowy. Klawiatura wygląda jak w typowej Yodze. A dzięki temu, że laptop jest szeroki, to jej bokach znalazło się miejsce dla głośników. Ekran to już jeden wielki eksperyment. Pokrywa go szkło 2.5D z zakrzywionymi bokami. To element przeniesiony wprost ze smartfonów. Podobnie jak bardzo cienkie ramki, które w końcu w laptopie Lenovo są cienkie na czterech bokach. Nie mamy już tutaj tego szerokiego pasa pod wyświetlaczem. O ile ramki wyglądają naprawdę dobrze, tak cały czas nie mogę przyzwyczaić się do zakrzywionych boków.

Kolejnym nietypowym elementem jest… wycięcie? W każdym bądź razie – przeciwieństwo smartfonowego wcięcia. Szkło wystaje ponad linię ramki wokół ekranu i w tym miejscu znajdziemy kamerę zgodną z Windows Hello. W tym samym miejscu na krawędzi klapy widnieje elegancki napis Yoga Series.

Od spodu mamy trzy miękkie gumy, które bardzo stabilnie utrzymują laptop na blacie. Znajdziemy tu też wylot powietrza oraz dodatkowe wyloty głośników.

Yoga S940 jest genialnie wykonana. Nie można jej kompletnie nic zarzucić. W zasadzie od samego początku czujemy, że mamy do czynienia ze sprzętem z najwyższej półki.

Spis treści:
PRZEJDŹ DO 2 STRONY: Klawiatura i touchpad, porty
Pokaż cały spis treści
PRZEJDŹ DO 2 STRONY: Klawiatura i touchpad, porty