Loty międzygwiezdne a języki. Jak zmieni się nasza mowa?

SpaceX, misja SpaceX, SpaceX i NASA, załogowa misja SpaceX

Podczas ewentualnej podróży międzygwiezdnej, które prawdopodobnie byłaby niezwykle długa, wiele pokoleń ludzi będzie się rodzić i wychowywać w zamkniętym środowisku. Poza szeregiem biologicznych zmian, mogłoby to doprowadzić również do modyfikacji w zakresie lingwistyki.

Historia literatury pokazuje, że ludzie w XV-wiecznej Anglii, podróżujący po tym samym kraju mogli doświadczyć bariery językowej. Wystarczy zwiększyć ten dystans to do 4,25 roku świetlnego (odległość do Proxima Centauri), aby wyobrazić sobie, jak język może stanowić poważną komplikację, jeśli chodzi o podróże międzygwiezdne.

Autorzy badania, Andrew McKenzie i Jeffrey Punske wykorzystali przykłady różnych grup językowych na Ziemi i tego, jak nowe języki rodziły się z powodu odległości i czasu. Następnie ekstrapolowali te obserwacje, aby zrozumieć, jak ten sam proces zachodziłby w ciągu 10 lub więcej pokoleń podróży międzygwiezdnych.

Naukowcy dodali, że w przeciągu 10 pokoleń z pewnością pojawią się nowe pojęcia, problemy społeczne, modne słowa. Ludzie na Ziemi mogą ich nigdy nie poznać. A im dalej poleci statek, tym jego załoga będzie miała mniejszy kontakt z mieszkańcami naszej planety. Przykładem tego zjawiska mogą być polinezyjscy żeglarze, którzy zamieszkiwali wyspy Południowego Pacyfiku od 3000 do 1000 lat p.n.e. Chociaż korzenie tych żeglarzy sięgają Tajwanu, to proces ekspansji doprowadził do rozwoju zupełnie nowych kultur. Języki polinezyjskie, które się pojawiły, w niewielkim stopniu przypominały starożytny język używany przez przodków tych żeglarzy.

Czytaj też: Dlaczego naukowcy chcą drukować organy w kosmosie?

Bez kogoś, kto będzie śledził zmiany i starał się utrzymać standardy gramatyczne, rozbieżność językowa będzie nieunikniona. Być może jedynym sposobem będzie więc używanie „starego” języka do komunikacji międzyplanetarnej. W przypadku ekspansji, gdy kolejne statki z Ziemi dotrą do skolonizowanych planet, a ich załogi spotkają się z miejscowymi, może dojść do nieporozumień. W efekcie nowe fale imigrantów napotkają barierę językową i mogą mieć problemy z adaptacją.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News

Problemów może być nawet więcej, choć obecnie jest to przede wszystkim gdybanie. Najpierw musimy bowiem opuścić własną planetę i polecieć np. na Marsa, aby myśleć o problemach w sferze lingwistycznej.