Reklama

Maski a koronawirus – co o nich wiemy?

CDC kilka dni temu ogłosiły, że nowy koronaawirus rozprzestrzenia się głównie za pośrednictwem transmisji międzyludzkiej, a ta z wykorzystaniem powierzchni jest mniej prawdopodobna. Nie zmienia to faktu, że może ona wystąpić.

Nowy raport włoskiego urzędu ds. zdrowia sugeruje, że SARS-CoV-2 może przetrwać na powierzchniach masek nawet przez 4 dni. Właśnie dlatego trzeba uważać podczas korzystania z nich. Włoski ISS twierdzi, iż cząsteczki SARS-CoV-2 zostały wykryte na wewnętrznej stronie maski po 4 dniach od jej założenia, a na zewnątrz po maksymalnie 7 dniach. Inne badania, przeprowadzone kilka tygodni temu, sugerowały, że nowy koronaawirus może przetrwać do 7 dni na powierzchni tych obiektów.

Jednocześnie nie jest jasne, czy wykrywane fragmenty są zdolne do zakażania innych osób. Problem w tym, że minimalna ilość koronaawirusa potrzebna do zainfekowania człowieka nadal nie jest znana. Co więcej, odpowiedź immunologiczna pacjentów również odgrywa ważną rolę w ustaleniu tej minimalnej ilości.

Czytaj też: Jak bardzo zakaźliwy jest koronawirus na powierzchniach?

W przypadku przeprowadzonych badań problem wiązał się z faktem, że wirus mógł być martwy, ale wciąż wykrywalny podczas testów. Nawet jeśli będziemy mieli z nim kontakt, musi on dotrzeć do naszych ust, nosa lub oczu, aby doszło do infekcji. Właśnie dlatego maski powinny być regularnie dezynfekowane, najlepiej po każdym użyciu, np. za sprawą prania w wysokiej temperaturze.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News