Halo, panie Newell, sytuacja wychodzi panu spod kontroli! Może i działalność Epic Games jest prokonsumencka, tworząc Valve konkurencje, ale takie podkradanie gier jest wręcz nieprzyzwoite. Okazało się, że Metro Exodus, na które czekamy od wielu miesięcy, nie trafi na Steam w dniu premiery, będąc oferowanym ekskluzywnie w Epic Games Store.

Metro Exodus produkowane przez ukraińskie studio 4A Games i będące pod opieką wydawcy Deep Silver zrobiło firmie Valve niemałego psikusa, uciekając z platformy Steam na nieco ponad dwa tygodnie przed premierą. Wprawdzie moglibyśmy oczekiwać najgorszego, a mianowicie permanentnej wyłączności, ale nie – cyfrowe wydanie Metro Exodus wróci na Steam po 12 miesiącach. Plusem jest to, że jego cena u „nowego gracza” spadła z 59,99$ do 50$.

Nie muszą się bać też ci, którzy złożyli już przedpremierowe zamówienia na Steamie (te potrwają do końca dzisiejszego dnia, czyli 28 stycznia), ponieważ otrzymają grę i w następnych miesiącach nawet możliwość zakupu ewentualnych DLC. Innymi słowy, jeśli chcecie koniecznie kupić Metro Exodus na Steam, to radzę się Wam śpieszyć, bo taka możliwość wróci dopiero 14 lutego 2020 roku. Nie znamy jednak szczegółów na temat pudełkowych edycji na PC.

W sprawie wypowiedziało się Valve, nie kryjąc zaskoczenia i zniesmaczenia:

Uważamy, że decyzja o usunięciu gry jest nieuczciwa dla klientów Steam, zwłaszcza po długim okresie przedsprzedażnym. Przepraszamy naszych klientów, którzy oczekiwali, że Metro Exodus będzie dostępne w sprzedaży od 15 lutego, ale dopiero niedawno otrzymaliśmy informację o decyzji i mamy ograniczony czas, aby wszyscy się o tym dowiedzieli.

A co Wy myślicie na ten temat? Czy takie „podkradanie” wydawców w wykonaniu twórców Fortnite jest w ogóle etyczne?

Czytaj też: Wymagania sprzętowe Metro Exodus – jest (nie?)źle

Źródło: Gamesindustry

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!